This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powrot do zdrowia po "zajechaniu".
#41
Teraz widz,e badana mialem tylko ferrytyne. Wiec zelazo powinno byc kurde ok :/
Odpowiedz
#42
A faktycznie, 160, to bardzo dobry wynik. Jeszcze powiedz, czy nie miałeś jakiejś poważnej infekcji, zapalenia gardła, anginy, czegoś takiego, nawet 2 miesiące przed badaniem? Bo to by mogło zafałszować wynik, ale bardzo mało prawdopodobne, żeby aż tak podniosło, chyba że miałeś np tydzień przed pobraniem krwi.

Nie wiem no, może po prostu nie masz żadnych większych niedoborów, pomimo tego "zajechania"? Niewiele rzeczy trzeba naprawdę długo uzupełniać, np kwasy tłuszczowe, ale tu wypadałoby najpierw wiedzieć, czy trzeba, bo nadmiar omega 3 blokuje omega 6 i vice versa. Można sobie wkręcać, czy ma się niedobór wapnia, czy magnezu, skoro skaczą mięśnie, a okaże się, że to po prostu przemęczenie.
Odpowiedz
#43
Zerknij jeszcze do mojego tematu, to omawiam:

https://academic.oup.com/sleep/article-p...zsx148.pdf
Odpowiedz
#44
Cóż więc czekać aż samo minie.

Po 3 nocach słabo przespanych, wczoraj podszedłem do tego na zasadzie zasne to zasne, nie zasne to ch z tym. Przede wszystkim dzieki temu, ze chyba w to szczerze uwierzyłem, w końcu poczułem radość z leżenia w łóżku. I... Zasnalem jak dziecko w 5 minut, 1 pobudka kolo 2, zaraz potem pobudka kolo 2:40 (mam sprytny sposob sprawdzania tego bez patrzenia na zegarek), i potem juz pobudka koncowa okolo 5:40. Przerwa w spaniu,  wyszedłem z łóżka na ok. 20 może max 30 minut czytać książkę (z reszta nic z tego nie pamietam bo mozg raczej nie był rozbudzony aczkolwiek zasnac nie chcial).

W nocy raz przy zasypianiu wybudziło mnie uczucie spadania.

Dziś pojawiło się drżenie miesnia lewej reki (naramienny).
Aha przed snem wczoraj brałem magnez i potas.


Dziś byłem u neurologa z miokoniami. Badanie ok, dal skieorwanie na tk glowy z kontrastem wpisane: spontaniczne drzenie konczyn, bezsennośc i wygórowane OK i OA.

Nie wiem co to OA, może achilles? OK - odruch kolanowy. Google mowi, ze powazne chocobry ale i lek i stres.

Czyli trzymam sie teraz leku i stresu, ktory opadal a nasilil sie po ostatnio nieprzespanych nocach, stad nowy objaw. Nie wiem czy jest sens na sile szukac niedoborow, po prostu wrzuce na 2-3 tygodnie zelazo, magnez z potasem, witaminy z grupy B i B6.

Dodatkowo co zauwazylem:
Kiedy po epizodzie 3-4 dniowej bezsennosci nastapila poprawa na4 tygodnie, a ostatni tydzien juz sen wygladal jak ten sprzed bezsennosci, w nocy budzilem sie na siku. Nie chcialem tego budzenia wiec chcialem sie wylać "za wczasu" wieczorem. SKonczylo sie to tym, ze w momentach stresu przed snem oddawalem siku z 3-4 razy, w nocy takze. Nabawilem sie wiec kolejnego problemu na szczescie dosc szybko sie ogarnalem i teraz jedno siku wieczorem i w nocy jak sie obudze juz nie mam parcia na pecherz.

Takze mozliwe ze moja nieleczona nerwica steruje tym wszystkim, i po prostu po wyczerpaniu psychicznym wszystko siadło w głowie.


PS1 Choć zastanawia mnie mocno, że mioklonie nagle pojawiły się po aloholu, wcześniej pomimo problemów ze snem nie były ich a teraz bum. Neurolog potwierdziła, że moga one także być od tego, że mózg jest powoli zrelaksowany a ciało jeszcze nie, i wysyłąjąc impuls do mięsni, dostaje w odpowiedzi "mięsnie pracuja".

PS2 Zastanawia mnie tez mocno, na ile wyniki z osocza/krwi pokrywaja sie z wewnątrz komórkowymi poziomami jonów, witamin, mikroelementów. Pije sporo wody mineralnej, wprowadzam minerały do ciała, jednak przez stres uzupełnianie braków, teraz dodatkowo stres napedzony bezsennością - moge miec znacznie wolniejsze przyswajanie i redukowanie niskich poziomów we krwi...
Odpowiedz
#45
No tak jak piszesz, zająć się psychiką i patrzeć, czy samo minie, zamiast na siłę szukać niedoborów.

Ale odpowiadając wprost na pytanie, poziom we krwi bardzo słabo odzwierciedla poziomy wewnątrz komórek, zwłaszcza jeśli chodzi o magnez.
Odpowiedz
#46
W moim wątku pisałem, ale jeszcze tu dodam na wszelki wypadek. W książce to było w sumie jedno zdanie, ale bardzo ważne. Jeśli ogólna liczba godzin snu jest ciągle niska, to przyczyn należy szukać w organizmie. Jeśli jest wysoka, ale rozłożona nieregularnie, to zapewne jest to rozregulowany zegar, złe nawyki albo coś takiego.

Ja miałem swego czasu cały miesiąc albo i dłużej, gdzie rzadko kiedy nawet na 3 godziny się łapałem, ewidentnie coś z organizmem było nie tak. Home office z ruchomymi godzinami, więc mogłem spać kiedy chcę i ile chcę, ale po prostu fizycznie nie byłem w stanie spać.

Jakbym miał okresy kilku dni, gdzie nie śpię, a potem odsypiał, można by podejrzewać, że to kwestia tylko (albo głównie) psychiki.

Prowadziłeś ten dziennik, miałeś okresy dobrego snu przeplatane złym?
Odpowiedz
#47
Tak miałem, po pierwszym tygodniu złego snu, w nocy czytałem książkę i po niej zasnąłem jak dziecko na 3h i od następnego dnia każda następna noc była lepsza, tzn przez 3-4 tygodnie spałem minimum 5.5 godziny i zasypiałem od razu.

W niedzielę wypiłem 3-4 piwa i szampan. Spałem z soboty na niedzielę ok 8 h. Wieczorem w niedzielę zero senności i zasnąłem po 2-3 godzinach. W poniedziałek stew że znów się powtórzy i było jeszcze gorzej. We wtorek ten sam stres przez cały dzień. W środę miałem wy…bane na sen i zasnąłem jak dziecko. Spałem z 5.5 godziny. Dziś znów zasnąłem dobrze ale martwiłem się że przez drgania mięśni nie zasnę. Zasnąłem. Tylko 3-4 wybudzenia w nocy ale szybko zasypiałem.

Na noc wziąłem wapn wiem średni pomysł. W nocy jak miałem dłuższe jedno przebudzenie zrobiłem ciśnienie wyszło 80:140. Rano zaś było 80 /125…

Jak dla mnie to głowa…

Jeszcze dodam że jakoś od wakacji 2023 nie maiłem większej ochoty na seks, ani z dziewczyną ani na porno. Jak z dziewczyną to może ran na tydzień bywałem napalony. Masturbacja do porno mechaniczna bez szału. Od 2-3 lat mniejsze wytryski.

A od kilkunastu dni nawet po gorszej nocy mam ogromną ochotę na seks i wytryski są dużo bardziej obfite.

Może nie doceniałem potęgi chronicznego stresu.
Odpowiedz
#48
No, od jakiegoś czasu uzupełniasz podstawowe składniki pokarmowe. Mogłeś np cynk dorzucić, który bardzo mocno potrafi teścia podnieść, jeśli miałeś niedobory.

Stan psychiczny to prawie zawsze jest jakaś kombinacja czynników organicznych (niedobory, choroby) i powiedzmy tych "z głowy" (przewlekły stres, nakręcanie się etc). Nigdy jednak nie ma pewności, w jakich to jest proporcjach. Czasem sprawa jest oczywista, gdy towarzyszą temu jakieś objawy fizyczne, np u mnie objaw Terry'ego, który świadczy o zaburzeniu czegoś w organizmie, ale nawet wtedy samą pracą nad psychiką można dużo zmienić.
Odpowiedz
#49
Tak zdrowa dieta wjeżdża, jeszcze nie tak jak bym chciał ale jest dużo lepiej.

Póki co zostane przy magnezie ze wzgledu na:
1. silne czucie uderzen serca (choc juz mniej)
2. Wczoraj drganie miesni
3. Miokolnie
4. Czucie rozluzniania miesni przy zasypianiu/odprężeniu
5. Nadpobudliwość

Tak samo wapń, potas i żelazo.

W jakich porach i ilościach je w siebie ładować? Mam cytrynian magnezu. Robić:

do 18 magnez 200RWS, K2 i D (6000 jedn.) + potas 100 RWS
rano na czczo żelazo 100 RWS
Witamina b6 zgodnie z tym co podają na produkcie?
Odpowiedz
#50
B6 w formie P5P poszukaj, jeśli nie masz. Nie bierz zwykłej.

Z magnezem musisz sam ocenić, próbować, testować. Część osób bardzo źle na niego reaguje, dla części jest wybawieniem i tu nie ma reguły, to od genów zależy i od diety przez ostatnie lata. Podobnie wapń. Testuj różne proporcje, rano jeden, wieczorem drugi, potem odwrotnie, zobacz jak będzie.

Żelazo jak masz taką ładną ferrytynę odpuść.

Potas spokojnie nawet 2 gramy można ładować, rozbite na 2 porcje w ciągu dnia. Nie bierz 100% zalecanego na jeden raz, bo to niezbyt bezpieczne.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości