11-15-2023, 09:42 PM
Takie skoki po prostych węglach wskazywałyby na skłonności do cukrzycy, no ale jak genetycznie nie ma, to nie ma.
To, że w starszym pokoleniu nie ma zawałowców w rodzinie, to niewielki wskaźnik, starsze pokolenie miało kilka razy tyle ruchu co my, a ruch to najważniejszy czynnik ryzyka. Błonnik jakiś dorzuć, to najprostsze rozwiązanie i pomaga nawet jeśli nie trzyma się diety bez cukrów prostych.
Dieta Ornisha zbijała cholesterol szybko i skutecznie, ale to już duże wyrzeczenie. Obcięcie tego, co najbardziej szkodzi i wrzucenie więcej błonnika powinno być w miarę optymalnym rozwiązaniem, w sensie dużo efektu, mało wysiłku. Babkę jajowatą polecam, łuska z tego to całkiem fajnie przebadany błonnik, nie jakoś kosmicznie drogi i w miarę wygodny. A, już pisałem o tym.
Te kamienie po słodyczach też chyba bardziej o jakiejś zaburzonej florze bakteryjnej świadczą, niż o czymś innym.
To, że w starszym pokoleniu nie ma zawałowców w rodzinie, to niewielki wskaźnik, starsze pokolenie miało kilka razy tyle ruchu co my, a ruch to najważniejszy czynnik ryzyka. Błonnik jakiś dorzuć, to najprostsze rozwiązanie i pomaga nawet jeśli nie trzyma się diety bez cukrów prostych.
Dieta Ornisha zbijała cholesterol szybko i skutecznie, ale to już duże wyrzeczenie. Obcięcie tego, co najbardziej szkodzi i wrzucenie więcej błonnika powinno być w miarę optymalnym rozwiązaniem, w sensie dużo efektu, mało wysiłku. Babkę jajowatą polecam, łuska z tego to całkiem fajnie przebadany błonnik, nie jakoś kosmicznie drogi i w miarę wygodny. A, już pisałem o tym.
Te kamienie po słodyczach też chyba bardziej o jakiejś zaburzonej florze bakteryjnej świadczą, niż o czymś innym.



