03-16-2024, 07:43 AM
Hej i to jest strzał w dziesiątkę
.
Ja jeżdżę autobusem od 2 lat ale to ile przystanków zrobię zależy od samopoczucia i niestety nie robię tego codziennie jak ,któreś dziecko jest chore to jest nawet przerwa miesięczna a czasem tylko tydzień i pewnie organizm na nowo walczy
.
Ostatnio zaczęłam jeździć autobusem po całym mieście ale zauważyłam ,że nie ważne ile przejadę czy coś zrobię to jestem bez sil tak jakby energię ze mnie wysssal. Nie wiem czy to nie jakieś wypalenie bo ciągle jestem w stresowych sytuacjach ,mój syn jest w wieku buntowniczym i czasem przejście z przedszkola do domu jest wielkim wyzwaniem .
.Ja jeżdżę autobusem od 2 lat ale to ile przystanków zrobię zależy od samopoczucia i niestety nie robię tego codziennie jak ,któreś dziecko jest chore to jest nawet przerwa miesięczna a czasem tylko tydzień i pewnie organizm na nowo walczy
.Ostatnio zaczęłam jeździć autobusem po całym mieście ale zauważyłam ,że nie ważne ile przejadę czy coś zrobię to jestem bez sil tak jakby energię ze mnie wysssal. Nie wiem czy to nie jakieś wypalenie bo ciągle jestem w stresowych sytuacjach ,mój syn jest w wieku buntowniczym i czasem przejście z przedszkola do domu jest wielkim wyzwaniem .



