This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to rzeczywiście nerwica?
#1
Witam,
Kilka dni przed końcem roku zaczelam odczuwać dziwne dolegliwości. Skaczaca powieka w oku, uczucie jakby serce chwilami się zwijali. Oczywiście zignorowałam te dolegliwości. Nie były one aż tak częste. W sylwestra trochę popijam. W nowy rok w momencie odpoczynku w pewnym momencie serce zaczęło bic tak szybko jakby miało wyskoczyć. Oczywiscie panika, problem ze złapaniem tchu. Wylądowałam na izbie przyjęć.  Cisnienie 160/100 puls 112. Ekg w normie. Serce bije szybko ale w równym tempie. Dostalam tabletkę na uspokojenie i do domu. Przez kolejne dwa dni bylo okej. Obiecałam sobie, że od nowego roku rzuce palenie i tak właśnie zrobiłam. W niedzielę pojawiły się u mnie problemu z zaśnięciem. Nie spałam cała noc. W poniedziałek w pracy dostałam ataku duszności, zaczęły oblewać mnie zimne pory. Mięśnie zaczęły mi skakać. Postanowiłam na drugi dzień udać się na wyniki. Wszystko w normie
 Jedynie potas miałam w dolnej granicy 3,7. Zapomnialam zrobic sobie wynik magnezu. 6 stycznia znowu trafilam na pogotowie z wysokim ciśnieniem i szybkim pulsem. Oczywiście ekg w normie. Tabletka na uspokojenie i do domu. I tu zaczął się mój koszmar. Praktycznie każda noc nieprzespana, codziennie na wieczór duszności, bol w klatce piersiowej, wysokie cisnienie.. i tak do 11 stycznia bo wtedy udałam się do kardiologa. Zrobil mi ekg i echo serca. Wszystko w porzadku. Zasugerował, że może to być na tle nerwowym. Kazał brać potas i magnez i udać się do psychiatry. Oczywiscie wybrałam się do tego psychiatry. Dostalam leki po których myslalam, że umrę. Leki w nocy, kołatania serca, wymioty.  Brałam te tabletki 3 dni i zrezygnowałam. Nie wiedziałam juz co robić. Znalazłam ta stronę. Zaczelam przyjmować większe porcje magnezu i potasu oraz konplex witamin b. Od 3 dni widzę poprawę chociażby w cisnieniu. Jest książkowe.  Wczoraj znowu nie mogłam spać. Tak jakby miałam znowu jakiś lek, odczuwam jeszcze czasami bóle w klatce piersiowej ale nie są one juz tak intensywne. Czy powinnam wrócić to tabletek od psychiatry czy byc cierpliwa i kontynuować suplementacje magnezem i potasem?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Czy to rzeczywiście nerwica? - przez Plachcia - 01-20-2021, 03:54 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez NICE - 01-20-2021, 04:18 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez Plachcia - 01-20-2021, 04:55 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez subzero - 01-20-2021, 04:29 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez NICE - 01-20-2021, 04:39 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez NICE - 01-20-2021, 05:06 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez tomakin - 01-20-2021, 05:36 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez Plachcia - 01-20-2021, 06:58 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez NICE - 01-20-2021, 06:13 PM
RE: Czy to rzeczywiście nerwica? - przez tomakin - 01-21-2021, 01:15 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości