Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
04-09-2023, 11:08 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2023, 12:07 PM przez neko1witek.)
(04-08-2023, 08:26 PM)tomakin napisał(a): Kurde daj namiary na ten discord, tzn pewnie będę tam wisiał i tak, ale co mi szkodzi przerobić te materiały do nauki...
/edyta
Tak jeszcze odnośnie tego, że 95% traci, 5% wygrywa. Można by odnieść wrażenie, że jeśli jest się wśród 5% najinteligentniejszej części populacji, to szanse są całkiem OK. No to trochę nie tak. Na giełdzie gra górne 10%, no dobra, powiedzmy górne 20%. Automatycznie, 5% najlepszych z 20% najlepszych oznacza, że wygrywa 1% najlepszych z całej populacji.
Mylisz się Tomakin co do inteligencji grających na giełdzie. Na giełdzie grają debile. Siedzę na wielu grupach. Część z nich to inteligentni ludzie, ale duża, a nawet ogromna część to debile. Ludzie, którzy nie potrafią się wysławiać, pisać poprawnie po polsku.
Mój znajomy, który gra na krypto to debil. Jego IQ pewnie w granicach 80. Ale potrafił sobie kupić krypto, handlować nim i oczywiście prawie wszystko przewalić, bo słuchał innych i emocji.
Ja słuchałem swojego optymizmu, ale szybko nauczyłem się kilku prostych zasad.
Tutaj masz link. https://discord.gg/yjt3UpnY
Pamiętajcie, że nie musicie się w ogóle udzielać. Po prostu sobie czytajcie i uczcie się. Jeżeli trzeba pomocy, to ją dostaniecie.
(04-08-2023, 06:08 PM)Temper napisał(a): Masz zdrowe podejście do tematu, dzięki za podzielenie się obszerną wiedzą. Na błędy początkującego nie mogę sobie jeszcze pozwolić, ale za jakiś czas spojrzę na to dokładniej, choćby i na sucho. Bo na razie nie wiem nawet, jak można mieć dźwignię aż 1:10 czy 1:20.
Tu nie chodzi o dźwignię, tylko o RRR (risk reward ratio) Stosunek ryzyka do zysku. Większość ludzi gra 1:1, czyli w analizie ma np. przewidziany ruch na ropie o dolara i będzie kosztowała 80 dolarów, a teraz ma 79 dolarów. Granica na której Cię wywali z pozycji jest 78 dolarów. Czyli odległość do zysku i do straty jest taka sama. Wystarczy 6 trafnych pozycji na 10 i będziesz w zysku.
Ja gram bardziej w stylu, że np. ropa jest po 79 dolarów, przewiduje ruch do 80 dolarów, ale mój Stop Loss, czyli zabezpieczenie pozycji po której mnie wyrzuca z rynku jest w miejscu 78.90 dolara. Mój stosunek RRR jest 1:10.
Ludzie boją się dźwigni, ale to oznacza, że są debilami. Czym większa dźwignia tym lepiej. Ja gram na 1:500. Jakby była większa, to grałbym na większej. Ale spoko, to na początku wydaje się trudne i nie do ogarnięcia. Poza tym nie chcę o tym pisać tutaj, ponieważ to nie jest miejsce na to.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No myślę, że jednak grają ludzie z górnych granic, bo ci naprawdę głupi po prostu komputera nie potrafią obsłużyć, czy tam ogarnąć 3 słów po angielsku. Ci najgłupsi po prostu najbardziej rzucają się w oczy, chyba też nie doceniasz tego, jak bardzo ludzie potrafią być głupi, co ma w głowie gość z IQ 80
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Ok, teraz rozumiem już, o co chodzi z tym 1:10, dzięki Witek za doprecyzowanie. Cóż, jeśli w najbliższych dniach nie położę się do grobu ze przerobienia, to spróbuję trochę czasu wygospodarować na liźnięcie jakiejś teorii. Póki co kontynuuję codzienny angielski i zaczyna mi się chyba pamięć poprawiać.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A w ogóle granie na giełdzie jest bajecznie proste.
Trzeba zapytać na wykopie, kiedy kupować, kiedy sprzedawać.
A potem zrobić odwrotnie, niż radzą.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
O nie, tylko nie wykop, tylko nie święty tag... Złożyłem ślubowanie, że moja noga nigdy więcej na tym portalu nie stanie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jak wpadnie kataster, to nieruchomości z dnia na dzień stracą z 50% wartości jak nie lepiej. Póki co ciągle ten 0,1% najbogatszych, pasożytujących na reszcie, ma władzę nad polskim rządem, ale to się może zmienić. Już teraz wynajmowanie komuś to loteria.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
04-10-2023, 06:56 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2023, 07:02 AM przez Temper.)
Jak wpadnie kataster, to będziemy mieli sytuację jak w Stanach, że masa ludzi żyje w kamperach, nawet jeśli wcześniej mieli swoje domy. Powstały całe osiedla kamperow, czyli ludzi, którzy nagle z dnia na dzień mocno zbiednieli.
U nas może być to samo. Niektórych nagle nie będzie stać na nieruchomości, które już posiadają i zostaną zmuszeni do ich sprzedaży. Takie sytuacje będą wykorzystywać najbogatsi oraz fundusze inwestycyjne, bo je stać na takie pieniądze. A sam podatek będzie doliczony do czynszu, więc to najbiedniejsi odczują najbardziej.
To jest kolejny sposób transfer pieniędzy od najbiedniejszych do najbogatszych. Widząc, jak wygląda sytuacja w krajach, gdzie kataster został wprowadzony, jestem przeciwnikiem tego podatku.
Oczywiście jeśli się już ma jakieś nieruchomość, to można się tego trzymać i tak zarabiać, jak Muniesław pisze. Natomiast jeśli ktoś nic nie ma, nawet takiej dla siebie, to próg wejścia jest zbyt wysoki. Nie uzbieram nagle kilkaset tysięcy na zakup, ani nie wyrobię sobie zdolności kredytowej. Więc wszystko zależy od tego, jaką się ma sytuację startową.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Dorzucę Swoje 2 grosze.
Muniesław ma rację, inwestowanie nie jest dla każdego. Próbowałem kiedyś się w tym rozeznać, przeczytałem "Inwestowanie w jednej lekcji" Skousena, coś tam oglądałem i słuchałem - nie mam do tego predyspozycji, ani pasji, ani wystarczającej wiedzy ani odporności na stres.
Krypto to coś trochę innego. Mam mniej więcej 20% oszczędności w Bitcoinie i Ethereum. Tyle, ile jestem gotowy stracić - trzymam już od jakiegoś czasu, dzięki dobrym radom znajomego - i nawet nie śledzę cen, plan to trzymać na lata o ile nie przydarzy mi się jakiś wypadek czy inna sytuacja losowa i będę potrzebował funduszy na już.
Moja logika jest dość prosta - widzę zastosowanie, możliwość szybkiego przesłania środków za granicą, poza systemem bankowym jest wygodna (Ethereum ma jeszcze inne zastosowania, które mogą się zgrać z nowymi technologiami), a przy tym jest to rzecz młodych - przy zmianie pokoleń i dalszej automatyzacji - użytkowanie powinno się stać tylko bardziej powszechne. W Książce "4-ta rewolucja przemysłowa" Klaus Schwab napisał, że 75%~ respondentów (Ludzie z dużego biznesu), uważa że do 2025 rządy będą już zbierać podatki w krypto.
Oczywiście, jest też problem tego - czy rządy nie zduszą zdecentralizowanych krypto regulacjami i podatkami - i nie zastąpią tego scentralizowanymi walutami krypto własnej roboty, tworzonych przez banki narodowy/centralny... Tutaj nie mam możliwości przewidzenia, ale jestem gotowy postawić na Bitcoina. Moim zdaniem to dobry zakład - ale każdy sam musi zdecydować, bo i sam każdy ponosi ryzyko. Coin Bureau fajny kanał na YT jeśli ktoś chce się w tym rozeznać.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
04-10-2023, 09:36 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2023, 09:39 AM przez tomakin.)
Kataster daje dokładnie odwrotny efekt, nagle ludzi stać na własny dom. To podatek od którejś kolejnej nieruchomości i narastający, czyli zwykły Kowalski nic nie zapłaci, za to koleś, który wykupił wszystkie mieszkania na rynku, podbijając tym cenę do 400% takiej, jaka powinna być, a następnie przeforsował w sejmie ustawy blokujące budowę domków jednorodzinnych, stanie przed perspektywą bankructwa.
I bardzo dobrze, bo wykupywanie mieszkań i żerowanie na tym, że ich brakuje, można porównać do wykupienia wszystkich źródeł wody pitnej i sprzedaży 40 zł za litr.
Co do tych wszystkich ludzi, którzy twierdzą, że krypto to przyszłość i w ogóle... no cóż, mają pewnie trochę kupionych, więc będą wmawiać innym, że warto w to inwestować. Dopóki ludzie tak robią, inwestują, cena się trzyma, ale w każdej chwili może polecieć w dół i to do np 1/20 wartości. Albo i do 1/2000. To jest jedna z tych rzeczy, których wartość jest w zasadzie czysto umowna. Coś jak z tymi książkami i szkoleniami, gdzie wmawia się ludziom, że powinni próbować na giełdzie, do tego trzeba odwagi, trzeba mieć duszę zwycięzcy i takie tam brednie. Trzeba jakoś namawiać tych mniej ogarniętych, żeby wrzucali tam pieniądze, bez tego bogaci nie mieliby zarobku.
Jasne, jest jakaś szansa, że krypto się rozwinie, ale jest chyba nawet większa szansa, że to po prostu całkowicie zniknie.
Temper, jak Ci przeszkadza taki spam w wątku, to powiedz, mogę to wydzielić do innego tematu.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
04-10-2023, 05:56 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2023, 05:59 PM przez Temper.)
(04-10-2023, 09:36 AM)tomakin napisał(a): Temper, jak Ci przeszkadza taki spam w wątku, to powiedz, mogę to wydzielić do innego tematu.
Dzięki, że pytasz. Nie przeszkadza mi w ogóle, dyskusja jest ciekawa i może tutaj zostać. Decyzję o tym, czy wydzielić wątek dla zachowania porządku na forum, zostawiam Tobie.
Moją wiedzę o katastrze biorę z obserwacji rynku amerykańskiego, gdzie ten podatek został wprowadzony już od pierwszego mieszkania. Nagle ludzi przestało być stać na życie we własnym domu, więc musieli się przenosić do nielegalnych baraków i kamperów, przez co powstało mnóstwo takich osiedli na obrzeżach miast. Jeśli taki podatek miałby być kiedyś wprowadzony u nas, to ustawodawca jeszcze musiałby wpaść na to, żeby wprowadzić go od drugiego lub któregoś kolejnego mieszkania. Wtedy to faktycznie mogłoby spowodować obniżenie cen.
Choć mam tu też obawy. Osoby mające kilka czy kilkanaście mieszkań mogą mieć problem, który w ostateczności rozwiążą sprzedając mieszkanie. Natomiast fundusze inwestycyjne mające w swoim portfolio tysiące mieszkań takich problemów mieć pewnie nie będą. Kupią mieszkania od osób, których nie będzie stać na opłacenie podatku, a potem sam podatek zapewne przerzucą na najemców, co jeszcze bardziej utrudni zbieranie oszczędności i zakup pierwszego mieszkania przez młodych.
Uważam, że dokładanie kolejnych podatków nie jest rozwiązaniem właściwie żadnych spraw, bo przeważnie najbardziej cierpi odbiorca końcowy. Tu byłoby potrzebne maksymalnie uproszczone prawo pozwalające bardzo szybko wydać pozwolenie na budowę. Do tego mieć porządne plany zagospodarowania przestrzeni na kilkadziesiąt lat do przodu. W obliczy takiego dużego braku mieszkań trzeba po prostu budować na potęgę. Tak długo, aż mieszkań będzie więcej, niż chętnych. Wtedy ceny będą niskie, skończą się problemy młodych ludzi, skończą się fliperzy. Tak właśnie jest w Dubaju, gdzie całe wieżowce stoją puste, ale i tak buduje się więcej, bo prawo budowlane jest maksymalnie uproszczone.
No ale to jest moje pobożne życzenie. Jak na razie nie widzę nic takiego na horyzoncie, więc trzeba się szykować na ewentualne podwyższenie podatków. Pokładam pewną nadzieję w kredycie 2%, ale to oczywiście nie na inwestycję, a dla siebie.
Natomiast krypto ma niestety wokół siebie bardzo dużo "sekciarstwa", właśnie tego niezdrowego nakręcania się, wywyższania i besztania osób, które się tym nie interesują. Tak było kiedyś z MLM, z piramidami finansowymi, ze szkoleniami NLP Mateusza Grzesiaka, z kursami PUA. Ludzie chcą się czuć wyjątkowi i ważni, a nie widzą, że ich rolą jest dostarczanie kapitału grubym rybom, tak jak pisze neko1witek.
Też mam duże wątpliwości, czy krypto w obecnej formie przetrwa przez kolejne naście czy dziesiąt lat. Problemy z anonimowością, ze stabilnością, brak regulacji, dużo wałków, powolność transakcji i olbrzymie zużycie energii. Dlatego odkładanie na emeryturę w krypto w perspektywie 20-30 lat, jak to nie którzy robią, może być nieco zgubne. Niemniej jednak uważam, że warto przyglądać się okazjom, które się pojawiają, nawet jeśli są chwilowe. Sam nie mam na tym polu żadnych sukcesów, o czym zresztą świadczy cały ten wątek, ale jestem świadomy, że to jest kwestia mojej mentalności.
Zresztą zgadzam się z Muniesławem, że nie ma aktywów bezpiecznych i nie da się bez ryzyka inwestować. Myślę, że starczyłaby mi po prostu praca na etacie, stabilna i z dobrym wynagrodzeniem, ale wiem dobrze, że tak zwana inflacja poziomu życia rośnie wraz ze wzrostem zarobków i z czasem chce się więcej i więcej. A to już wymaga wychylenia się.
|