11-29-2020, 08:38 AM
Wydaje mi się jednak ze chyba nerwica.
Ćwiczyłem jogę 3-4 tygodnie temu, potem rano jak zaczynało mi się robić niedobrze starałem się o tym nie myśleć. I nudności całkowicie minęły ma ponad tydzień.
Znów wróciły i obecnie wyglada to tak ze są znacznie słabsze i już nie cały dzień. Zasada prosta, nie myśle o nich, rozmawiam z kimś, robię coś interesującego - znikają.
Obecnie zrobiłem morfologię z moczem. Zobaczę co wyjdzie, poprzednio miałem problem z gęstością moczu - wskazywało na odwodnienie, i bialkomocz. Był niby w normach laboratoryjnych ale pulmonolog kazał mi na to zwrócić uwagę.
W zależności od wyników zacznę od nefrologa
Ćwiczyłem jogę 3-4 tygodnie temu, potem rano jak zaczynało mi się robić niedobrze starałem się o tym nie myśleć. I nudności całkowicie minęły ma ponad tydzień.
Znów wróciły i obecnie wyglada to tak ze są znacznie słabsze i już nie cały dzień. Zasada prosta, nie myśle o nich, rozmawiam z kimś, robię coś interesującego - znikają.
Obecnie zrobiłem morfologię z moczem. Zobaczę co wyjdzie, poprzednio miałem problem z gęstością moczu - wskazywało na odwodnienie, i bialkomocz. Był niby w normach laboratoryjnych ale pulmonolog kazał mi na to zwrócić uwagę.
W zależności od wyników zacznę od nefrologa



