To wszystko jest cholernie skomplikowane i nie da się tak przełożyć.
Przykładowo, żonglerka niby uczy współpracy półkul i rozwija mózg. Ale jak spróbujesz uczyć się pisać lewą ręką (czy prawą, jak jesteś leworęczny), to zamiast się rozwijać, doprowadzisz do konfliktu i w efekcie spadną zdolności intelektualne. Już nie pamiętam teraz gdzie to czytałem, ale jakieś były badania w tym kierunku. Może działało to na tej zasadzie, że zamiast uczyć mózg nowej rzeczy, uczy się go, że już nauczoną ma wykonywać inaczej, a co za tym idzie z konieczności gorzej - tylko czemu spadały też umiejętności w innych dziedzinach? Ale z drugiej strony, nauka np serwisu siatkarskiego lewą ręką poprawiała skuteczność serwisu prawą.
Innymi słowy - jedne ćwiczenia pomogą, inne zaszkodzą, ale nikt na dobrą sprawę nie wie, które co zrobią.
Na pewno warto ogarniać skille, które ogólnie w życiu się przydają - muzyka, rysunek, języki obce. Warto pracować nad kontrolą ciała - gimnastyka czy sztuki walki. Ale co więcej - tego już nie powiem.
Przykładowo, żonglerka niby uczy współpracy półkul i rozwija mózg. Ale jak spróbujesz uczyć się pisać lewą ręką (czy prawą, jak jesteś leworęczny), to zamiast się rozwijać, doprowadzisz do konfliktu i w efekcie spadną zdolności intelektualne. Już nie pamiętam teraz gdzie to czytałem, ale jakieś były badania w tym kierunku. Może działało to na tej zasadzie, że zamiast uczyć mózg nowej rzeczy, uczy się go, że już nauczoną ma wykonywać inaczej, a co za tym idzie z konieczności gorzej - tylko czemu spadały też umiejętności w innych dziedzinach? Ale z drugiej strony, nauka np serwisu siatkarskiego lewą ręką poprawiała skuteczność serwisu prawą.
Innymi słowy - jedne ćwiczenia pomogą, inne zaszkodzą, ale nikt na dobrą sprawę nie wie, które co zrobią.
Na pewno warto ogarniać skille, które ogólnie w życiu się przydają - muzyka, rysunek, języki obce. Warto pracować nad kontrolą ciała - gimnastyka czy sztuki walki. Ale co więcej - tego już nie powiem.



