06-19-2023, 12:45 PM
W Czechach jest bez recepty. Tomakin dał kiedyś linka do apteki, która wysyła do Polski.
https://www.apteka-czeska.pl/4783826-pir...bl-flm-120
https://www.apteka-czeska.pl/4783826-pir...bl-flm-120
 
 
|
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
|
|
06-19-2023, 12:45 PM
W Czechach jest bez recepty. Tomakin dał kiedyś linka do apteki, która wysyła do Polski.
https://www.apteka-czeska.pl/4783826-pir...bl-flm-120
06-20-2023, 11:54 PM
Po czwartym dniu brania 10 gramów bakopy nie odczułem dużej zmiany. Niezależnie, czy brałem 100 mg, 500 mg, czy 10g czułem się tak samo. Czyli dobrze. Ani nie ma supermocy, ani skutków ubocznych. Może jedynie lekko dziwnie się czułem na żołądku po wzięciu większej ilości. Ale Memrise idzie mi dobrze, zacząłem też pierwszego Murphy'ego i również myślałem, że będzie gorzej. Może te wszystkie substancje po prostu muszą się dłużej kumulować.
Wracam do mniejszych dawek.
06-21-2023, 01:31 AM
Eh, kolejny mit upada
no szkoda, nie będzie mocy czytania ludziom w myślach.
06-21-2023, 06:42 AM
O, pewnie Cię zainteresuje, 5 zł raptem kosztuje, a rozpisują się o efektach że miejsca im zabrakło
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4103722/ krople miętowe, tylko pytanie, jakich dawek się używa, jak przeliczyć te krople z apteki.
06-21-2023, 12:02 PM
(06-19-2023, 12:45 PM)Temper napisał(a): W Czechach jest bez recepty. Tomakin dał kiedyś linka do apteki, która wysyła do Polski. Dzięki. Sprawdzę, może wysyłają też do UK.
06-21-2023, 12:34 PM
W UK to pewnie regulowana substancja, przepisy pewnie ostrzejsze niż w PL i raczej nie będzie im się chciało grzebać ze sprawdzaniem czy mogą, będziesz pewnie ich pierwszym klientem z UK
![]() Za to pewnie inne ~racetamy kupisz w UK bez większych problemów. Piracetam jest chyba najlepiej przebadany, ale inne też RACZEJ są bezpieczne, w każdym razie od lat to jest sprzedawane jako suplement czy nawet jako lek.
06-21-2023, 01:33 PM
Jak idzie z Murphym? I jaką taktykę nauki przyjąłeś?
06-21-2023, 02:47 PM
Zacząłem od kursu Audio+ z Memrise. W pociągu rano, w czasie przerwy w pracy, w pociągu wieczorem. 50 słówek to jednak trochę za dużo, nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich i często się mylę, dość dużo oznaczam jako trudne. Może w miarę postępu będzie szło łatwiej. Uczenie się słówek jest jednak najnudniejsze, no ale trzeba się do tego zmuszać. Co ciekawsze słówka staram się dodatkowo sprawdzać w internetowej wersji Longman Dictionary, żeby mieć jakiś większy kontekst, trochę ciekawostek, dłużej obcować z danym zwrotem. No ale nie z każdym, bo by mi czasu nie starczyło.
Murphy na razie leci w wersji czerwonej, czyli od samych podstaw. Czytam teorię, robię ćwiczenia i powtarzam to w kółko. Robię sobie notatki z tego, jak dana forma gramatyczna wygląda. Zapisuję przykładowe zdania. Zauważyłem, że im więcej piszę ręcznie, tym lepiej zapamiętuję. Sam sobie zapisuję pytania, dotyczące danej formy gramatycznej i potem przy następnym podejściu na nie odpowiadam. Ćwiczenia robię w kółko. Korzystam też ze strony englishpage.com do wyszukania nowych ćwiczeń i też je sobie robię na papierze w kółko. Na tyle mi obecnie czasu starcza przy aktualnym stylu życia. Wydaje mi się, że z pamięcią i wolą do nauki nic więcej już nie poprawię. 20 lat temu człowiek był młodszy, więc łatwiej było. No ale i tak jest lepiej, niż było kiedyś. Będę kontynuował suplementację, którą zacząłem wcześniej. Mam w planach na przełomie roku przystąpić do egzaminu na certyfikat Cisco CCNA, bo wiedza z networkingu jest i ciekawa i bardzo przydatna. Uczę się pod to dość intensywnie z bardzo polecanego kursu na Udemy i oficjalnych książek. Wszystko jest po angielsku, łącznie z samym egzaminem, więc jest to pewne wyzwanie. Zastanawiam się, czy w lipcu jechać do mojego znanego obozu pracy na dwumiesięczny pobyt, bo obecnie i tak mam umowę przedłużaną z miesiąca na miesiąc. Znajomy pojechał tam dwa tygodnie temu i wczoraj mi napisał, że ucieka: "Pierdolę. Kasa jest mega dobra, ale taki zapierdol i mobbing, że podziękuję "No nie jest to zachęcające. Mam jeszcze chwilę na pomyślunek.
06-21-2023, 03:00 PM
Nie za wcześnie by było po operacji przepukliny? Nie tylko o kasę chodzi, ale i o komplikacje medyczne jakie by mogły być, jakby to strzeliło.
06-21-2023, 03:28 PM
No właśnie biorę to pod uwagę, bo jest za wcześnie na ciężką robotę. Wszystko zależy od tego, czy udałoby mi się wkręcić do pracy, którą zawsze tam robiłem. Wyjątkowo lekka robota jak na tamte standardy. Żadnego dźwigania. Stoję przy maszynie i przez 12 godzin kładę na taśmociągu skrzynki do mycia, one się w maszynie same myją gorącą wodą pod ciśnieniem, a inna osoba je z drugiej strony wyciąga i układa na palecie. Nuda taka, że można zakwitnąć, ale za to zero dźwigania, zero pośpiechu, zero kontroli, bo ze 3 razy dziennie ktoś przyjedzie wózkiem widłowym zabrać te palety. A 120 euro dziennie wpada. Byłoby ryzyko, że albo jadę i załatwiam sobie tę robotę (o ile akurat będą w ogóle skrzynki w tym sezonie do mycia), albo dostają jakąś masakrę i od razu rzucam wszystko i wracam do Polski tracąc kasę na jazdę w obie strony i dostając bana na przyjazd za rok.
Kasa to jedno, zdrowie to drugie, a mniejsza ilość czasu i siły na naukę to trzecie. Trudno się uczyć w czteroosobowym pokoju, jak wszyscy chleją wieczorami, a we wspólnej kuchni hotelowej dwudziestu Rumunów gotuje sobie żarło, drze mordy i słucha swojej muzyczki na cały regulator. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|