04-07-2023, 10:29 AM
Moim zdaniem największym problemem dla ludzi jest z reguły opanowanie stresu, który z jednej strony ogranicza nas - pamiętam że gdy byłem młodszy czułem się jakby przy ludziach, szczególnie kobietach, moje IQ obniżało się o dobre 20 punktów - a z drugiej strony jest też wyczuwany przez ludzi w naszym otoczeniu, co też albo się im narzuca, albo odrzuca ich od takiej osoby.
Tutaj jak to "zaatakować" to sam wiesz, ćwiczenia, suplementacja, poprawa ogólnego stanu zdrowia i prezencji, tak żeby i głowa lepiej funkcjonowała i można się było czuć dobrze/pewnie w odniesieniu do Siebie.
Inna rzecz, która też może ograniczyć, to brak wiedzy i zainteresowań. Gdy byłem młodszy - interesowałem się tylko sportem, przy tym konkretnie jedną specyficzną dyscypliną (Z tego co wiem, jest to też częsty problem u ludzi ze spektrum autyzmu, czy aspergerem - wąskie zainteresowania).
Jeśli ktoś też by się tym interesował - jasne, można porozmawiać, ale to jest ułamek społeczeństwa. Z większością nie było o czym, ani be ani me.
Tak więc polecałbym albo czytanie albo słuchanie na różne tematy, wtedy i rozmowa z ludźmi jest przyjemna i nie trzeba niczego szukać na siłę, po prostu ciekawie porozmawiać o czymś, co ciekawi i Ciebie i rozmówcę - a im szersze Twoje zainteresowania, tym większe prawdopodobieństwo, że znajdziesz coś wspólnego z drugą osobą.
Też nie polecałbym próbę stania się kimś, kim się nie jest. Jeśli jest się introwertykiem i nie ma naturalnego "Wit", zdolności szybkiego orientowania się i reakcji w konwersacji - to raczej się tego nie wyćwiczy. Jakiekolwiek ćwiczenia dostosowywałbym do własnej osobowości.
Kiedyś dużo wizualizowałem, przed pójściem na rozmowę do pracy, czy pierwszymi dniami w robocie - gdzie było dużo stresu, myślę że to może pomóc, bo można wszystko spowolnić, spokojnie przeanalizować i jest to też swego rodzaju praktyka, mierząc się z rzeczywistością czuję się prawie jakby się już to robiło, bo pierwsza próba była w głowie.
Tutaj jak to "zaatakować" to sam wiesz, ćwiczenia, suplementacja, poprawa ogólnego stanu zdrowia i prezencji, tak żeby i głowa lepiej funkcjonowała i można się było czuć dobrze/pewnie w odniesieniu do Siebie.
Inna rzecz, która też może ograniczyć, to brak wiedzy i zainteresowań. Gdy byłem młodszy - interesowałem się tylko sportem, przy tym konkretnie jedną specyficzną dyscypliną (Z tego co wiem, jest to też częsty problem u ludzi ze spektrum autyzmu, czy aspergerem - wąskie zainteresowania).
Jeśli ktoś też by się tym interesował - jasne, można porozmawiać, ale to jest ułamek społeczeństwa. Z większością nie było o czym, ani be ani me.
Tak więc polecałbym albo czytanie albo słuchanie na różne tematy, wtedy i rozmowa z ludźmi jest przyjemna i nie trzeba niczego szukać na siłę, po prostu ciekawie porozmawiać o czymś, co ciekawi i Ciebie i rozmówcę - a im szersze Twoje zainteresowania, tym większe prawdopodobieństwo, że znajdziesz coś wspólnego z drugą osobą.
Też nie polecałbym próbę stania się kimś, kim się nie jest. Jeśli jest się introwertykiem i nie ma naturalnego "Wit", zdolności szybkiego orientowania się i reakcji w konwersacji - to raczej się tego nie wyćwiczy. Jakiekolwiek ćwiczenia dostosowywałbym do własnej osobowości.
Kiedyś dużo wizualizowałem, przed pójściem na rozmowę do pracy, czy pierwszymi dniami w robocie - gdzie było dużo stresu, myślę że to może pomóc, bo można wszystko spowolnić, spokojnie przeanalizować i jest to też swego rodzaju praktyka, mierząc się z rzeczywistością czuję się prawie jakby się już to robiło, bo pierwsza próba była w głowie.



