01-20-2021, 03:54 PM
Witam,
Kilka dni przed końcem roku zaczelam odczuwać dziwne dolegliwości. Skaczaca powieka w oku, uczucie jakby serce chwilami się zwijali. Oczywiście zignorowałam te dolegliwości. Nie były one aż tak częste. W sylwestra trochę popijam. W nowy rok w momencie odpoczynku w pewnym momencie serce zaczęło bic tak szybko jakby miało wyskoczyć. Oczywiscie panika, problem ze złapaniem tchu. Wylądowałam na izbie przyjęć. Cisnienie 160/100 puls 112. Ekg w normie. Serce bije szybko ale w równym tempie. Dostalam tabletkę na uspokojenie i do domu. Przez kolejne dwa dni bylo okej. Obiecałam sobie, że od nowego roku rzuce palenie i tak właśnie zrobiłam. W niedzielę pojawiły się u mnie problemu z zaśnięciem. Nie spałam cała noc. W poniedziałek w pracy dostałam ataku duszności, zaczęły oblewać mnie zimne pory. Mięśnie zaczęły mi skakać. Postanowiłam na drugi dzień udać się na wyniki. Wszystko w normie
Jedynie potas miałam w dolnej granicy 3,7. Zapomnialam zrobic sobie wynik magnezu. 6 stycznia znowu trafilam na pogotowie z wysokim ciśnieniem i szybkim pulsem. Oczywiście ekg w normie. Tabletka na uspokojenie i do domu. I tu zaczął się mój koszmar. Praktycznie każda noc nieprzespana, codziennie na wieczór duszności, bol w klatce piersiowej, wysokie cisnienie.. i tak do 11 stycznia bo wtedy udałam się do kardiologa. Zrobil mi ekg i echo serca. Wszystko w porzadku. Zasugerował, że może to być na tle nerwowym. Kazał brać potas i magnez i udać się do psychiatry. Oczywiscie wybrałam się do tego psychiatry. Dostalam leki po których myslalam, że umrę. Leki w nocy, kołatania serca, wymioty. Brałam te tabletki 3 dni i zrezygnowałam. Nie wiedziałam juz co robić. Znalazłam ta stronę. Zaczelam przyjmować większe porcje magnezu i potasu oraz konplex witamin b. Od 3 dni widzę poprawę chociażby w cisnieniu. Jest książkowe. Wczoraj znowu nie mogłam spać. Tak jakby miałam znowu jakiś lek, odczuwam jeszcze czasami bóle w klatce piersiowej ale nie są one juz tak intensywne. Czy powinnam wrócić to tabletek od psychiatry czy byc cierpliwa i kontynuować suplementacje magnezem i potasem?
Kilka dni przed końcem roku zaczelam odczuwać dziwne dolegliwości. Skaczaca powieka w oku, uczucie jakby serce chwilami się zwijali. Oczywiście zignorowałam te dolegliwości. Nie były one aż tak częste. W sylwestra trochę popijam. W nowy rok w momencie odpoczynku w pewnym momencie serce zaczęło bic tak szybko jakby miało wyskoczyć. Oczywiscie panika, problem ze złapaniem tchu. Wylądowałam na izbie przyjęć. Cisnienie 160/100 puls 112. Ekg w normie. Serce bije szybko ale w równym tempie. Dostalam tabletkę na uspokojenie i do domu. Przez kolejne dwa dni bylo okej. Obiecałam sobie, że od nowego roku rzuce palenie i tak właśnie zrobiłam. W niedzielę pojawiły się u mnie problemu z zaśnięciem. Nie spałam cała noc. W poniedziałek w pracy dostałam ataku duszności, zaczęły oblewać mnie zimne pory. Mięśnie zaczęły mi skakać. Postanowiłam na drugi dzień udać się na wyniki. Wszystko w normie
Jedynie potas miałam w dolnej granicy 3,7. Zapomnialam zrobic sobie wynik magnezu. 6 stycznia znowu trafilam na pogotowie z wysokim ciśnieniem i szybkim pulsem. Oczywiście ekg w normie. Tabletka na uspokojenie i do domu. I tu zaczął się mój koszmar. Praktycznie każda noc nieprzespana, codziennie na wieczór duszności, bol w klatce piersiowej, wysokie cisnienie.. i tak do 11 stycznia bo wtedy udałam się do kardiologa. Zrobil mi ekg i echo serca. Wszystko w porzadku. Zasugerował, że może to być na tle nerwowym. Kazał brać potas i magnez i udać się do psychiatry. Oczywiscie wybrałam się do tego psychiatry. Dostalam leki po których myslalam, że umrę. Leki w nocy, kołatania serca, wymioty. Brałam te tabletki 3 dni i zrezygnowałam. Nie wiedziałam juz co robić. Znalazłam ta stronę. Zaczelam przyjmować większe porcje magnezu i potasu oraz konplex witamin b. Od 3 dni widzę poprawę chociażby w cisnieniu. Jest książkowe. Wczoraj znowu nie mogłam spać. Tak jakby miałam znowu jakiś lek, odczuwam jeszcze czasami bóle w klatce piersiowej ale nie są one juz tak intensywne. Czy powinnam wrócić to tabletek od psychiatry czy byc cierpliwa i kontynuować suplementacje magnezem i potasem?



