This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ćwiczenia na umiejętności społeczne
#2
Rady bardzo dobre. Nagrywanie się przydaje, praktykowałem już, tylko niektórym może być ciężko na początku słuchać i oglądać samego siebie. Mnie łapało spore zażenowanie, jak słuchałem nagrania własnych rozmów telefonicznych. Ale to na pewno z czasem mija.

Mogę zaproponować to, co u mnie od niedawna zaczęło się sprawdzać - prowadzenie dziennika i zapisywanie notatek z analizy własnych zachowań w różnych sytuacjach. Robimy bardzo dużo rzeczy mechanicznie, a nie wszystko możemy nagrać na kamerę czy mikrofon, szczególnie różne interakcje w miejscach publicznych. Idę do urzędu, denerwuję się przed wejściem do konkretnego pokoju, plączą mi się słowa. Potem przychodzę do domu i wieczorem zapisuję sobie całe to zdarzenie. Co poszło nie tak, co poszło dobrze, co można poprawić.

Idę do kina, mam w ręku bilet kupiony w automacie, witam się z osobą stojącą przy wejściu i podaję bilet do sprawdzenia. I tylko w tym momencie przez sekundę patrzę w oczy. Potem rozglądam się na boki albo w podłogę. Gdy odbieram bilet od razu odwracam się tyłem do kontrolera, mimo iż on nadal do mnie mówi standardowe formułki typu "życzę miłego seansu".

Dopiero później analizując to dochodzę do wniosku, że potraktowałem go nie jak człowieka, a jak przedmiot. Dość lekceważąco. I mogę wyciągnąć wnioski, żeby następnym razem przywitać się z lekkim uśmiechem i zawsze, gdy on coś do mnie mówi, patrzeć się w oczy. Odwracać wzrok tylko wtedy, gdy on skanuje bilet czy inne takie, bo niektórzy nie lubią, jak im się patrzy na ręce. No i wytrzymać do końca, nie odchodzić wcześniej, uśmiechnąć się, podziękować, skinąć głową. To prosty przykład, ale dobrze pokazuje, jak można rozłożyć sobie na czynniki pierwsze zwykłą 10-sekundową interakcję z człowiekiem. Zapisywanie pozwala posortować i utrwalić te wnioski. Następnym razem może jeszcze nie wyjdzie, bo przyzwyczajenia są silne, ale jeśli wtedy znów się to zapisze, to w końcu powinno się udać utrwalić właściwy schemat postępowania.

Drugi sposób, o którym kiedyś kilka lat temu w książce o relacjach międzyludzkich napisanej przez jakiegoś internetowego coacha, jest trochę podobny do Twojego pomysłu z komplementowaniem osób na YT. W relacjach ważne jest aktywne słuchanie i ograniczanie własnego ciśnienia na to, żeby się wtrącić, skomentować, skrytykować, żeby koniecznie zaprezentować własny punkt widzenia. Żeby trenować takie słuchanie, możemy włączać sobie filmiki na YT, gdzie ktoś opowiada na przykład o swojej wycieczce, o swoim hobby itp. Ewentualnie jakąś debatę. I po obejrzeniu jakiegoś fragmentu pauzujemy i staramy się zapisać, jakie pytania moglibyśmy zadać tej osobie na bazie tego, co się już dowiedzieliśmy.

Nie ma znaczenia, czy w dalszej części ta osoba odpowiedziała na te pytania. Po prostu po następnym fragmencie znów pauzujemy i notujemy kolejne pytania. Symulujemy w ten sposób dialog w bezpiecznych warunkach. Można też tak robić z debatami, ale wiadomo, jak u nas wyglądają debaty. Przekrzykiwanie się, przerywanie i wieczna krytyka oponentów. Najlepszym rozwiązaniem byłoby słuchanie jeden strony (nawet, jeśli się z nią sami nie zgadzamy), pauzujemy i staramy się zadawać pytania o to, dlaczego tak uważa, skąd ma takie informacje, jakie ma doświadczenie w danym temacie. I żeby to nie były pytania atakujące, pisane z przekąsem i pasywną agresją, tylko normalne, szczere pytania z czystej ciekawości poznania czyjegoś punktu widzenia.

Kiedyś tak trenowałem i nawet mi to nieźle wychodziło. Na początku te pytania brzmiały nieco sztucznie i podobnie jak całe to moje okazywane zainteresowanie czyjąś historią, a jak ktoś nie jest wprawiony, to druga strona może to odebrać jako ironiczne nabijanie się z kogoś ("och, naprawdę byłeś na Bali? To takie interesujące, opowiedz mi więcej"). Ale przydało się to o tyle, że staram się teraz gryźć w język i nie wygłaszać swoich opinii na pierwszy lepszy temat, tylko odwracać pytanie, albo mówić wymijająco i neutralnie. Wolę chyba być uznanym za kogoś nudnego i bez własnego zdania, niż mocno polaryzować się po którejś ze stron.

Jako trzecią metodę proponowałbym znaleźć sobie jakiegoś wzorca zachowania wśród znanych ludzi i zastanowić się, co sprawia, że jest lubiany. Problemem jest tutaj to, że ciężko o taką osobę, a jeśli nawet się znajdzie, to ciężko jednoznacznie stwierdzić, ile z tych zachowań to ściema na potrzeby budowania jej własnego ego lub na potrzeby marketingu.

Zauważyłem też, że czasami cechy charakteru lub postepowanie, które są wychwalane u znanych osób, są krytykowane lub wyśmiewane u zwykłych szarych Kowalskich. Przykładowo Keanu Reeves jest uważany powszechnie w sieci za najmilszego i najbardziej poczciwego człowieka w całym Hollywood. Jest masa filmów na YT i artykułów opisujących nie jego filmy, a postępowanie, za które uwielbia go tyle osób. Ktoś zauważył, że na zdjęciach z fankami nigdy ich nie dotyka przy obejmowaniu, tylko trzyma dłoń w powietrzu. Tak zwana "hover hand". Internet się rozpływa, jak to Keanu szanuje kobiety i nie chce, żeby poczuły się niekomfortowo. Ok, rozumiem to. Ale z drugiej strony jest cała masa artykułów ze zdjęciami zwykłych chłopaków robiących to samo, którzy są tam wyśmiewani i wyzywani od prawiczków i inceli. I piszą, żeby absolutnie tak nie robić, bo to pokazuje brak pewności siebie wobec kobiet.

Keanu jest introwertykiem, który nigdy złego słowa na nikogo nie powie, nie robi dram itp. I to jest określane jako bardzo dojrzała, spokojna, męska postawa. Zwykli chłopacy introwertycy zwykle są spychani w cień i krytykowani za bycie zbyt mało przebojowym. Keanu rozdaje swoje wynagrodzenie reszcie ekipy filmowej, daje prezenty dla kaskaderów, siada z bezdomnymi na ulicy i z nimi rozmawia. Zwykły facet byłby nazwany frajerem, który daje się wykorzystywać.

Zatem z kopiowaniem czyjegoś zachowania byłbym jednak ostrożny, ale te dwa pierwsze ćwiczenia wydają mi się dobre.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Ćwiczenia na umiejętności społeczne - przez tomakin - 04-06-2023, 03:13 AM
RE: Ćwiczenia na umiejętności społeczne - przez Temper - 04-06-2023, 04:56 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości