Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tak myślę, czy jej kupić ten najlepszy, ale on stówkę za miesiąc kosztuje, sporo.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37271226/
tu badali różne "surowce", okazuje się, że niacynamid działa lepiej, niż niacyna. Badanie dość krótkotrwałe, do tego chińskie.
Tu już solidniejsze, żadna forma suplementu z tych tanich nie podniosła NAD+
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34191033/
tylko że np niacyny użyto... 4 mg. Niacynamid już lepiej, bo 200 mg, ale i tak w suplach bierze się 3-5 razy tyle.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...1121000055
tu 100 mg niacynamidu nie działało, 500 mg już owszem.
30 kapsułek rybozydu kosztuje prawie 100 zł, dla porównania, 100 kapsułek niacynamidu to niecałe 20 zł. Nawet jeśli efekty byłyby 5 razy gorsze, w dalszy, ciągu wyszłoby 3 razy taniej dla podobnej skuteczności leczniczej.
Myślę o niacynamidzie, bo flush to jednak spore utrudnienie, ja jeszcze jakoś sobie z tym radzę, nie wychodzę przez godzinę do ludzi, ale nie wyobrażam sobie matuli takie coś dawać, jak ona ledwo w ogóle kojarzy co się do niej mówi.
Liczba postów: 932
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Trudny wybór zapodałeś. Chyba trzeba próbować startując od najtańszych opcji.
Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No ja mam niacynamid, zobaczymy czy pomoże.
Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
To tu wpisujemy ciekawostki?
Ciekawostka o kamieniach nerkowych, właśnie odkryli, że one tworzą się wokół bakterii. Czyli przyczyną jest głównie chroniczna infekcja.
https://www.pnas.org/doi/10.1073/pnas.2517066123
Liczba postów: 164
Liczba wątków: 24
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
w jaki sposób można próbować ją zatrzymać?
Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Pewnie tak, jak normalne infekcje układu moczowego, w ostateczności antybiotykami, a tak to wzmacnianiem odporności.
Liczba postów: 932
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
tomakin napisał(a):To tu wpisujemy ciekawostki?
Na to wygląda, a przynajmniej ja traktuję ten wątek jako coś w stylu "właśnie się dowiedziałem, przeczytałem, obejrzałem".
Ciekawe z tym kamieniem w nerce. W sumie to bakteria zostaje uwięziona wewnątrz kamienia. Trochę lipa dla niej.
Dorzucę coś od siebie. Kojarzycie może mózgi galaretyczne (Lem), czy też inteligentne żele (Watts), tworzone przez wspöłczesnych uczniów Paracelsusa (Malinowski)? No to oczy im wyrastają:
https://www.sciencedirect.com/science/ar...0921002952
https://www.sciencealert.com/scientists-...ntary-eyes
Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Chyba 3 razy ślepowidzenie czytałem, za cholerę nie pamiętam, żeby tam były jakieś... żele. Chyba że w innych, ale on podobno jedną książkę napisał a potem stało się coś złego.
Ale lema muszę kiedyś ogarnąć, wstyd, że tak naprawdę czytałem 3 pozycje, z czego jedną ze 30 lat temu.
(malinowskiego w ogóle nie kojarzę)
Liczba postów: 932
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Właśnie nadrabiam Wattsa od nowego roku i w Rozgwieździe były biologiczne interfejsy reagujące na boźdzce, tkanki o funkcjach obliczeniowych, organiczne moduły kontrolne, które działały jak żywe elementy infrasturktury. Mokre, organiczne, półautomatyczne struktury. A w Echopraksji i w Ślepowidzeniu były nanobiologiczne masy, które potrafią przetwarzać informacje, reagują na polecenia, często bardziej efektywnie niż maszyny. Fajne pomysły gość miał.
Natomiast u Lema często są motywy inteligentnych stworzeń o zupełnie dziwnych formach. W najsłynniejszej książce Solaris tytułowa planeta w całości pokryta jest jednym, amofricznym, plazmowym oceanem-organizmem, który pełni rolę mózgu. Ocean potrafi analizowac, przetwarzać i odtwarzać ludzkie wspomnienia. W Niezwyciężonym jest jeszcze inny motyw inteligencji, podobnie jak w Golem XIV i wielu innych mniejszych opowiadaniach i esejach.
Watts tworzy biotechnologię, rzeczy bardziej mokre, organiczne, natomiast Lem idzie bardziej w filozofię, abstrakcję. Ma być maksymalnie obco w porównaniu do tego, co znamy.
Liczba postów: 7,074
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Troszkę nie do końca tak było też w Solaris, które niedawno odsłuchałem, genialny audiobook, ten gdzie kilku aktorów jest. Nikt nie wiedział, czym był ten ocean, w sensie, czy faktycznie był świadomy, czy tylko bardzo sprawnie reagował i bezmyślnie odtwarzał. I prawie na pewno nic takiego nie było w ślepowidzeniu. No ale to już szczegóły techniczne.
Jak chcesz takiej twardej SF, to polecam neala stephensona, jego diamond age i snowcrash to prawdziwe arcydzieła gatunku. No i oczywiście neuromancer, który praktycznie stworzył cały podgatunek literacki.
|