05-05-2026, 05:50 PM
(05-05-2026, 04:37 AM)tomakin napisał(a): O, czytam, że dmuchanie w swój własny kciuk to bardzo dobre ćwiczenie na stymulację nerwu błędnego. W praktyce idzie o to, żeby dmuchać w coś, co daje opór, można w wierzch dłoni etc, w zamknięte usta raczej ciężko będzie, bo nawet podświadomie będzie się regulować ciśnienie żeby utrzymać je zaciśnięte, przy dmuchaniu w jakieś zamknięcie nie ma tego problemu.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK551575/
tutaj jest pod Valsalva maneuver, a potem jest opisany jeszcze lepszy, gdzie siedząc dmucha się, potem od razu kładzie i jeszcze nogi lekko podnosi.
TROCHĘ to wygląda niebezpiecznie, bo to może zwiększać nieco ciśnienie tętnic w mózgu, co daje jakieś ryzyko udaru krwotocznego, ale nie wiem, na ile będzie to duże.
Właśnie dokładnie to ćwiczenie stosuje się przy SVT czyli częstoskurcze nadkomorowe. Kiedy moja partnerka miewała często ataki i musieliśmy wzywać karetkę, to pokazali nam to ćwiczenie, tzn. w sumie różne jego rodzaje, które stosujemy naprzemiennie. Uratowało to 90% sytuacji, gdzie musieliśmy wzywać karetkę, bo ćwiczenie natychmiast pomagało i zatrzymywało arytmię.
Dlatego kocham ten manewr. Tutaj radzą dmuchać w odwróconą strzykawkę.



