This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Dzięki.
Nawet nie tak drogo, a faktycznie jeśli ktoś ma raczej siedzący tryb życia, to może to być bardzo użyteczne.
Odpowiedz
A głośne toto?
Odpowiedz
Można spokojnie przy tym oglądać film i nie przeszkadza. Słychać lekki szum silnika, ale na pewno nie jest to odkurzacz. Nie znalazłem w instrukcji informacji o ilości decybeli.
Odpowiedz
No mi o sąsiadów głównie chodzi, takie tupanie może być wkurzające.
Odpowiedz
Mam pod spodem matę wygłuszającą, powinna wszystkie wibracje i stukania wyeliminować.
Odpowiedz
Czytam sobie regularnie Discorda od neko1witek plus niektóre książki tam zgromadzone. Nadal nie zacząłem zabawy na giełdzie i nie wiem wciąż, kiedy faktycznie zacznę, ale zmobilizowało mnie to do ogarnięcia różnych form oszczędzania. Przede wszystkim IKE i IKZE. Zawsze omijałem to szerokim łukiem, a wychodzi na to, że tego po prostu nie można nie mieć, bo jest to bardzo korzystne. W ramach tych kont idzie odkładanie w ETFy, głównie S&P500. Kolejny krok w nauce to spółki dywidendowe, ale tu bez szaleństw.

Zrezygnowałem też z ubezpieczenia medycznego na kwotę 2 milionów euro na leczenie zagranicą. Co by nie mówić, mamy w Polsce dość wysoko rozwiniętą onkologię, problemem jest co najwyżej dostępność. Jeśli wszyscy w Polsce będą mi mówić, że mam coś nieoperacyjnego, a jeden cudotwórca ze Stanów czy innej Szwajcarii powie, że on mnie uzdrowi operacją za milion dolarów, to chciałbym mieć wtedy na tyle światły umysł, żeby się domyślić, że to zwykły scam i wyciąganie kasy, coś jak te wszystkie zbiórki na cudotwórców dla terminalnie chorych dzieci. Trupi biznes.

Kasę przeznaczaną na ubezpieczenie lepiej wydać na zapobieganie chorobom.

Albo na alkohol.

No a zakup bieżni (a raczej spacerniaka) to był genialny pomysł. Łażę na tym prawie cały czas jak w domu jestem. W czasie oglądania filmu, pracy przy kompie, czy nawet jedzenia. Razem z tym, co z pracy przejdę, to wychodzi ze 30k kroków dziennie. Plus czasem rowerek, bo wciąż chodzę sobie dorobić na rozwożeniu żarcia co parę dni. Ruch to zdrowie, nie ma co siedzieć. Nasiedzimy się w grobie. Czy tam wyleżymy.
Odpowiedz
Chyba już pisałem, z giełdą dałem sobie spokój jak przeczytałem wywiad z tym gościem, który był najlepszym traderem w jakimś tam roku, zrobił sobie parę lat przerwy, wrócił do biznesu i nawet na zero nie wyszedł.

Co do inwestycji, jak pisałem nie raz, najlepsza to znajomości. Dziś parę godzin z szefową gadałem przez telefon, przez jakiś czas to było przysłuchiwanie się jej rozmowie z córką. Mają taką koleżankę w klasie, za którą matka wszystko załatwia, przez co dziewczyna ma jedną z najwyższych średnich w szkole, prawie nie chodząc na lekcje. Siedzi w domu, gra sobie, matka szantażami i prośbami walczy o jej średnią. To siedzenie w domu wynika w dużej mierze z unikania sytuacji, gdy może dostać gorszą ocenę, jakiegoś sprawdzianu czy czegoś.

No ale do rzeczy. Kobieta uświadomiła córkę, że ta dziewczyna bardzo dużo na tym traci, bo nie będzie miała żadnych umiejętności społecznych, nie nauczy się rozmawiać, współpracować w grupie, nic, tylko komputer i komputer.
Odpowiedz
(09-19-2023, 10:33 PM)tomakin napisał(a): nic, tylko komputer i komputer.

 Tak właśnie będzie niedługo wyglądać społeczeństwo, więc jest pytanie czy rzeczywiście traci coś istotnego.
Odpowiedz
Władzę i pieniądze zdobywa się w dużej mierze znajomościami, jeśli nie jest się tym jednym z miliona.
Odpowiedz
Jakie ufać, tu chodzi o tworzenie sytuacji i wykorzystywanie ich. Na najniższym poziomie to załatwianie komuś pracy czy dawanie rad, jakie suple zjeść tego dnia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości