This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Ja też się ciągle bawię żelazem...
Doszedłem do tego, co było moim największym błędem jeśli chodzi o trawienie - branie żelaza razem z magnezem. Powinienem się wcześniej domyślić, skoro żelazo działa raczej "zapierająco", a Magnez relaksacyjnie, ale jakoś nie skojarzyłem...

Ciągle jednak mam po żelazie problemy ze snem i mgłę umysłową.. Po zmniejszeniu dawki do 100% zapotrzebowania trochę lepiej, ale ciągle odczuwalne. Może jedyne dla mnie wyjście, to przyjmowanie jeszcze mniejszych dawek.
Ogólnie to nie jest wielki problem, tylko raczej będę musiał ograniczyć oddawanie krwi. W tym roku oddałem 2 razy krew pełną + raz płytki... i jednak to trochę odczuwam, po ostatnim razie ciągle nie czuję się optymalnie.
Odpowiedz
Ostatnio pisałeś chyba, że własnie po żelazie zacząłeś dobrze spać?

Ta mgła umysłowa to albo wolne rodniki (i tu trzeba kilogramy witamin C i E brać), albo zużywanie kwasu foliowego do produkcji krwinek. Tak to mniej więcej wyszło po tygodniach analizy czemu po żelazie czuję się jak kupa.
Odpowiedz
(12-23-2024, 12:40 PM)tomakin napisał(a): Ostatnio pisałeś chyba, że własnie po żelazie zacząłeś dobrze spać?

Ta mgła umysłowa to albo wolne rodniki (i tu trzeba kilogramy witamin C i E brać), albo zużywanie kwasu foliowego do produkcji krwinek. Tak to mniej więcej wyszło po tygodniach analizy czemu po żelazie czuję się jak kupa.

 No właśnie to jest trochę dziwnie z tym snem. Czasami faktycznie mnie "rozwala" na dobre 10-12 godzin - ale wcale nie czuję się od tego wypoczęty, a kiedy indziej znowu budzę się bardzo wcześnie niewyspany (jak dzisiaj). Ogólnie wpływ jest negatywny.

 Popróbuję jeszcze z większą dawką antyoksydantów, chociaż z reguły biorę razem z luteiną+zeaksantyną, teraz też kupiłem żelazo w płynie, a tam jest razem parę witamin z grupy B i witamina C, ale dorzucę jeszcze większą dawkę Wit.C z Rutyną.
Odpowiedz
No i kwas foliowy. To najmocniej schodzi przy żelazie, szczególnie gdy krew się oddaje i organizm musi szybko tworzyć nowe komórki.

Luteina i zeaksantyna są OK, gdy trzeba chronić konkretne grupy komórek, w tym wypadku oczy. Ale jak zalewa się organizm taką ilością, jaka jest w żelazie... sam policz. Ile waży jedna cząsteczka żelaza i ile miligramów tego żelaza bierzesz (czyli ile masz cząsteczek działających jak wolne rodniki), ile waży cząsteczka zeaksantyny i ile mg tego bierzesz?

Dobra za Ciebie policzę - jedna cząsteczka zeaksantyny waży tyle, co 10 atomów żelaza. Czyli biorąc powiedzmy 100 mg żelaza, do neutralizacji potrzebujesz 1000 mg zeaksantyny. W tym suplu co ja mam jest 2 mg.

Oczywiście w praktyce to nie przekłada się tak wprost, tylko część żelaza przechodzi w formę działającą jak wolne rodniki, ale też cząsteczki przeciwutleniaczy nie neutralizują tego na zasadzie 1 do 1, zanim przeciwutleniacz "trafi" w wolny rodnik trochę czasu musi minąć. Żeby ochrona była naprawdę skuteczna, to przeciwutleniaczy musi być znacznie, znacznie więcej.
Odpowiedz
"Dobra za Ciebie policzę"
Tak, tak będzie szybciej Big Grin.

Dzięki, spróbuję to zastosować w praktyce.
Odpowiedz
Duuuużo witaminy C i E. Dosłownie kilka gramów C i nawet 800 IU E. I tak z 800 mcg kwasu foliowego.
Odpowiedz
Z Witaminą C aż tak nie zaszaleję... Mój żołądek większych dawek niestety nie toleruje, chociaż spróbuję porozbijać na kilka mniejszych porcji w ciągu dnia.
Kwasu foliowego nie mam - i już przed świętami nie kupię, ale spróbuję większą dawkę B-complexu, akurat mam razem z wit. C i E.

Dam znać, jakie będą efekty.
Odpowiedz
A próbowałeś askorbinian sodu? Możesz zresztą zrobić go samemu, wymieszać w wodzie witaminę C z sodą kuchenną.
Odpowiedz
A wiesz, że nie wiem... chyba z reguły w suplementach jest kwas l-askorbinowy? Też dawno już w proszku nie miałem, więc nie pamiętam - jaka to była forma. Teraz mam 3 suplementy z witaminą C i wszędzie jest kwas.
Pomyślę, w nowym roku - chociaż też zrezygnowałem z proszku ze względu na nadwrażliwość zębów.
Odpowiedz
Dla organizmu to żadna różnica, czy kwas czy sól. Tyle, że sól jest neutralna dla żołądka i zębów. No i sodu dużo zawiera, co może mieć znaczenie jak ktoś chce go uniknąć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości