10-07-2023, 09:05 AM
Przy chorobach zakaźnych problem jest "trochę" większy, niż "to mój wybór i moja sprawa". Z tego prostego powodu, że są... no właśnie, zakaźne. Dla całkiem sporej grupy chorób masz przymus leczenia i jest on od wielu, wielu lat. Już nawet pomijając ten aspekt, zasoby medyczne są skończone, jest tylko x lekarzy i x łóżek szpitalnych. Takie radosne "a co tam, mam tylko 0,1% szansy na trafienie do szpitala" nie uwzględnia tego, że owszem, ale łóżek w szpitalach jest dla 0,01% populacji.
To są takie "drobne" szczegóły które umykają ludziom aspirującym do sterowania państwem. Przecież po takim popisie ja bym im hulajnogi nie dał do sterowania.
Co do braku kontroli aparatu państwowego, tu też masz "drobny" szczegół. Znakomita część tej kontroli służy do tego, by właśnie ograniczyć kontrolę bogatego promila nad resztą populacji. Zlikwiduj to, a będziesz miał zamordyzm dziesiątki razy większy.
To są takie "drobne" szczegóły które umykają ludziom aspirującym do sterowania państwem. Przecież po takim popisie ja bym im hulajnogi nie dał do sterowania.
Co do braku kontroli aparatu państwowego, tu też masz "drobny" szczegół. Znakomita część tej kontroli służy do tego, by właśnie ograniczyć kontrolę bogatego promila nad resztą populacji. Zlikwiduj to, a będziesz miał zamordyzm dziesiątki razy większy.



