Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
03-30-2021, 05:01 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-30-2021, 05:18 AM przez tomakin.)
https://en.wikipedia.org/wiki/Prostaglandin_D2
Silny flush wiąże się ze zbyt wysokim poziomem tego czegoś w organizmie. Wysoki poziom prowadzi też do zaburzeń w rozszerzaniu naczynek krwionośnych, co może powodować brak ukrwienia skóry, a tym samym też paznokci.
Nie widzę teraz żeby ktoś zbadał to w HIV, ale w depresji poziom PGD2 w ślinie jest 3 razy wyższy, niż u osoby zdrowej:
https://www.sciencedirect.com/science/ar...2388902831
Za to we krwi niższy
https://academic.oup.com/ijnp/article/20/9/731/3861149
Nie wiem, czy jest sens się w to zagłębiać, ogólnie - temat niacyny jest dość ciekawy i odnoszę wrażenie, że bardzo wiele można z tego wyciągnąć, np można wziąć tabletkę niacyny i dzięki ocenie siły reakcji "flush" będzie się znało część parametrów swojego organizmu. Taki właśnie test jest sugerowany w celu wykrycia schizofrenii.
Największy problem w diagnostyce, jeśli chodzi o ustalenie jak zmienić swoją dietę by być zdrowszym, to kwasy tłuszczowe i wysycenie nimi organizmu. Testy kosztują kilka tysięcy i są bardzo mało wiarygodne. Część badań sugeruje, że siła reakcji "flush" zależy właśnie od stężenia tych kwasów w organizmie. Gdyby jakiś zespół badawczy to potwierdził, mielibyśmy doskonały "test" na stężenie różnych kwasów tłuszczowych, kosztujący tyle, co jedna tabletka niacyny.
/edyta
https://www.jci.org/articles/view/44098
Tu wysuwają hipotezę, że to jednak nie PGD2
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Mam teraz rozkminę, co z tryptofanem. Czy faktycznie powoduje u mnie tak mocny skok serotoniny, a co za tym idzie, nadciśnienie? Kilka dni temu wyniki miałem dość wysokie, wręcz niebezpieczne. Odstawiłem tryptofan, zacząłem brać substancje, które blokują serotoninę, ale też jednocześnie odstawiłem wszystko, co ma dużo sodu i włączyłem suple potasu w dużych dawkach. Dziś ciśnienie było w zasadzie normalne, jeszcze mogłoby z 5 punktów spaść.
Tylko teraz co dalej? Miałem brać tyrozynę plus tryptofan, żeby śledzić te dwie substancje i zobaczyć, czy od którejś obłączki nie odrosną. Jeśli jednak tryptofan powoduje skoki ciśnienia, to jego stosowanie byłoby wręcz niebezpieczne dla życia. W takim wypadku tyrozyna byłaby też wskazana żeby obniżać poziom serotoniny w życiu codziennym. Ale co w takim razie z dopaminą, jaki jest u mnie jej poziom? Może też za duży, wtedy z kolei tyrozyną sobie krzywdę zrobię?
A może to jest tak, że po prostu dopamina jest za nisko i objawy to jednak nie nadmiar serotoniny, ale właśnie zatrzymana produkcja dopaminy? Niski poziom dopaminy też robi dziwne numery z ciśnieniem krwi. Ale w tym wypadku tryptofanu nie trzeba odstawiać, bo nie on jest problemem.
Suplementy dopaminy (levodopa) wpływają w jakiś sposób na paznokcie, co nawet jest opisane w prasie medycznej.
No nic, zostawię tyrozynę i niacynę póki co, plus duże dawki potasu, co zresztą już dawno powinienem zrobić.
Liczba postów: 81
Liczba wątków: 4
Dołączył: Nov 2020
Reputacja:
2
03-31-2021, 08:29 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-31-2021, 08:30 AM przez TakNie.)
Duże dawki potasu, czyli ile mg/kgm.c?
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
03-31-2021, 11:58 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-31-2021, 12:03 PM przez neko1witek.)
(03-31-2021, 06:56 AM)tomakin napisał(a): Mam teraz rozkminę, co z tryptofanem. Czy faktycznie powoduje u mnie tak mocny skok serotoniny, a co za tym idzie, nadciśnienie? Kilka dni temu wyniki miałem dość wysokie, wręcz niebezpieczne. Odstawiłem tryptofan, zacząłem brać substancje, które blokują serotoninę, ale też jednocześnie odstawiłem wszystko, co ma dużo sodu i włączyłem suple potasu w dużych dawkach. Dziś ciśnienie było w zasadzie normalne, jeszcze mogłoby z 5 punktów spaść.
Tylko teraz co dalej? Miałem brać tyrozynę plus tryptofan, żeby śledzić te dwie substancje i zobaczyć, czy od którejś obłączki nie odrosną. Jeśli jednak tryptofan powoduje skoki ciśnienia, to jego stosowanie byłoby wręcz niebezpieczne dla życia. W takim wypadku tyrozyna byłaby też wskazana żeby obniżać poziom serotoniny w życiu codziennym. Ale co w takim razie z dopaminą, jaki jest u mnie jej poziom? Może też za duży, wtedy z kolei tyrozyną sobie krzywdę zrobię?
A może to jest tak, że po prostu dopamina jest za nisko i objawy to jednak nie nadmiar serotoniny, ale właśnie zatrzymana produkcja dopaminy? Niski poziom dopaminy też robi dziwne numery z ciśnieniem krwi. Ale w tym wypadku tryptofanu nie trzeba odstawiać, bo nie on jest problemem.
Suplementy dopaminy (levodopa) wpływają w jakiś sposób na paznokcie, co nawet jest opisane w prasie medycznej.
No nic, zostawię tyrozynę i niacynę póki co, plus duże dawki potasu, co zresztą już dawno powinienem zrobić.
Co u Ciebie oznacza wysokie ciśnienie?
Sam od czasu do czasu mam skoki, więc chciałem wiedzieć co uznajesz za niebezpieczne.
Biorę też tryptofan na sen od czasu do czasu, bo ponoć zwiększa wyzwalanie się melatoniny. Ogólnie eksperymentuję sobie ze wspomagaczami na sen, żeby zobaczyć, który zestaw działa najlepiej.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
03-31-2021, 02:10 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-31-2021, 03:08 PM przez tomakin.)
Wszystko zależy od tego, czy uznamy ciśnienie zmierzone rozklekotaną maszynką znajomego, z nieprawidłowo założonym mankietem, za wiarygodny wynik (stała maszynka i na imprezie sobie dla jaj mierzyliśmy) - ale wtedy właśnie zastanowiłem się, co jest grane i zacząłem mierzyć w domu. Nie pamiętam, ale chyba koło 160 wyszło. Potem kolejne wyniki już u mnie 15+. 14+ (przy pierwszym też źle mankiet założyłem), 139, 132, 130. Nie wiem, czy to spadek serotoniny, czy efekt potasu, czy czegoś jeszcze innego.
160 to już naprawdę nieciekawy wynik, jeśli takie coś miałoby się utrzymywać dłuższy czas, dlatego odpowiedź na pytanie "czy to może mieć związek z tryptofanem" jest dla mnie istotna. Jeśli to "wina" serotoniny, to muszę coś z tym zrobić, bo to po prostu może być groźne dla zdrowia i życia. Nikt zdrowy nie ma takiego skoku serotoniny po tryptofanie, musi być jakaś przyczyna. Ale może też być, że to najzwyczajniej w świecie efekt olania diety, żarcia rzeczy które mają dużo sodu, omijania potasu. Może też być, że jednak wypłukałem miedź suplami żelaza czy cynku.
Jeśli mam bazowo bardzo wysoką serotoninę, może to mnie dosłownie powoli zabijać. W takim wypadku celowym byłoby zmodyfikowanie diety, pod kątem jednocześnie zmniejszenia przyswajania tryptofanu przez mózg, zwiększenia niacyny (bo jej poziom spada po odcięciu tryptofanu). Może modyfikacja flory jelitowej? Ideałem byłoby odszukanie przyczyny tego stanu rzeczy, ale tego we własnym zakresie na pewno nie zrobię.
Wątek miał być o obłączkach, a jest o moich problemach zdrowotnych i analizie reakcji na suplementy
Co do obłączków - wygląd bez zmian (a już powinny być widoczne suple z początków suplementacji, jeśli kiedykolwiek miałyby się uwidaczniać). Serotonina raczej nie ma z nimi wiele wspólnego - zarówno w depresji, jak (na ile udało mi się znaleźć) hiv/aids, jej poziom jest obniżony, a nie podwyższony.
Część supli oczywiście odstawiłem zbyt szybko, ale brałem na tyle długo, że jakby to konkretny niedobór pokarmowy powiązany z nimi był problemem, wyszłoby.
Można już uznać, że niemal na pewno nie działają:
- kwas alfa-liponowy
- astaksantyna
- luteina i zeaksantyna
- DAA
- HMB
- tiamina
- alfa-gpc (o ile to to było w opakowaniu)
Co biorę w miarę regularnie, a przynajmniej staram się brać
- potas, ~4 gramy dziennie
- NAC, 1,2 do 2,4 grama
- tyrozyna, pewnie ze 2-3 gramy
- niacyna
- czasem tauryna
(edit - glutaminy zapomniałem dopisać, powinienem się pilnować z jej suplementacją)
I to w zasadzie tyle, nie licząc dorzucenia do diety pietruszki i kaszy gryczanej. Teraz widzę, że muszę trochę miedzi dołożyć, a przede wszystkim karnitynę, bo ona dość mocno zwiększa syntezę NAD+.
Jak w ciągu najbliższych 2 tygodni nie będzie zmian w wyglądzie, to cysteinę będzie można wywalić z listy.
/edit - i tak dla jasności, sodu miałem w diecie naprawdę BARDZO dużo. Mocno przeginałem z solonymi rzeczami. Spokojnie można przyjąć, że to ciśnienie mogło skakać tylko z tego powodu, a to że zmierzyłem akurat teraz, gdy brałem tryptofan / te wszystkie inne suple, to mógł być zbieg okoliczności.
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Tylko zapytam: jesteś pewny ze nie miałeś Covida?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeśli miałem, to jakoś kilka dni temu, raczej po pomiarze ciśnienia u kumpla. I nie, w takie przypadki nie wierzę, że akurat na te kilka dni, gdy robiłem pomiary, covid mi podniósł wyniki
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Losowe skoki ciśnienia są bardzo typowe dla zespołu pocovidowego i w nim powszechne. Sprawdź sobie jeszcze czy ciśnienie ci się znacząco nie zmienia w zależności od pozycji - siedzącej, stojącej i leżącej (mierzone 5 minut po zmianie pozycji).
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
04-01-2021, 07:48 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2021, 07:54 AM przez tomakin.)
To akurat testy na nad/niedociśnienie ortostatyczne, coś absolutnie normalnego (co nie znaczy, że zdrowego) długo przed covidem.
Serio, istnieją na świecie inne choroby niż covid.
A te powikłania, o których tyle się czyta, dotyczą TYLKO osób, które wylądowały w szpitalu pod tlenem, albo niewiele im do tego brakowało.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Do listy dorzucam bor, w formie kwasu borowego - nie wiem, czy robię mądrze czy głupio, ale bor ma bardzo silny związek z NAD+, tylko chyba nikt na dobrą sprawę nie wie, czy to dobry związek czy zły. Tutaj twierdzą, że zwiększy poziom NAD+, ale poprzez... zablokowanie jego wykorzystania.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4712861/
|