This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
#61
Jeśli dobrze kojarzę, a nie mylę z kimś innym, to chyba na którejś stronie pisałeś, że miałeś irytujący sposób mówienia i byłeś głośnym antyfeministą, a jedno i drugie może odstraszać. I ktoś Ci to uświadomił. A skrajne poglądy już na wstępie odrzucają sporą część ludzi. Tak jak to też jest z Twoim znajomym z Kanady. Chociaż to trochę dziwne, bo teoretycznie feminista powinien być najlepszym sprzymierzeńcem kobiety. No ale wiadomo, jak to jest - narzędzia wykorzystuje się tylko do określonego celu, a nie do budowania z nimi relacji. Red pille, black pille i inne wypokowe narzekania omijam już z daleka. Zresztą wypok odstawiłem parę lat temu i to była bardzo dobra decyzja.

Wspominałem wcześniej, że prawdopodobnie mój opis sytuacji jest stronniczy i sam sobie nie do końca ufam. Matka opisałaby nasze relacje pewnie inaczej, a jeszcze inaczej zewnętrzny obserwator, czy choćby potencjalna dziewczyna. Do pewnego stopnia mam rozwiniętego wewnętrznego obserwatora, ale powyżej określonego poziomu nie da się przeskoczyć samemu. Trzeba się nagrywać. Jak się chodzi, jak się mówi, jaką się robi mimikę. Albo pracować z jakimś coachem. Miałem jakieś dziewczyny w czasach nastoletnich, były jakieś kontakty seksualne, ale teraz faktycznie jest tak, jak mówisz: nie poznaję praktycznie żadnych kobiet, bo nie próbuję. Jeżdżąc do pracy myślałem tylko o pracy, a w Polsce spotykam się z dwoma kumplami raz na miesiąc. Reszta to znajomości internetowe. Były po drodze jeszcze różne kontakty z kobietami, ale wszystkie skopałem właśnie brakiem wyczucia, dużą spiną i szybkim zakochiwaniem się. Żenujące sytuacje, jak sobie teraz pomyślę i nie dziwię się, że wszystkie zawsze uciekały.

Więc tak, social skille i schematy myślenia do naprawy. Czytałem wątek "rumień" i rozumiem, o co chodzi. Takie samooszukiwanie się i kręcenie w kółko. Dodam tylko, że sam suplementuję teraz witaminę D3 i multiwitaminę Olimpu. 

Pomimo mojego wzrostu, dość przyjemnej barwy głosu i niebrzydkiej mordy (te rzeczy mi czasem komplementowano), to na pewno jest sporo cech, które odstraszają. Choć głównie przez to, że nie próbuję, a nie próbuję, to się nie wprawiam itd. Mam kompleks galaretowatego brzucha, ale głównie ja to widzę, bo ogólnie jestem chudy jak patyk, co przy moim wzroście jest mocno widoczne. Tak, kobietom się to nie podoba. Jest tu nad czym popracować. Ćwiczenia siłowe i pewnie jakieś sztuki walki to must have. Do tego ciuchy nieco lepsze, niż szmaty, które teraz noszę i wizualnie nie będzie źle. Najistotniejsza jest głowa, bo mam wrażenie, że kiedyś byłem normikiem, a gdzieś tak w połowie studiów fobia zaczęła się nasilać, potem zbiór niefortunnych zdarzeń i złych decyzji i nagle wpadłem w przegryw. Teraz mentalnie jestem bardziej nastolatkiem, niż dorosłym. 

Serio, dobrze jest poczytać Wasze rady. Mimo iż stronki o wygrywie i inne już znałem, to spojrzenie kogoś na moją sytuację dużo mi dało. A w sumie z nikim o tym nie gadałem od lat.
Odpowiedz
#62
Dobrze kojarzysz, robiliśmy ze znajomymi konferencje głosowe na skype, całe lata temu i jakoś tak jak nie było o czym gadać, ludzie czytali różne książki na głos. Jedna koleżanka zjechała mnie od góry do dołu, inni w ogóle próbowali ją uspokoić, ale właśnie źle robili, to bardzo mocno zmieniło moje życie.

Gość nie miał skrajnych poglądów W KANADZIE, tam to norma, tylko no... to nie jest coś, co pozwoli utrzymać relację z kobietą Big Grin A już na pewno nie wtedy,gdy łączy się to z rozdmuchanym ego biegacza. Red pille i reszta to oczywiście skrajność, ale nie jest tak, że w ogóle nie mają racji. Mają bardzo dużo, tylko robią jakieś reguły z wyjątków i wyciągają chore wnioski. Jego sytuacja była już bardziej skomplikowana, to był, można powiedzieć, dużo wyższy poziom budowania relacji. No ale dałem go tylko jako przykład tego, w jaki sposób potrafi nas zaślepić wiara w to, że nie ma w nas żadnego problemu, nic do zmiany. Albo (trochę jak w jego przypadku) że problem leży tam, gdzie akurat wskazuje ktoś, kto mówi to, co nam wygodniej usłyszeć.

W ogóle trochę się plączesz w zeznaniach, najpierw że brak partnerki od zawsze, prawiczek, teraz że były i partnerki, i kontakty Big Grin Rozumiem, że kontakty to szeroka definicja... dobra, nie wchodźmy w szczegóły.

Nie serio, tak naprawdę to trzeba Ci naprawy powiązania w mózgu własnych decyzji z "pozytywnym" bodźcem, bo masz bardzo mocno uwarunkowane połączenie ich z czymś negatywnym, stąd brak możliwości działania. Jak to przeskoczysz, tak naprawdę będzie Ci tylko brakować kręgu znajomych. No i tu jest problem, jak w tym memie, gdzie nikt nie wspomina o największym cudzie Chrystusa, 12 kolegach w wieku 33 lat. Ale to do ogarnięcia, tylko po kolei, po kolei, zacznij od podstaw. Buduj pewność siebie i swoich decyzji, nawet głupich decyzji bez znaczenia, byle były TWOJE.
Odpowiedz
#63
Tych dziewczyn było w sumie aż trzy gdzieś tam w okresie liceum i początku studiów, krótkie znajomości, a kontakty seksualnie z nimi takie, że i tak nadal mogę mówić, że prawiczek. Big Grin No nie dało się, hydraulika kaput. Plus dwie dziwki, ale z nimi też się nie dało. No i garść późniejszych znajomości, po których panny uciekały z krzykiem po drugim, trzecim spotkaniu. Wot takaja żyzń.

Piszę dziennik, zainstalowałem apki do języków, załatwiłem wyjazd do pracy, chodzę na spacery. Już coś na pierwszy tydzień jest. Smile

Ale że Kanada to taki kraj cucków, to bym nie przypuszczał. Sam kiedyś "zakochałem się" w lasce z Onlyfans i straciłem na tym kilka tysięcy. Uważam to za uwłaczające dla siebie, no ale coś mnie to nauczyło. Mam nadzieję, że wyleczyłem się z bycia cuckiem.
Odpowiedz
#64
Nie obraź się ani nic, ale jesteś tak całkowicie pewien, że to właśnie dziewczyny Cię podniecają? Kurcze to trochę wygląda albo na to, że powinieneś szukać szczęścia gdzieś indziej, albo na jakiś MEGA silny stres i nerwicę.

Jest taki film, "Pociągi pod specjalnym nadzorem", bardzo fajny. I jest tam poruszony problem stresu przy pierwszym razie.
Odpowiedz
#65
Tu akurat jestem pewien - pociągają mnie kobiety i nie sądzę, żeby coś ukrytego siedziało w podświadomości. Popęd mam niski, porno oglądam z przyzwyczajenia jako sposób na redukcję stresu. Samoczynnych porannych erekcji nie mam od wielu lat. Kiedyś badałem poziom testosteronu i był w normie. Przyzwyczaiłem się, że tak mam i aż tak mnie to nie boli. W razie czego zostają tabletki i praca nad stresem.
Odpowiedz
#66
(03-17-2023, 02:58 PM)munieslaw napisał(a): Przestań oglądać porno.

Zdarzało się, że miałem przerwy po 3 miesiące, ale nie udało mi się jeszcze rzucić całkowicie.
Odpowiedz
#67
Może to efekt chronicznego stresu, bo to tak działa, a może masz wywalone jakieś inne hormony. Bywa tak, że testosteron jest OK, ale leżą rzeczy odpowiedzialne za jego wykorzystanie, dlatego robi się cały pakiet. No ale to zachowaj na potem, jak nie pomogą bardziej oczywiste rzeczy, czyli redukcja stresu. No i jak będą jakieś objawy niskiego wykorzystania teścia, takie jak brak przyrostu siły i masy mięśniowej przy ćwiczeniach.

Podkreślam, chodzi tu o chroniczny stres, czyli to, co odczuwasz na co dzień, a nie o stres przed stosunkiem.
Odpowiedz
#68
Zakładam, że chroniczny stres, bo od wielu lat odczuwam ciągłe napięcie. Być może kortyzol wywalony, tak jak Muniesław sugerował wcześniej. Choć ogólnie wyniki badań mam dobre. Co jakiś czas biorę udział w testach biorównoważności leków jako zdrowy uczestnik, gdzie przede wszystkim można zarobić, ale też mieć za darmo zrobiony cały szereg dokładnych badań. Pełen screening organizmu. Od stresu skacze mi ciśnienie bardzo wysoko, ale poza tym nigdzie nic podejrzanego nikt mi nie widział. Gdyby było coś mocno nie tak, to by mnie nie przyjmowali do badań.

W każdym razie problemy z erekcją to teraz i tak są na samym końcu mojej listy priorytetów.
Odpowiedz
#69
Niedawno widziałem na YT film o Byanie Johnsonie, rocznik 77, który pod nadzorem lekarzy robi wszystko, żeby cofnąć proces starzenia i znów mieć organizm 18-latka. Gość łyka tony supli dziennie, ma ścisłą dietę wegańską 1744 kcal dziennie i robi masę dziwnych eksperymentów na sobie. Wydaje na to 2 mln dolarów rocznie, więc raczej ciężko będzie nam to powtórzyć, ale może coś się chociaż podpatrzy.

Tu pierwszy lepszy tekst o nim z polskiego netu:
https://innpoland.pl/190109,milioner-chc...iec-18-lat
Odpowiedz
#70
Tak, też o tym słyszałem - milionerzy instalują Sobie w domach kabiny do krioterapii i komory dekompresyjne, płacą za niedostępne "śmiertelnikom" terapie komórkami macierzystymi, czy też słyszałem o terapii osoczem bogatopłytkowym, jest nawet kobieta która Sobie wydłużyła telomery (A pewnie wielu bogatych z tego korzysta - tylko o tym nie mówi - wątpię żeby starsi ludzie z miliardami na kontach nie chcieli spróbować, chociaż jest to na ten moment terapia eksperymentalna, skutecznie wypróbowana tylko na zwierzętach laboratoryjnych). To zresztą w dodatku do takich prostych udogodnień jak opłata trenera personalnego i prywatnego kucharza.
... a to wszystko w czasie, gdzie średnia długość życia na zachodzie zaczęła spadać pierwszy raz od wojen światowych. Ciekawie będzie patrzeć, jak bogacze będą sprawni i piękni po 60-tce i żyć po 200 lat - otoczeni przez coraz bardziej schorowanych śmiertelników... co też na pewno spowoduje wzrost nastrojów lewicowo-rewolucyjnych.
Ciekawe czasy przed nami ). Rodem z książek Science-Fiction. "Limes Inferior" przychodzi na myśl.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości