Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Facebook mi te rzeczy poleca  w sensie te ostatnie w zapodaj to właśnie z fb, no całkiem niezła jakość artykułów
https://scienceinhealth.com/2026/01/29/v...ts-review/
a to wygląda jak reklama. No ale to jest urządzenie do stymulacji nerwu błędnego, co jest ważne w tym artykule, jeśli takie coś działa poprzez stymulację urządzeniem, będzie działać przez stymulację ćwiczeniami
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40935122/
tutaj to konkretnie urządzenie sprawdzono w chorobie Crohna, efekty.. znikome
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10932945/
ale tutaj już widoczne w korekcie zaburzeń ortostatycznych, tyle że... użyto innego urządzenia.
Ogólnie - opinie są takie, że to zwykły scam. Podobno mieli na swojej stronie wyniki badań, których... nigdy nie przeprowadzono. A potem skasowali te części swojej strony. Czytając na forach, nikomu to nigdy nie pomogło.
U mnie jakaś cholerna infekcja znowu, albo alergia, ciężko powiedzieć, ale kichnąłem już z 300 razy. Raczej alergia, bo zero objawów typowych dla przeziębienia. Poszedłem wieczorem na spacer, no i jakby było lepiej, jakby coś się poprawiło.
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...shit, teraz mi się milion reklam tego gówna wyświetla
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12354527/
Kiedyś chciałem sobie takie ćwiczenia robić, po prostu wstrzymywanie oddechu, aż się trochę człowiek poddusi. Bardzo, ale to bardzo mocno zwiększają tworzenie nowych krwinek. Wymuszają większy transport tlenu do tkanek. Problem w tym, że jednocześnie zabijają część komórek w mózgu.
Szukam teraz, czy jest jakiś limit po którym te komórki obumierają, czy np można przez minutę wstrzymać bez strachu. Ale jak pamiętam, sprzed wielu wielu lat, były jakieś badania, gdzie nawet krótkie wstrzymywanie oddechu powoduje wzrost we krwi substancji, która wydziela się, gdy komórka mózgowa obumrze.
No i tak teraz myślę, czy ja nie mam bezdechu nocnego, często go podejrzewałem, ale nigdy tego nie sprawdziłem, bo nie ma jak. Czasem budzę się z bardzo mocnym tętnem i przyspieszonym oddechem, ale to równie dobrze może być np wyrzut adrenaliny, no i zdarza się bardzo rzadko, dosłownie kilka razy do tej pory.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4744187/
ooo, tutaj wyszło, że takie coś może PROMOWAĆ tworzenie nowych komórek nerwowych.
https://www.sciencedaily.com/releases/20...071410.htm
ooo, mam to. To jest ten wskaźnik uszkodzenia mózgu.
https://cdnsciencepub.com/doi/abs/10.113...pubmed&=
a tu nawet wprost zbadali elitarnych zawodników nurkowania beztlenowego, mieli problemy z pamięcią i ogólnie myśleniem.
No, chyba nie zdecyduję się na ten trening.
Molibden czort wie, czy działa, przez katar w ogóle nie mogłem usnąć, więc nie czułem się najlepiej. I podobnie jak ostatnio, minęło bez śladu po 24 godzinach.
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
08-25-2026, 12:53 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-25-2026, 01:03 AM przez tomakin.)
O, toksyczność molibdenu u zwierząt wygląda na zwykły niedobór miedzi, wywołany jego nadmiarem.
https://www.journalofdairyscience.org/ar...1802-4/pdf
Hmm... no nie, te zwierzęta dostawały dziennie więcej molibdenu, nawet w przeliczeniu na kg masy ciała, niż ja wziąłbym w sumie przez 2 lata suplementacji dawkami, które uważam za wysokie. Kilka gramów molibdenianu sodu? Gramów? GRAMÓW?
A, jakbym się potem zastanawiał, molibden wziąłem pierwszy raz już po tym, jak pojawił się ten katar.
No i właśnie, co to było? Już drugi raz w ostatnich miesiącach. Mega silny katar, setki dosłownie kichnięć w ciągu dnia, bez żadnego ostrzeżenia czy coś, trwa 24 godziny, znika bez żadnego śladu, nie licząc objawów wywołanych zniszczoną kichaniem śluzówką i zdartą przez chusteczki skórą. Nie ma gorączki czy innych objawów. Stawiałbym na alergię, ale na co, jak? Czemu tak błyskawicznie znika, jeśli to na coś w powietrzu, przecież pyłki utrzymują się kilka dni.
Może gronkowiec się aktywuje czy coś... ale to też powinno być chyba w jednej dziurce, miejscowe.
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, jednak infekcja, pojawił się bardzo lekki ból gardła. Zaraz znikł.
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
08-25-2026, 07:14 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-25-2026, 07:16 PM przez neko1witek.)
(08-25-2026, 12:25 AM)tomakin napisał(a): https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12354527/
Kiedyś chciałem sobie takie ćwiczenia robić, po prostu wstrzymywanie oddechu, aż się trochę człowiek poddusi. Bardzo, ale to bardzo mocno zwiększają tworzenie nowych krwinek. Wymuszają większy transport tlenu do tkanek. Problem w tym, że jednocześnie zabijają część komórek w mózgu.
Szukam teraz, czy jest jakiś limit po którym te komórki obumierają, czy np można przez minutę wstrzymać bez strachu. Ale jak pamiętam, sprzed wielu wielu lat, były jakieś badania, gdzie nawet krótkie wstrzymywanie oddechu powoduje wzrost we krwi substancji, która wydziela się, gdy komórka mózgowa obumrze.
No i tak teraz myślę, czy ja nie mam bezdechu nocnego, często go podejrzewałem, ale nigdy tego nie sprawdziłem, bo nie ma jak. Czasem budzę się z bardzo mocnym tętnem i przyspieszonym oddechem, ale to równie dobrze może być np wyrzut adrenaliny, no i zdarza się bardzo rzadko, dosłownie kilka razy do tej pory.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4744187/
ooo, tutaj wyszło, że takie coś może PROMOWAĆ tworzenie nowych komórek nerwowych.
https://www.sciencedaily.com/releases/20...071410.htm
ooo, mam to. To jest ten wskaźnik uszkodzenia mózgu.
https://cdnsciencepub.com/doi/abs/10.113...pubmed&=
a tu nawet wprost zbadali elitarnych zawodników nurkowania beztlenowego, mieli problemy z pamięcią i ogólnie myśleniem.
No, chyba nie zdecyduję się na ten trening.
Molibden czort wie, czy działa, przez katar w ogóle nie mogłem usnąć, więc nie czułem się najlepiej. I podobnie jak ostatnio, minęło bez śladu po 24 godzinach.
Hmmmm.... a jak to oddychanie ma się to tych ćwiczeń oddechowych, które niby mają obniżyć kortyzol?
Ja robię to 15 minut dziennie rano i wieczorem, czyli 30 minut na wydechu. Oczywiście robię 3 ćwiczenia, nie, że nie oddycham w ogóle :-) Robię tradycyjnego boxa, czyli 4x4x4x4, oraz coś w stylu 3x5x7, oraz coś w stylu wydech i jak najdłużej bez powietrza, ale to trwa krótko, może kilkanaście, kilkadziesiąt sekund, a chciałem dojść jak Kate Winslet do 7 minut :-)
Każde z tych ćwiczeń po 5 minut.
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Te na obniżenie kortyzolu to po prostu aktywują nerw błędny, wstrzymywanie powietrza wymusza produkcję czerwonych krwinek, organizm dostosowuje się i aklimatyzuje. Efekty podobne jak u ludzi, którzy mają bezdech nocny, oni też mają cholernie wysoki poziom krwinek i hemoglobiny.
Innymi słowy, to całkowicie różne ćwiczenia z kompletnie innym celem.
Weź opisz te swoje jakoś po ludzku, po box 444 niewiele mi mówi
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmm, nie ma super hiper reakcji na molibden, ale to akurat może być kwestia infekcji, przez którą czuję się ogólnie gorzej. Dam mu jeszcze ze 2 dni i dorzucę kreatynę, będącą w silnej synergii z witaminą B2 i szlakiem ATP.
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
4 sekundy wdech, 4 sekundy wstrzymanie, 4 sekundy wydech, 4 sekundy wstrzymanie i tak w kółko. To najpopularniejsza metoda. Oczywiście można wydłużyć czas, ale tutaj raczej chodzi o kontrolę tych etapów a nie ich długość. 3-5-7 to wdech, wstrzymanie i wydech.
Ale można też połączyć i zrobić swoje. Ja różnie to robię.
Liczba postów: 7,672
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, takie coś.
He, kiedyś się zastanawiałem, czy sobie czegoś nie przestawiłem, ucząc się takiego kontrolowanego oddychania. Czy nie zacząłem oddychać nienaturalnie, psując sobie cały metabolizm.
|