11-05-2023, 08:21 AM
O magnezie zapomniałem napisać, mam mleczan, możliwe, że jakiś braki się pojawiły bo czasem drży maly palec u dłoni.
Na nerki pije 2 L wody dziennie + jedna zgrzewka Jana miesięcznie. Przy czym za dwa tygodnie robię USG nerek i zobaczę czy dalej mam na nich 2 zwapnienia wykryte już w 2014 roku. Byc może zostalo jedno i jest to kamień :/ A jedno zostało wydalone 2 lata temu.
Niestety w ostatnim roku błonnika na pewno było za mało, będe go jadł. Przy czym SIBO nie diagnozowałem i nie mowie, że to mam - wspomniałem ogolnie. Tata leczył się u gastorloga na helicobakter, więc zrobię sobie tez badanie pod tym kątem.
Na miedź, kakao i pestki dyni powinny chyba starczyć?
Gula w gardle, raczej gdyby to była tarczyca to byłaby stale a u mnie to typowo było na tle nerwowym, tzn. uczucie mdłości zamieniło się w gulę w gardle, teraz jest ok, bo o tym nie myśle i nie boje sie tego, w końcu po tylu latach juz wiem, że nie zwymiotuje a przed tym był najwiekszy lęk.
Z magnezem nawet przy suplementacji u mnie nie było problemów ze snem więc to nie ja.
Ogólnie ostatni 2 lata mojej diety to niestety za dużo czipsów, cukrow prostych, napojów słodzonych, więc tutaj powrót do zdrowych nawyków + błonnik + łyzka octu jabłkowego z ciepłą woda powinno pomóc.
Nerki mam za dwa tygodnie, na krew pójde w tedy także.
Na nerki pije 2 L wody dziennie + jedna zgrzewka Jana miesięcznie. Przy czym za dwa tygodnie robię USG nerek i zobaczę czy dalej mam na nich 2 zwapnienia wykryte już w 2014 roku. Byc może zostalo jedno i jest to kamień :/ A jedno zostało wydalone 2 lata temu.
Niestety w ostatnim roku błonnika na pewno było za mało, będe go jadł. Przy czym SIBO nie diagnozowałem i nie mowie, że to mam - wspomniałem ogolnie. Tata leczył się u gastorloga na helicobakter, więc zrobię sobie tez badanie pod tym kątem.
Na miedź, kakao i pestki dyni powinny chyba starczyć?
Gula w gardle, raczej gdyby to była tarczyca to byłaby stale a u mnie to typowo było na tle nerwowym, tzn. uczucie mdłości zamieniło się w gulę w gardle, teraz jest ok, bo o tym nie myśle i nie boje sie tego, w końcu po tylu latach juz wiem, że nie zwymiotuje a przed tym był najwiekszy lęk.
Z magnezem nawet przy suplementacji u mnie nie było problemów ze snem więc to nie ja.
Ogólnie ostatni 2 lata mojej diety to niestety za dużo czipsów, cukrow prostych, napojów słodzonych, więc tutaj powrót do zdrowych nawyków + błonnik + łyzka octu jabłkowego z ciepłą woda powinno pomóc.
Nerki mam za dwa tygodnie, na krew pójde w tedy także.



