Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej
Ruch a ryzyko zawału, udaru - Wersja do druku

+- Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej (https://zdrowiej.vegie.pl)
+-- Dział: Profilaktyka (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Długowieczność, planowanie rodziny, rozwój dzieci (https://zdrowiej.vegie.pl/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Ruch a ryzyko zawału, udaru (/showthread.php?tid=373)



Ruch a ryzyko zawału, udaru - Krwawnik - 02-22-2025

Jaki sposób regularnego ruchu najbardziej zmniejszy ryzyko wydarzeń kardiowaskularnych? Pytam z ciekawości.

a) dwugodzinny spacer raz dziennie
b) minuta pajacyków co pół godziny w ciągu dnia
c) dwie piętnastominutowe sesje sprintów w ciągu dnia

Łatwy, długotrwały ruch, czy krótki i intensywny? I czy częstość jest w pewien sposób ważniejsza niż intensywność?


RE: Ruch a ryzyko zawału, udaru - tomakin - 02-22-2025

Jak kiedyś znajdziesz badania, w których porównano te rzeczy, daj znać, bo sam jestem ciekaw Big Grin

Powiem tylko, że opcja c rozwali kolana. Chyba że najpierw zrobi się rozgrzewkę, ale to już wyjdzie 2 godziny treningu codziennie. Dość ambitnie, zawodowi sportowcy tyle ćwiczą.


RE: Ruch a ryzyko zawału, udaru - neko1witek - 02-23-2025

(02-22-2025, 10:17 PM)tomakin napisał(a): Jak kiedyś znajdziesz badania, w których porównano te rzeczy, daj znać, bo sam jestem ciekaw Big Grin

Powiem tylko, że opcja c rozwali kolana. Chyba że najpierw zrobi się rozgrzewkę, ale to już wyjdzie 2 godziny treningu codziennie. Dość ambitnie, zawodowi sportowcy tyle ćwiczą.

Ja ćwiczę około dwóch godzin dziennie. To nie jest aż tak trudne, ale z wiekiem coraz trudniejsze. Nie jest to 2 godziny intensywnego treningu, ale np.
We wtorek jest to 50 minutowy spacer do parku i do domu z kamizelką 10kg. Tętno w granicach 100-110. Przed spacerem 25 minut yogi.
Potem co pół godziny pompki, podciągania, hantelki, ale krótko, około 3-5 minut całość. Po południu 90 minut karate. Dosyć intensywne treningi, bo we wtorki jest kumite, czyli walki.

W środę rozgrzewka 12-15 minut, bieg 75 minut, ale nie za szybko. Pierwsze 12 minut biegnę w miarę szybko, potem resztę bardzo spokojnie. Serce staram się trzymać w graniach 140.
Potem co pół godziny rozciąganie przez kilka minut. Po południu pompki, podciągania itd.


Czytałem sporo o ćwiczeniach, oglądałem mnóstwo filmów na youtube na ten temat. Obserwuję też reakcje serca na to co robię i jak szybko się regeneruję i pod tym kątem dużo rzeczy zgadza się z tym co piszą w sieci.
Moim zdaniem wszystko trzeba dopasować do wieku i możliwości. Do sposobu regeneracji. Pytanie jeszcze po co ćwiczysz, czy dla zdrowia, czy dla jakiś rezultatów.
Jeżeli dla zdrowia, to najzdrowszy jest wysiłek bez-wysiłkowy :-)
Czyli np. chodzenie szybkim krokiem przez 45-60 minut. Albo bieganie bardzo delikatnie i wolno przez ten czas. Wszystko co przekracza 30 minut daje rezultaty. Dawno temu słyszałem, że ćwiczenia poniżej 25 minut nie mają sensu i jakoś to zostało mi w głowie.

Nie ma co się przeciążać. Mi organizm nie regeneruję się szybko tak jak kiedyś i zwolniłem z wysiłkiem a i tak nie nadążam się regenerować.
Często rano serce jest jeszcze przeciążone i parametry pokazują, że powinienem odpocząć.
Po karate wieczorem serce często jest przemęczone i mam problemy z zaśnięciem przez kilka minut. Serce jest wyższe o jakieś 5, czasem 10 punktów.

Musisz po prostu wiedzieć po co ćwiczysz i wtedy dopasować pod siebie ćwiczenia.


RE: Ruch a ryzyko zawału, udaru - tomakin - 02-23-2025

Eh, pamiętam też kiedyś ćwiczyłem z podobną intensywnością, zaorałem organizm.

No i to co piszesz to jednak dużo, dużo łagodniejszy trening, niż sprinty, które są niemal najmocniejszym możliwym wysiłkiem, do tego dwa razy dziennie, plus do tego solidna rozgrzewka. Sprinty robi się raz na 3-4 dni, tyle czasu trzeba, żeby się wszystko zregenerowało.