Ja kiedyś na nieumiejętnie ułożonej diecie wegańskiej miałem bardzo niski cholesterol - i też często niskie białe krwinki, na pewno częściej wtedy chorowałem.
Teraz, na diecie głównie wegańskiej (Tzn. mięso raz na parę miesięcy, produkt odzwierzęce może z raz na tydzień-2) - zauważyłem 2 rzeczy:
- Niski poziom mocznika (Tutaj nie wiem na ile to jest problem, może po prostu normalny efekt niskiego spożycia białka)
- Wolniejsze niż u innych ludzi odbudowywanie się ferrytyny, hemoglobiny i hematokrytu po donacji krwi. Tutaj na ile wiem, nawet bez oddawania krwi, kobiety mają dużo częściej problemy z żelazem.
Moim zdaniem jeśli to tylko wegetarianizm, a nie weganizm - to nie ma się czym martwić, tylko trzeba jej pomóc sensownie ułożyć Sobie dietę. Mnie to zajęło lata. Niby w internecie jest wszystko co trzeba, mnóstwo informacji, ale trudno jest filtrować te sensowne i bezsensowne, trzeba czasu żeby te informacje przyswoić, nauczyć się jak organizm reaguje na różne rzeczy itp.
No, to tyle - z pytaniami lepiej do Tomakina, ja tak tylko chciałem dodać od Siebie. Powodzenia.
Teraz, na diecie głównie wegańskiej (Tzn. mięso raz na parę miesięcy, produkt odzwierzęce może z raz na tydzień-2) - zauważyłem 2 rzeczy:
- Niski poziom mocznika (Tutaj nie wiem na ile to jest problem, może po prostu normalny efekt niskiego spożycia białka)
- Wolniejsze niż u innych ludzi odbudowywanie się ferrytyny, hemoglobiny i hematokrytu po donacji krwi. Tutaj na ile wiem, nawet bez oddawania krwi, kobiety mają dużo częściej problemy z żelazem.
Moim zdaniem jeśli to tylko wegetarianizm, a nie weganizm - to nie ma się czym martwić, tylko trzeba jej pomóc sensownie ułożyć Sobie dietę. Mnie to zajęło lata. Niby w internecie jest wszystko co trzeba, mnóstwo informacji, ale trudno jest filtrować te sensowne i bezsensowne, trzeba czasu żeby te informacje przyswoić, nauczyć się jak organizm reaguje na różne rzeczy itp.
No, to tyle - z pytaniami lepiej do Tomakina, ja tak tylko chciałem dodać od Siebie. Powodzenia.



