Znów zniknąłem bez odpowiedzi, niestety podwykonawca zszedł z budowy i za mną kilka miesięcy pracy po 14-16 godzin dziennie...
Ale w zdrowiu, jeżeli chodzi o mdłości - Tomakin serio nie wiem co to jest, ale zacząłem się z nimi oswajać, po prostu wmawiałem sobie, że skoro przez wiele lat nic złego z ich powodu się nie stało to nie mam się czym przejmować. Przed snem co jakiś czas wmawiałem sobie, że mdłosci nie mam, i one finalnie minęły, w styczniu wróciły ale dośc szybko je opanowałem.
Dodatkowo zacząłem pić 1 łyżeczkę octu jabłkowego 2 x dziennie z ciepła wodą + guma guar przed posiłkami. Okno żywieniowe ok 10 godzin. Co do reszty, wróciłem do treningów, na razie mnie nic nie boli (w końcu) nawet łokieć tenisisty wygląda na wyleczony choćteraz kilka miesięcy pracy nad wzmocnieniem.
+ jeszcze jedno pytanie, związane z zatokami. Może już kiedyś pisałem, od 10 roku życia jade na xylometazolinie, alergia na pleśń... A potem jak już pleśni nie było ciężko było odstawić. Od listopada robiłem sobie kąpiele w olejkach, eukaliptus oraz rozmaryn. Powodem było zapalenie oskrzeli od pyłu drzewnego z olejem. Zapelenie przesżło mi dopiero w grudniu... Była to zaostrzona astma. Pozytywnym skutkiem ubocznym było to, że minął mi słodki i nieprzyjemny zapach z zatok z ktorym męczyłem się kilka lat (wyczuwalny po kichnięciu). Oraz także od 3 tygodni nie biorę juz kropli do nosa, nos działa
Jednak mam jeszcze takie żółte smarki, czy poza płukankami nosa poleciłbyś coś jeszcze?
Laryngolog stwierdził, że tylko jest przegroda do prostowania.
Ale w zdrowiu, jeżeli chodzi o mdłości - Tomakin serio nie wiem co to jest, ale zacząłem się z nimi oswajać, po prostu wmawiałem sobie, że skoro przez wiele lat nic złego z ich powodu się nie stało to nie mam się czym przejmować. Przed snem co jakiś czas wmawiałem sobie, że mdłosci nie mam, i one finalnie minęły, w styczniu wróciły ale dośc szybko je opanowałem.
Dodatkowo zacząłem pić 1 łyżeczkę octu jabłkowego 2 x dziennie z ciepła wodą + guma guar przed posiłkami. Okno żywieniowe ok 10 godzin. Co do reszty, wróciłem do treningów, na razie mnie nic nie boli (w końcu) nawet łokieć tenisisty wygląda na wyleczony choćteraz kilka miesięcy pracy nad wzmocnieniem.
+ jeszcze jedno pytanie, związane z zatokami. Może już kiedyś pisałem, od 10 roku życia jade na xylometazolinie, alergia na pleśń... A potem jak już pleśni nie było ciężko było odstawić. Od listopada robiłem sobie kąpiele w olejkach, eukaliptus oraz rozmaryn. Powodem było zapalenie oskrzeli od pyłu drzewnego z olejem. Zapelenie przesżło mi dopiero w grudniu... Była to zaostrzona astma. Pozytywnym skutkiem ubocznym było to, że minął mi słodki i nieprzyjemny zapach z zatok z ktorym męczyłem się kilka lat (wyczuwalny po kichnięciu). Oraz także od 3 tygodni nie biorę juz kropli do nosa, nos działa
Jednak mam jeszcze takie żółte smarki, czy poza płukankami nosa poleciłbyś coś jeszcze? Laryngolog stwierdził, że tylko jest przegroda do prostowania.



