No właśnie też się nad tym zastanawiałem, z tego co czytałem ludzie trenujący sporty wytrzymałościowe celują z reguły w ferrytynę powyżej 60, ludzie którzy suplementują żelazo z powodu wypadania włosów - nawet powyżej 80 czy 100 - a z drugiej strony ludzie którzy zajmują się długowiecznością, celują w ferrytynę przy dolnej granicy normy.
U mnie raczej nie ma problemu z przyswajaniem, myślę że mogłem się dorobić anemii albo stanu jej bliskiego przez częste oddawanie krwi - dlatego teraz suplementuję. Na pewno czuję się dużo lepiej po 4-5 tygodniach, ciśnienie krwi się unormowało, dużo więcej energii.
W badaniach wychodziło, że przy suplementacji taką dawką, jakiej i ja używam - po około 60 dniach hemoglobina wróciła do wartości z przed donacji, a z ferrytyną trwało to nawet dłużej.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5094173/
Pociągnę suplementację jeszcze z dwa tygodnie, a później po krótkiej przerwie zrobię badania i będę dalej myślał. Jak dojdę do wniosku, że przedobrzyłem - zawsze mogę po prostu znowu oddać krew
U mnie raczej nie ma problemu z przyswajaniem, myślę że mogłem się dorobić anemii albo stanu jej bliskiego przez częste oddawanie krwi - dlatego teraz suplementuję. Na pewno czuję się dużo lepiej po 4-5 tygodniach, ciśnienie krwi się unormowało, dużo więcej energii.
W badaniach wychodziło, że przy suplementacji taką dawką, jakiej i ja używam - po około 60 dniach hemoglobina wróciła do wartości z przed donacji, a z ferrytyną trwało to nawet dłużej.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5094173/
Pociągnę suplementację jeszcze z dwa tygodnie, a później po krótkiej przerwie zrobię badania i będę dalej myślał. Jak dojdę do wniosku, że przedobrzyłem - zawsze mogę po prostu znowu oddać krew



