This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja
#7
Owszem, znakomita część zaburzeń nerwicowych ma związek z niedoborami pokarmowymi / zatruciami nadmiarem różnych rzeczy w diecie, ale pytanie, czy lekarze trafnie postawili diagnozę. Dla przykładu, osoba z nadczynnością tarczycy będzie miała ataki paniki, ale w życiu nie można powiedzieć, że są wywołane jakimś niedoborem. Podobnie ktoś, kogo zamkniemy w więzieniu i będziemy dręczyć każdego dnia dorobi się nerwicy.

Kiedy pisałem o tych 90%, mowa była o przypadkach, gdy nie ma żadnego innego powodu, który da się wskazać. No i najważniejsze, czy w ogóle masz zaburzenia lękowe, bo tu po prostu nie ufam polskim lekarzom, zbyt wiele razy się na nich naciąłem, czy sam osobiście, czy przez historie ludzi z forum.

To co opisujesz wygląda jak typowe ataki paniki, z jedną różnicą. Nie powinno nic boleć. Jeśli boli, to może być tak, że czując ból, odczuwasz też instynktowny strach. Pytanie, czy miałeś ataki, podczas których w ogóle nie czułeś bólu?

Nie chciałbym tu próbować stawiać diagnozy, ALE jeśli ból jest w okolicy mostka, to może to być efekt garbienia się i dosłownie miażdżenia tego mostka. Nie sądzę, żeby lekarz czy nawet przeciętny fizjoterapeuta potrafił to wykryć i zdiagnozować. Jest takie fajne ćwiczenie które to dość szybko i skutecznie koryguje.

https://www.youtube.com/watch?v=MorP7xmdOac

O, coś takiego, można też robić normalnie leżąc płasko na ziemi.

Próba tężyczkowa... jak masz kasę, można zrobić, to byłoby wskazanie do wielomiesięcznej terapii magnezem. Trochę kłopotliwe jest robienie takiej terapii w ciemno, już mniejsza o koszty, ale kilka miesięcy pilnowania się z tabletkami jest po prostu niewygodne.

Z rzeczy, które można robić bezpiecznie, to byłaby terapia kwasami omega 3 i n-acetylocysteiną, z tego głównie powodu, że one obie są ogólnie bardzo korzystne dla zdrowia, silnie (nawet kilkukrotnie) mogą zredukować ryzyko kilku groźnych, a nawet śmiertelnie groźnych chorób. Omega 3 masz opisane na stronce o nerwicy, a n-acetylocysteina to 2-3 gramy dziennie rozbite, plus dodatkowo można 5-10 gramów glutaminy jakoś w środku dnia i 3-4 gramy glicyny przed snem. Glicyna i glutamina mają za zadanie wspomóc przyswajanie n-acetylocysteiny i nie są konieczne, po prostu dzięki nim będzie to odrobinę efektywniejsze i ogólnie da więcej dla zdrowia.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja - przez Rekin - 12-05-2021, 02:50 AM
RE: Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja - przez NICE - 12-05-2021, 12:36 PM
RE: Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja - przez Rekin - 12-05-2021, 07:54 PM
RE: Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja - przez Rekin - 12-08-2021, 12:55 PM
RE: Zdiagnozowana nerwica ,a suplementacja - przez tomakin - 12-08-2021, 05:07 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości