This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zapodaj coś o czym myślisz
https://youtu.be/F-D1_4mSL0E?t=127
Tutaj na przykład, nie wiem co się dzieje z Twoją twarzą - ale często takie dziwne efekty są przy filmach tworzonych przez AI. Też to jak w niektórych ujęciach stoisz bez ruchu jest bardzo nienaturalne.

A tak, efekt ogólny... Musze się zgodzić z Tomakinem - raczej dobrowolnie nikt nie będzie oglądał teledysku o zużytych butach ). Zresztą Ja reklamy zawsze też staram się omijać jeśli mogę. Na pewno gorsze widziałem w TV, niż ta Twoja.
Odpowiedz
Wie ktoś ile konkretnie trzeba wydać na "dobre buty"? Nie do biegania tylko do dłuuuugich spacerów.
Odpowiedz
(06-04-2025, 03:44 PM)yugon napisał(a): No ja obejrzałem z połowę tylko po to, by zobaczyć możliwości AI, bo niestety merytorycznie filmik leży, muzyka mi się nie podoba, ogólnie reklam nie lubię, potem wyłączyłem bo już nie mogłem wytrzymać...

Droższe mówisz, że są lepsze, ale co oznacza droższe? 700 zł? 2k zł?

Dzięki za recenzję. 
Co do butów, to chodzi mi o to, że kupiłem za 50 funtów i są do dupy. A te za 130 były po prostu lepsze. 
Ale to nie znaczy, że tak jest zawsze. Nie chodzi mi o to, że były o niebo droższe, tylko, że droższe. W większości butów chodzi o ilość materiału zużytego do zrobienia ich lepszych.
Więcej amortyzacji, miększe wykończenia itd. 
Obecnie mam buty za 100 funtów, prawie ten sam model co poprzednio. Tym razem fotografuję je codziennie po każdym treningu aby zobaczyć jak się niszczą. (tylko spód ich).

(06-04-2025, 08:44 PM)Nawaphon napisał(a): https://youtu.be/F-D1_4mSL0E?t=127
Tutaj na przykład, nie wiem co się dzieje z Twoją twarzą - ale często takie dziwne efekty są przy filmach tworzonych przez AI. Też to jak w niektórych ujęciach stoisz bez ruchu jest bardzo nienaturalne.

A tak, efekt ogólny... Musze się zgodzić z Tomakinem - raczej dobrowolnie nikt nie będzie oglądał teledysku o zużytych butach ). Zresztą Ja reklamy zawsze też staram się omijać jeśli mogę. Na pewno gorsze widziałem w TV, niż ta Twoja.

Większość reklam to totalne gówno, musimy pamiętać, że mają być skierowane do debili, więc nie mogą być skomplikowane. Ale... czasem niektóre firmy stawiają na nowatorstwo i niektóre reklamy to arcydzieła filmowe. Wielu reżyserów, którzy są teraz znani i są genialni - zaczynało od reklam.
To tak jak z muzyką, możesz zrobić gówno i się przebić, a możesz zrobić genialną muzykę i zostać nieznany.

(06-05-2025, 12:57 PM)yugon napisał(a): Wie ktoś ile konkretnie trzeba wydać na "dobre buty"? Nie do biegania tylko do dłuuuugich spacerów.

Musisz się wybrać do jakiegoś specjalistycznego sklepu, to ci dobiorą coś pod kątem Ciebie i tego ile chcesz wydać. 
W dobrych sklepach zakładają Ci buty na nogi i robią Ci test na bieżni, sprawdzają jak chodzisz, jakie masz zniekształcenia przy chodzeniu i jeżeli trzeba dobierają Ci buty korygujące Twoje błędy w chodzeniu, o ile takowe masz.
W zależności od powierzchni po której biegasz czy chodzisz - też Ci mogą dobrać specjalne buty. I czy mają być na deszcz itd. 
Teraz sporo sklepów sportowych tak robi.
Dobre Asics możesz kupić za 50-70 funtów na promocji.

Mam pytanie, czy ma ktoś jakiegoś znajomego w USA? Dostałem od pewnej babki jako zapłatę kartę podarunkową walmarta na 300$. Chciałem znaleźć kogoś, kto kupił by sobie za nią co chce, wydał tą kasę, a potem kupił mi to co ja chcę za jego kasę. Z USA regularnie kupuję suple, więc byłyby to suple. Jest taka strona, która wysyła je za darmo do UK, więc byłoby to idealne rozwiązanie.
Odpowiedz
Dziękuje za odpowiedź, poszukam czy jest taki sklep w ogóle w Lublinie..
Odpowiedz
Może pamiętacie, że pisałem jakiś czas temu, że zainwestowałem część oszczędności w ETF-y (głównie, też parę indywidualnych akcji).
Mogę dzisiaj powiedzieć, że zdałem pierwszy egzamin jako niedoświadczony inwestor. Kiedy Trump zaczął szaleć z taryfami, wartość portfela poleciała na łeb na szyję... ale nie dałem się poddać panice i dokupiłem zamiast sprzedawać.
Dzisiaj po raz pierwszy od czasu "Dnia wyzwolenia" - czy jak to tam Trump nazwał - jestem "nad wodą". Niewiele, bo niewiele - ale zawsze.
Odpowiedz
(06-07-2025, 02:09 PM)Nawaphon napisał(a): Może pamiętacie, że pisałem jakiś czas temu, że zainwestowałem część oszczędności w ETF-y (głównie, też parę indywidualnych akcji).
Mogę dzisiaj powiedzieć, że zdałem pierwszy egzamin jako niedoświadczony inwestor. Kiedy Trump zaczął szaleć z taryfami, wartość portfela poleciała na łeb na szyję... ale nie dałem się poddać panice i dokupiłem zamiast sprzedawać.
Dzisiaj po raz pierwszy od czasu "Dnia wyzwolenia" - czy jak to tam Trump nazwał - jestem "nad wodą". Niewiele, bo niewiele - ale zawsze.

No to gratulacje, ale... ja uważałbym mimo wszystko. Może się mylę, ale tak naprawdę jeszcze nie było porządnego jebnięcia w dół i porządnego kryzysu po Covidzie. Kiedy zacząłem interesować się tradingiem, to już kilka lat temu mówiono, że po Covidzie rynek będzie miał ogromne spadki. Być może to było tylko gadanie, ale większość fachowców o tym mówiła.
Porządne, ale to naprawdę porządne jebnięcie, największy kryzys na świecie itd.
Ja kilka miesięcy temu wybrałem trochę kasy z funduszu inwestycyjnego. Po kilku dniach się wszystko trochę sypnęło. Obecnie czekam na wyjście na zero i wyciągnę resztę kasy, ale to tylko i wyłącznie mój plan. Mogę się mylić. Technicznie patrząc na wykres długoterminowy nie widzę wzrostów, ale mogę się mylić, więc nie sugeruj się mną.
Osobiście wolę mieć kasę w kieszeni i czekać na potwierdzenie, że kryzysu nie będzie i może wtedy wejść w rynek z trochę gorszego poziomu, ale na plusie, niż doczekać się dużych spadków i czekać dopóki nie wyjdziemy na zero.
Ja będę miał kasę na dokupienie w razie spadków i wtedy spokojnie czekał na wzrosty.
Jeżeli Ci się nie spieszy to dokupowanie ZAWSZE wyjdzie Ci na plus w końcu, więc to tylko kwestia przeczekania kryzysu, o ile takowy będzie.
Może to całe paplanie o kryzysie się nie sprawdzi i jednak udało się miękko wylądować, czas to wszystko pokaże.
Odpowiedz
Analiza techniczna nie działa, nie mieszaj sobie tym w głowie - jak to mówił Zaorski to astrologia dla mężczyzn.

Też mi się wydaje, że będzie kryzys, taki porządny, co się zdarza raz na sto lat. Ale z drugiej strony czy w tych czasach, gdzie większość ludzi odwala gównopracę kryzys jest możliwy? Tomakin kiedyś pisał, że góra 15% ludzi odwala pracę niezbędną by to dalej się ciągnęło, ale ile to lat temu było? 20?

Ale np. Warren Buffet chyba się pozbywa akcji o ile dobrze słyszałem, czyżby wiedział coś i czekał na przecenę? hmm..
Odpowiedz
(06-07-2025, 11:37 PM)yugon napisał(a): Analiza techniczna nie działa, nie mieszaj sobie tym w głowie - jak to mówił Zaorski to astrologia dla mężczyzn.

Też mi się wydaje, że będzie kryzys, taki porządny, co się zdarza raz na sto lat. Ale z drugiej strony czy w tych czasach, gdzie większość ludzi odwala gównopracę kryzys jest możliwy? Tomakin kiedyś pisał, że góra 15% ludzi odwala pracę niezbędną by to dalej się ciągnęło, ale ile to lat temu było? 20?

Ale np. Warren Buffet chyba się pozbywa akcji o ile dobrze słyszałem, czyżby wiedział coś i czekał na przecenę? hmm..

Też kiedyś tak myślałem, dopóki znajomy, który robi kokosy na rynku pokazał mi kilka razy, że to wydarzenia na świecie podążają za analizą techniczną, a nie odwrotnie jak wszyscy myślą. Sam też się nieraz o tym przekonałem. Wielokrotnie podczas ogłoszeń cena rozpieprzała rynek w obie strony wybijając z rynku longi i shorty, ale jakimś cudem zatrzymywała się w miejscach, które technicznie wyznaczały miejsca do zawrotki ruchu.
Ruch na rynku powodują duże pieniądze, to one zostawiają jak ktoś umie czytać rynek tzw. foot print. Cena tam musi dojść, bez względu co się dzieje na świecie, bo ruch ceny powodują grubasy - a nie ulica. Jeżeli grubas chce ruchu ceny, to po prostu go spowoduje, choćby daną sytuacją na świecie. Tak tłumaczył mi to znajomy i pokazywał mi wielokrotnie przed dużymi ruchami ceny gdzie to było widoczne.
Wierzę w to, a Zaorski... no nie idzie mu ostatnio, bo może za bardzo wierzy w przeczucia i to jest astrologia, a nie to co widać na wykresie.
Odpowiedz
Apofenia...

btw. Zaorski chyba oferuje dalej 100k zł za udowodnienie działania analizy technicznej, czemu nie zgarniesz tej forsy?
Odpowiedz
Zaraz będziemy się sami przesyłali przez internet.

https://opg.optica.org/optica/fulltext.c...&id=565936

https://tech.wp.pl/teleportacja-przez-in...103192576a
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości