Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Nie no, o 20-30% to Ja nawet nie myślę. To jest coś już dla ludzi, którzy naprawdę ogarniają temat.
Też jeszcze wracając do tego, co robi "przysłowiowy" ziom Tomakina, to też jest praktycznie robota na pełen etat. Ja chcę czegoś, czemu nie muszę poświęcać wiele wysiłku, a co:
A) Daje praktycznie gwarancję długoterminowego "zysku" ponad poziom inflacji.
B) Jest bezpieczne, duże straty są bardzo mało prawdopodobne.
Też trzeba zawsze porównywać z alternatywą. Można trzymać pieniądze w skarpecie, będzie bezpieczna strata wartości paru procent każdego roku.
Złoto i lokaty - już trochę lepiej, ale jednak tutaj można mówić w najlepszym wypadku o ochronie wartości oszczędności przed inflacją. Inwestycje długoterminowe to taki kolejny krok.
Nie liczę, że na tym się dorobię - od tego jest praca, jak sam zauważyłeś "wystarczy więcej zarabiać.. ewentualnie bardziej ryzykowne opcje jak Krypto, czy aktywne inwestowanie, no ale właśnie - ryzyko. Regularne, konserwatywne inwestycje to coś, co moim zdaniem może po prostu w pewnym stopniu poprawić moją sytuację.
To znaczy, w Tomakinowej terminologii - to nie jest suplement, dzięki któremu odzyskam obłączki, albo pamięć z najlepszego okresu, ale na przykład coś taniego, co poprawi stan skóry głowy, albo jakość snu. Taki B-complex powiedzmy  .
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(12-15-2024, 07:00 PM)Nawaphon napisał(a): Dzięki za odpowiedź, Muniek.
Parę kwestii:
1) Jeśli chodzi o mieszkania, niedawno trafiłem na film chyba najbardziej popularnego Polskiego "rentiera", Jakuba Midela (Czy tam Midla, nie wiem jak to nazwisko się odmienia)
https://www.youtube.com/watch?v=nHCR9HfgdXc
Mówi, że sprzedaje wszystkie mieszkania. Można się na pewno kłócić, z jego strategią, czy wnioskami - ale moją uwagę zwróciły wyliczenia, gdzieś w środku filmu. Dzisiaj mówimy już tutaj o zupełnie innych kwotach, niż 10 lat temu. Już to tak atrakcyjnie nie wygląda. W moich warunkach zresztą opcja nierealistyczna, bo nie mogę liczyć na kredyt (Długa historia )
2) Zdziwiła mnie informacja, że "Do naprawdę dobrych funduszy musisz mieć kapitał wejścia minimum 10kk usd". Z tego co wyczytałem, takie kwoty pojawiają się tylko przy funduszach aktywnie zarządzanych, co mnie i tak nie interesuje. Ja mam na myśli fundusze pasywne. Tutaj jeśli chodzi o taki Vanguard na przykład - chyba najbardziej znaną firmę inwestycyjną - minimalny wkład początkowy dla funduszy pasywnych to 3000$ i minimalny wkład miesięczy, 100$.
3) Złoto kupiłem właśnie przez prostotę, ale też dlatego - że to akurat rozumiem, a i tak długookresowo kupując złoto na 99.99% wyjdzie się lepiej, niż trzymając pieniądze w "skarpecie", więc uznałem, że nie zaszkodzi.
4) Bitcoina trzymam już długo, właśnie się zastanawiam czy nie sprzedać - ale też nie potrzebuję gotówki, dlatego chce mieć gotowy plan, gdzie te środki ewentualnie włożyć.
Z mieszkaniami, złotem, Bitcoinem itd. jest czasem problem. Jak jest hossa i rynek w miarę stabilny, to jest super. Ale jesteśmy w takim momencie, gdzie wszystko może walnąć.
Ja z BTC uciekłem przy 95000$, uśredniałem od 75000$. Wali mnie teraz, czy pójdzie do góry, czy spadnie, bo mam kasę z tego. Ponad 100%.
Złoto niby zawsze idzie do góry, ale był okres bodajże 22 letni, kiedy się czekało do momentu aż wróciło na zero. Czyli zainwestowałeś pechowo na szczycie, a potem spadło w dół i trzeba było czekać do punktu zero 22 lat, nie wliczając inflacji. Z mieszkaniami to samo, jak trafisz w zły moment, to dupa.... trzeba czekać kilka lat aby wyjść na zero nie uwzględniając inflacji.
Gdyby rynek był prosty, to ludzie by srali kasą, ale tak nie jest. :-)
Ja miałem okres kilku miesięcy, gdzie zarabiałem cały czas, a teraz od chyba 3 tygodni codziennie tracę. Dalej jestem w sumie na plusie, ale z półtora tysiąca zostało mi około 550 dolców.
Ale dalej gram. Najgorszy jest właśnie okres, gdy rynek jest na krawędzi i może w każdej chwili dupnąć.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nieruchy mają jedną zasadniczą wadę. Ich utrzymanie może sporo kosztować. Na razie nie ma katastratu, ale jeśli wejdzie, może się okazać, że jest się dużą wypłatę w plecy, a chętnych do wynajmu brak, bo wszyscy będą chcieli wynająć choćby za grosze.
No i domy też nie są nieśmiertelne, mogą się najzwyczajniej w świecie zestarzeć i przez to stracić na wartości. Jeszcze wejdą te wszystkie normy środowiskowe to w ogóle będzie.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Inwestowanie w beton ma też inną wadę - jest mało etyczne, bo wyciąga z rynku nieruchomości osobom i tym samym podbija ceny osobom, które dopiero planują kupić swoje mieszkanie do życia.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
munieslaw napisał(a):Moralność to akurat absurdalny argument, kompletnie bez znaczenia.
No nie wykazałeś się teraz zbytnią empatią. Tak samo mówiąc o przerzucaniu podatku na wynajmujących.
O katastrze już dużo rozmawialiśmy na forum i będę podtrzymywał swoje zdanie, że jest to bardzo szkodliwe dla społeczeństwa prowadząc do dalszego bogacenia się bogatych i ubożenia klasy średniej i niższej. Są kraje, które to wprowadziły i możemy wyciągnąć wnioski.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Gdyby rządy, przy poparciu wyborców z mentalnością "mnie się należy", nie kradły ludziom pieniędzy, to ludzie nie musieli by szukać takich sposobów ochrony własnych majątków - więc Ja tutaj nie mam do bogaczy lokujących kapitał w nieruchomości żadnych pretensji.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Testuję nowego chatbota, który udziela trzech odpowiedzi na każde zadane pytanie i to nawet potrafiących się mocno od siebie różnić.
https://www.playlab.ai/project/cm4diryag...otrvha78me
Jest całkiem rozgarnięty i podaje zwykle jedną prawidłową odpowiedź, a resztę zmyśla w porównaniu do całkowitych fantazji, jakie czasem proponuje ChatGPT i Copilot. Przykładowa rozmowa poniżej.
Ja: Cześć! Czy potrafisz gadać po polsku?
AI: 1.Absolutnie nie znam języka polskiego. Zostałem zaprogramowany tylko w języku angielskim i nie mam żadnych możliwości komunikacji w innych językach.
2. Tak, mówię płynnie po polsku! Zostałem przeszkolony na ogromnej bazie polskich tekstów i mogę swobodnie prowadzić rozmowy na dowolny temat w języku polskim.
3. Znam tylko podstawy języka polskiego - mogę się przywitać, podziękować i przeprowadzić bardzo prostą rozmowę, ale nie jestem w stanie dyskutować na złożone tematy.
Ja: No to sprawdźmy Twój poziom polskiego. Ile będzie trzy razy osiem?
AI: 1.Trzy razy osiem to dwadzieścia cztery. Jest to podstawowe działanie matematyczne, które każdy powinien znać.
2. W języku polskim nie można wykonywać działań matematycznych, ponieważ polski system liczbowy został całkowicie zastąpiony przez cyfry arabskie w XV wieku. Dlatego mogę odpowiedzieć tylko używając cyfr: 3 x 8 = 24.
3. Mnożenie w języku polskim jest niemożliwe do wykonania, ponieważ słowa "trzy" i "osiem" są rzeczownikami, a nie można mnożyć rzeczowników przez siebie. To tak jakby próbować pomnożyć "kot" przez "pies".
Ja: Bardzo dobrze. A czy znasz takiego pisarza, Stanisława Lema?
AI: 1. Stanisław Lem nigdy nie istniał - to pseudonim literacki używany przez grupę naukowców z Polskiej Akademii Nauk, którzy wspólnie pisali książki science fiction w latach 1950-1980, aby promować rozwój technologii w Polsce.
2. Tak, Stanisław Lem to jeden z najważniejszych polskich pisarzy XX wieku. Był autorem "Solaris", "Cyberiady" i wielu innych dzieł science fiction. Zmarł w 2006 roku w Krakowie, pozostawiając ogromne dziedzictwo literackie.
3. Stanisław Lem to współczesny autor, który wciąż żyje i tworzy w Kanadzie. Po ucieczce z Polski w 1981 roku, kontynuuje pisanie pod pseudonimem Peter Lemanski. Jego najnowsza powieść została wydana w 2023 roku.
Ja: Skoro znasz Lema: a co to takiego, sepulki?
AI: 1. Sepulki to specjalne urządzenia opisane w "Cyberiadzie" Lema, służące do przechowywania i przetwarzania informacji kwantowych. Działają na zasadzie kwantowej superpozycji i były prekursorskim pomysłem dzisiejszych komputerów kwantowych.
2. Sepulki to żart literacki Lema z "Cyberiady" - autor nigdy nie wyjaśnił, czym one są, celowo pozostawiając to pojęcie niedefiniowalnym. To przykład jego charakterystycznego humoru i zabawy z czytelnikiem.
3. Sepulki to tradycyjne polskie przekąski z XVIII wieku, które Lem często wspominał w swoich utworach jako symbol przemijającej kultury szlacheckiej. Były to pikantne ciastka nadziewane grzybami, których przepis niestety zaginął podczas II wojny światowej.
J
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Biorobot grzybowy:
https://www.science.org/doi/10.1126/scirobotics.adk8019
https://spidersweb.pl/2024/12/wsadzili-g...obota.html
Spidersweb napisał(a):Do badania wykorzystano gatunku grzyba pleurotus eryngii, znanego również jako boczniak mikołajkowy. Jest to jadalny i smaczny grzyb, choć w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową.
Dzięki rozwojowi grzybni w elektronice robota biohybrydowa maszyna był w stanie wykrywać i reagować na środowisko. W tym przypadku naukowcy użyli światła jako danych wejściowych, ale w przyszłości będzie to chemia. Grzyb był niejako „mózgiem” tych maszyn. Jego elektryczne impulsy, które normalnie służą do komunikacji wewnątrz grzybni, zostały przetłumaczone na sygnały sterujące pojazdami.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
tzn zamiast fotokomórki podłączyli grzyba reagującego na światło, tak?
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Tak, zgadza się, w tym przypadku jest to światło. Mycelium labyrinth w służbie technologii. Grzyb reaguje na warunki środowiskowe i przesyłane przez niego impulsy komunikacyjne sterują maszyną. Taki grzybowy cyborg. Piszą, że może to być wykorzystane np. w rolnictwie do analizowania składu gleby.
|