04-12-2024, 10:19 AM
No, od jakiegoś czasu uzupełniasz podstawowe składniki pokarmowe. Mogłeś np cynk dorzucić, który bardzo mocno potrafi teścia podnieść, jeśli miałeś niedobory.
Stan psychiczny to prawie zawsze jest jakaś kombinacja czynników organicznych (niedobory, choroby) i powiedzmy tych "z głowy" (przewlekły stres, nakręcanie się etc). Nigdy jednak nie ma pewności, w jakich to jest proporcjach. Czasem sprawa jest oczywista, gdy towarzyszą temu jakieś objawy fizyczne, np u mnie objaw Terry'ego, który świadczy o zaburzeniu czegoś w organizmie, ale nawet wtedy samą pracą nad psychiką można dużo zmienić.
Stan psychiczny to prawie zawsze jest jakaś kombinacja czynników organicznych (niedobory, choroby) i powiedzmy tych "z głowy" (przewlekły stres, nakręcanie się etc). Nigdy jednak nie ma pewności, w jakich to jest proporcjach. Czasem sprawa jest oczywista, gdy towarzyszą temu jakieś objawy fizyczne, np u mnie objaw Terry'ego, który świadczy o zaburzeniu czegoś w organizmie, ale nawet wtedy samą pracą nad psychiką można dużo zmienić.



