This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Borelioza - sens długiego leczenia
#14
Po pół roku od odstawienia antybiotyków, po wykonaniu RM głowy, który wyszedł poprawnie trafiłam do psychiatry (cały czas szukając dla siebie diagnozy, w tym przypadku stawiałam na depresję utajoną), który stwierdził, że to zaburzenia somatyzacyjne. Dostałam tabletki SSRI, wzięłam, bo czułam się naprawdę fatalnie. Zdecydowana większość objawów przeszła, łącznie z bólem pleców. Czuję się naprawdę świetnie. Leków nie miałam i nie mam i wogóle przyczyn swojego złego stanu zdrowia nie wiązałam z problemami z głową. Z wartości dodanych: schudłam 10 kg, od roku nie piję alkoholu, odstawiłam słodycze i cukier, ograniczyłam mięso, regularnie ćwiczę. 
Jeszcze raz chcę podziękować Tomakinowi - robi świetną robotę. Uwierzyłam, że mój organizm jeszcze da radę.
Chcę prosić o poradę w jeszcze jednej sprawie - od początku roku cierpię na wędrujący ból podudzia, raz boli mnie łydka, raz goleń, bez znaczenia w jakiej pozycji jestem. Zdarzają się też 2 tyg. spokoju, po czym ból powraca. Ból jest raz ćmiący, raz rwący. Noga nie jest zmieniona, nie ma miejsc bolących podczas ucisku, wykluczyłam niewydolność żylną. Nie boli podczas ćwiczeń, rzadko podczas chodzenia. Neurolog, którego przy okazji zapytałam, nie miał pomysłu co to może być - skierował mnie na badania pod kątem polineuropatii - nic nie wyszło. Dodam, że 2 lata temu miałam podobne bóle ale w obu podudziach, wówczas po kilku m-cach przeszło samo. Teraz jest tylko jedna noga. Obecnie biorę magnez, wit. D, wit. B, cynk, selen. Nie mogę znaleźć zależności dolegliwości bólowych od czegokolwiek. Co mi umyka?    
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Borelioza - sens długiego leczenia - przez Pani Monika - 04-13-2021, 11:08 AM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-13-2021, 12:48 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-13-2021, 03:21 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-14-2021, 11:15 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez Tusios - 04-16-2021, 10:04 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-29-2021, 01:08 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 04-29-2021, 08:41 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 05-05-2021, 08:05 PM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez Pani Monika - 10-18-2021, 08:31 AM
RE: Borelioza - sens długiego leczenia - przez tomakin - 10-18-2021, 10:54 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości