02-23-2025, 06:44 PM
Eh, pamiętam też kiedyś ćwiczyłem z podobną intensywnością, zaorałem organizm.
No i to co piszesz to jednak dużo, dużo łagodniejszy trening, niż sprinty, które są niemal najmocniejszym możliwym wysiłkiem, do tego dwa razy dziennie, plus do tego solidna rozgrzewka. Sprinty robi się raz na 3-4 dni, tyle czasu trzeba, żeby się wszystko zregenerowało.
No i to co piszesz to jednak dużo, dużo łagodniejszy trening, niż sprinty, które są niemal najmocniejszym możliwym wysiłkiem, do tego dwa razy dziennie, plus do tego solidna rozgrzewka. Sprinty robi się raz na 3-4 dni, tyle czasu trzeba, żeby się wszystko zregenerowało.



