10-18-2021, 08:31 AM
Po pół roku od odstawienia antybiotyków, po wykonaniu RM głowy, który wyszedł poprawnie trafiłam do psychiatry (cały czas szukając dla siebie diagnozy, w tym przypadku stawiałam na depresję utajoną), który stwierdził, że to zaburzenia somatyzacyjne. Dostałam tabletki SSRI, wzięłam, bo czułam się naprawdę fatalnie. Zdecydowana większość objawów przeszła, łącznie z bólem pleców. Czuję się naprawdę świetnie. Leków nie miałam i nie mam i wogóle przyczyn swojego złego stanu zdrowia nie wiązałam z problemami z głową. Z wartości dodanych: schudłam 10 kg, od roku nie piję alkoholu, odstawiłam słodycze i cukier, ograniczyłam mięso, regularnie ćwiczę.
Jeszcze raz chcę podziękować Tomakinowi - robi świetną robotę. Uwierzyłam, że mój organizm jeszcze da radę.
Chcę prosić o poradę w jeszcze jednej sprawie - od początku roku cierpię na wędrujący ból podudzia, raz boli mnie łydka, raz goleń, bez znaczenia w jakiej pozycji jestem. Zdarzają się też 2 tyg. spokoju, po czym ból powraca. Ból jest raz ćmiący, raz rwący. Noga nie jest zmieniona, nie ma miejsc bolących podczas ucisku, wykluczyłam niewydolność żylną. Nie boli podczas ćwiczeń, rzadko podczas chodzenia. Neurolog, którego przy okazji zapytałam, nie miał pomysłu co to może być - skierował mnie na badania pod kątem polineuropatii - nic nie wyszło. Dodam, że 2 lata temu miałam podobne bóle ale w obu podudziach, wówczas po kilku m-cach przeszło samo. Teraz jest tylko jedna noga. Obecnie biorę magnez, wit. D, wit. B, cynk, selen. Nie mogę znaleźć zależności dolegliwości bólowych od czegokolwiek. Co mi umyka?
Jeszcze raz chcę podziękować Tomakinowi - robi świetną robotę. Uwierzyłam, że mój organizm jeszcze da radę.
Chcę prosić o poradę w jeszcze jednej sprawie - od początku roku cierpię na wędrujący ból podudzia, raz boli mnie łydka, raz goleń, bez znaczenia w jakiej pozycji jestem. Zdarzają się też 2 tyg. spokoju, po czym ból powraca. Ból jest raz ćmiący, raz rwący. Noga nie jest zmieniona, nie ma miejsc bolących podczas ucisku, wykluczyłam niewydolność żylną. Nie boli podczas ćwiczeń, rzadko podczas chodzenia. Neurolog, którego przy okazji zapytałam, nie miał pomysłu co to może być - skierował mnie na badania pod kątem polineuropatii - nic nie wyszło. Dodam, że 2 lata temu miałam podobne bóle ale w obu podudziach, wówczas po kilku m-cach przeszło samo. Teraz jest tylko jedna noga. Obecnie biorę magnez, wit. D, wit. B, cynk, selen. Nie mogę znaleźć zależności dolegliwości bólowych od czegokolwiek. Co mi umyka?



