09-17-2025, 08:24 AM
Cześć,
minął podane rok od tamtego czasu. Trochę pracy włożyłem w psychikę za to nie miałem czasu na ćwiczenia fizyczne i remont.
Okazało się Tomakinie, że jednak wiele moich problemów to była kwestia nerwicy, zaburzeń lękowych. Pamiętasz jak lamentowałem nad mdłościami? Odkąd przestałem się ich bać - zniknęły. Raz wróciły machnąłem ręką i odeszły.
Problemy ze snem które były katalizatorem walki o siebie, obecnie za mną bardzo stresujący czas w pracy. Sen się pogorszył, chodziłem spać 22-22:40 się 4:30-5. Miałem poczucie ciągłego napięcia, a mimo to zasypiam bez problemu. Budzę się gdy jestem już wypoczęty na tyle by działać - chyba tak póki co mam nauczony mózg, jest problem trzeba go rozwiązać.
Nie odczuwam innych dolegliwości już, zero bólu, miałem złą dietę od czerwca, przytyłem a mimo to czuję się dobrze.
minął podane rok od tamtego czasu. Trochę pracy włożyłem w psychikę za to nie miałem czasu na ćwiczenia fizyczne i remont.
Okazało się Tomakinie, że jednak wiele moich problemów to była kwestia nerwicy, zaburzeń lękowych. Pamiętasz jak lamentowałem nad mdłościami? Odkąd przestałem się ich bać - zniknęły. Raz wróciły machnąłem ręką i odeszły.
Problemy ze snem które były katalizatorem walki o siebie, obecnie za mną bardzo stresujący czas w pracy. Sen się pogorszył, chodziłem spać 22-22:40 się 4:30-5. Miałem poczucie ciągłego napięcia, a mimo to zasypiam bez problemu. Budzę się gdy jestem już wypoczęty na tyle by działać - chyba tak póki co mam nauczony mózg, jest problem trzeba go rozwiązać.
Nie odczuwam innych dolegliwości już, zero bólu, miałem złą dietę od czerwca, przytyłem a mimo to czuję się dobrze.



