Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Programy to wiem, że są, ale jakość tego co wychodzi z programu jest... no... no nie zachwyca  Czasem da się nawet odróżnić, co to miał być za kawałek. Czasem. Tym się AI musi zająć, żeby to miało ręce i nogi.
Zasiłek to rozwiązanie, bo mniej więcej tyle tego jest, niby da się tak przeżyć, ale to jest do pierwszego poważniejszego problemu z... no z czymkolwiek, nawet niech ząb zaboli. Sąsiada zalejesz, ubezpieczenie nie chce wypłacać kasy. Już nie mówię o poważniejszych chorobach, gdzie trzeba na leki kilkaset wydawać.
A co do wyszukiwania głupich lasek, no w pewnym wieku to już raczej nie ma wyjścia, są jak publiczne kible, zajęte albo zasrane. Ziomowi parę lat temu żonę znalazłem, nawet nie jakoś celowo, ot zaprosiłem ich razem na ognisko, to ta para zresztą co o nich pisałem na stronie o wygrywie. W końcu oficjalnie się rozstali i dla obu to był najszczęśliwszy dzień w życiu
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
06-28-2023, 03:10 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-28-2023, 03:29 PM przez Temper.)
To są programy oparte na AI, ale ogólnie AI w kwestii audio nie jest tak bardzo rozwinięte, jak w grafice czy modelach językowych. Usuwanie wokali, poprawa jakości, odszumianie itp. jest nieco prostsze, niż tworzenie nut na bazie tego, co słyszy. Sam się na nutach akurat nie znam, ale jak coś jeszcze znajdę, to dam znać.
Oprócz tego, że przy pierwszym większym wydatku zasiłku już na nic nie wystarczy jest jeszcze kwestia emerytury. Ja mam bardzo duże dziury w zatrudnieniu, przez co nie mam odprowadzonej tak dużej składki, jak inni i mam obawy o swoją emeryturę. Jeśli ktoś całe życie nie pracuje, żyje z renty, to musi mieć chociaż nieruchomość odziedziczoną po rodzicach. Wynajmować się praktycznie nie da, bo kasy nie starczy. Ja na przykład nie mogę sobie pozwolić na brak własnego mieszkania, bo nic nie odziedziczę.
Najlepiej się dobierać w pary tak do 25 roku życia, o ile się wie, jak to robić dobrze. Największy wybór wolnych osób plus brak wzajemnych oczekiwań finansowych i społecznych. Później już zostają rozwódki i rozwodnicy, często z dziećmi, albo ludzie, z którymi jest coś nie tak.
Niby są związki z dużą różnicą wieku, ale trudno jest w moim wieku zainteresować sobą dwudziestoparoletnią dziewczynę, bo już za dużo nas dzieli. Dobrze mi się gada z młodszymi, ale na stopie koleżeńskiej Ja dla niej jestem stary na związek, nawet jeśli niektórzy mi mówią, że wyglądam na 10 lat mniej.
Jak ktoś jest bardzo długo sam, to zaczynają się w nim kumulować dziwactwa. Nawet niekoniecznie jakieś poważne odpały, ale wyuczone przez lata zachowania, które mogą też podchodzić pod nerwice, np. nadmierny pedantyzm. Do tego człowiek żyjący sam nie podlega codziennej ocenie innych ludzi, przez co potem nawet drobne zwrócenie uwagi może wyglądać w jego oczach jak poważny atak na niego, bo brak mu umiejętności społecznych to radzenia sobie z takimi rzeczami. Nie bez powodu mówi się, że stare panny i starzy kawalerowie są zdziwaczali.
Nie jest nigdy za późno na zmianę pracy, na związek, na zmianę nawyków, bo inaczej ludzie po rozwodach nigdy by już z nikim się nie mogli związać, a tak nie jest, ale każda z tych rzeczy ma swój peak w innym momencie. Najlepszy czas na związki to IMO 18-25 lat i jeśli komuś uda się stworzyć zdrowy, stabilny związek w tym momencie, to już dużo wygrał. Ja już mam w głowie dużo pragmatycznych kalkulacji. 25 lat - za młoda, 40 lat - za stara, jeśli jednach chciałbym mieć dzieci. 30-39 lat - w większości zajęte albo popieprzone i nie do wytrzymania na dłuższą metę, jak moja znajoma.
A z zupełnie innej beczki - jakby ktoś myślał, że Fame MMA i inne takie to same walki patusów, to właśnie się dowiedziałem, że Elon Musk wyzwał na pojedynek w oktagonie Marka Zuckerberga i ten wstępnie przyjął wyzwanie. Ziomek w pracy mówił o tym. Myślałem, że se jaja robi, ale właśnie sprawdziłem i faktycznie o tym piszą.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W Twoim wieku emerytura to bardziej "na wszelki wypadek", policz ile statystycznie dostaniesz tej emerytury, a ile wydasz na ZUS. Ktoś kiedyś policzył, że jakbyś sobie piwo kupował za składki, a na starość butelki sprzedał, to miałbyś wyższą "emeryturę", a i to przy założeniu, że robisz to całe życie. Jak zaczynasz w wieku 40+, to już w ogóle.
W PZU masz takie coś, jak odkładanie na dodatek do emerytury i to ma już dużo większy sens, tylko nie wiem, czy to jest liczone jako procent minimalnej pensji / minimalnej emerytury, czy po prostu jako składka x kasy. No tak czy tak, raczej powinno się celować w odkładanie pieniędzy w taki sposób, by nie traciły na wartości, zamiast liczyć na emeryturę.
O, nie zwróciłem uwagi na to, że jak ktoś żyje sam, to inni go nie oceniają i to potem mocno wpływa, a faktycznie tak jest.
Co do muzyki, to zupełnie inne rzeczy są "głośne" na nagraniu, a inne ludzkie ucho wyłapuje jako "istotne". To z tych istotnych powinna składać się aranżacja pianistyczna popularnych kawałków, wokal też się takich rzeczach gra, więc nie filtrujesz go. Myślę, że jakby wrzucić algorytmy uczenia się i przepuścić parę milionów utworów, z oceną ludzi kiery wyszło lepiej, kiedy gorzej, to w końcu AI by się nauczyło. Tylko pewnie nawet tylu pianistów nie ma, którzy by to chcieli oceniać, już nie mówiąc o problemach z prawami autorskimi. I na bank takie coś nie byłoby programem do odpalania na prywatnym kompie, to by musiało na superkomputerze siedzieć, jak inne AI.
No nie, raczej przyjdzie parę lat poczekać, aż zespół entuzjastów coś takiego opracuje z jakiejś dotacji rządowej albo coś.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
A pracownicze plany kapitałowe?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Dywersyfikacja. Jakaś emerytura, jakieś odłożone złoto w szwajcarskim banku, może długoterminowy pakiet akcji, jakieś obligacje skarbu państwa...
...a przede wszystkim duża grupa przyjaciół, którzy w razie czego pomogą.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Na starość i tak największym problemem chyba będzie samotność, a nie brak kasy
https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2021/02/09...Cn04ZE.jpg
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
To lepiej zacznę już teraz uczyć się grać, a nie tylko robić mody, żeby w wieku 70 lat nie być lamusem. W co tam się teraz gra? W Tibię?
Pracownicze Plany Kapitałowe akurat się opłacają nawet dla smyxh premii od państwa. Ja to do emerytury mam jeszcze jakieś 30 lat, więc takich programów państwowych to jeszcze może być kilkanaście, co to przyjdą i potem upadną, więc wiem, że trzeba działać na własną rękę. Kiedyś sam wciskałem ludziom polisolokaty.  Złoto, jakaś nieruchomość z odwróconą hipoteką, giełda, obligacje, kryptowaluty.
Zaczynam robić tak jak ten gościu na bitfilar.pl i odkładam niewielkie kwoty w kryptowaluty każdego miesiąca. Zamierzam trzymać je dłuższy czas, nie patrząc na chwilowe wzrosty i spadki. Jak się wszyscy tutaj giełdy nauczymy, to będziemy może mieli z tego jakiś grosz.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No ja dalej uważam, że to nie pieniądze będą największym problemem na starość, a już na pewno gdy rozmawiamy o tym na forum, a nie przy piwie otoczeni dziesiątką wspólnych dobrych znajomych. To potem się przeniesie na dalsze lata życia, dalej większość naszych kontaktów to będą ludzie z internetu, nawet jeśli będą to super znajomi, będą to znajomi żyjący kilkaset kilometrów dalej.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Będziemy robili na starość grupowe posiadówy na kamerkach i wspólnie oglądali filmy, seriale, albo transmisje sportowe. To w sumie fajna rzecz, już tak w pandemii oglądałem w kilka osób siatkówkę. Prawie jak na jednej kanapie.
|