04-12-2024, 03:09 AM
W moim wątku pisałem, ale jeszcze tu dodam na wszelki wypadek. W książce to było w sumie jedno zdanie, ale bardzo ważne. Jeśli ogólna liczba godzin snu jest ciągle niska, to przyczyn należy szukać w organizmie. Jeśli jest wysoka, ale rozłożona nieregularnie, to zapewne jest to rozregulowany zegar, złe nawyki albo coś takiego.
Ja miałem swego czasu cały miesiąc albo i dłużej, gdzie rzadko kiedy nawet na 3 godziny się łapałem, ewidentnie coś z organizmem było nie tak. Home office z ruchomymi godzinami, więc mogłem spać kiedy chcę i ile chcę, ale po prostu fizycznie nie byłem w stanie spać.
Jakbym miał okresy kilku dni, gdzie nie śpię, a potem odsypiał, można by podejrzewać, że to kwestia tylko (albo głównie) psychiki.
Prowadziłeś ten dziennik, miałeś okresy dobrego snu przeplatane złym?
Ja miałem swego czasu cały miesiąc albo i dłużej, gdzie rzadko kiedy nawet na 3 godziny się łapałem, ewidentnie coś z organizmem było nie tak. Home office z ruchomymi godzinami, więc mogłem spać kiedy chcę i ile chcę, ale po prostu fizycznie nie byłem w stanie spać.
Jakbym miał okresy kilku dni, gdzie nie śpię, a potem odsypiał, można by podejrzewać, że to kwestia tylko (albo głównie) psychiki.
Prowadziłeś ten dziennik, miałeś okresy dobrego snu przeplatane złym?



