This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Borelioza - sens długiego leczenia
#8
Dziękuję za odpowiedzi. Antybiotyki odstawiłam i poczułam się "psychicznie uwolniona". W pewnym wieku (40+) dysfunkcje organizmu są niejako wpisane w harmonogram, ponieważ ciało się zużywa. Założenia terapii Ilads to antybiotyki do ustąpienia objawów i jeszcze przez 2-3 m-ce. Zakładając, że każde "coś" to może być borelioza, można tak je łykać aż do śmierci. Przestraszyłam się skutków ubocznych długiej antybiotykoterapii i jak sugeruje autor bloga (żałuję, że tak późno na niego trafiłam) daję obecnie sobie szansę na regenerację organizmu. W podjęciu decyzji pomogli mi także autorzy blogów samimocni i zakleszczeni (to dla zainteresowanych). 
Tak jeszcze kontynuując moją historię - tarczyca, elektrolity w normie, test na tężyczkę ujemy. Ogólnie czuję się lepiej (tak z tygodnia na tydzień), przede wszystkim mam więcej energii. To, co mi dokucza, to problemy bólowe dolnego odcinka pleców, biodra i kolana, które zaczęły się w trakcie leczenia boreliozy i trwają już 3 m-c. Mój fizjoterapeuta twierdzi, że to więzadło krzyżowo-biodrowe, terapia manualna słabo pomaga, sama ćwiczę w domu. Zawsze byłam bardzo sprawną osobą, dbałam o siebie i dlatego nie mogę pogodzić się z tym, że to tak długo trwa. Biorę MSM, nie zauważyłam jednak znaczącej poprawy. Będę wdzięczna za podpowiedź, w jaki sposób mogę się zdiagnozować tzn. do jakiego lekarza się udać (ortopeda, neurolog?). Rezonans magnetyczny nie wykazał uchybień poza zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa, które w moim wieku nie są czymś nadzwyczajnym. Rezonans widział zresztą neurolog i nie dopatrzył się niczego niepokojącego.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Borelioza - sens długiego leczenia - przez Pani Monika - 04-13-2021, 11:08 AM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-13-2021, 12:48 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-13-2021, 03:21 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-14-2021, 11:15 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez Tusios - 04-16-2021, 10:04 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez Pani Monika - 04-29-2021, 07:26 AM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-29-2021, 01:08 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-29-2021, 08:41 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 05-05-2021, 08:05 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 10-18-2021, 10:54 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości