06-24-2022, 05:46 AM
forum może sobie zablokuję
 
 
|
Zapodaj coś o czym myślisz
|
|
06-24-2022, 05:46 AM
forum może sobie zablokuję
10-01-2023, 07:57 PM
Mysle o bolach miesni ktore mam yolo
Pomyślałem, że zarekomenduję książkę:
Robert Gwiazdowski - Emerytalna Katastrofa Bardzo fajnie napisana i ku przestrodze szczególnie - chociaż nie tylko - dokładnie takim ludziom jak (chyba) większość z nas tutaj - to znaczy bezdzietnym kawalerom jeszcze dobry kawałek drogi od potencjalnej emerytury.
01-30-2024, 11:34 PM
Rekomendacja przyjęta. Będzie czytane, mimo iż nie brzmi zbyt optymistycznie.
01-31-2024, 12:16 PM
Daj znać, jakie wrażenia. Zaznaczam, że książka jednak o podatkach (Bo tym są na dobrą sprawę składki emerytalne), więc jednak momentami trudna dla laików - ale moim zdaniem bardzo pożyteczna. Też jeszcze sam nie doszedłem do części "I jak się chronić przed jej skutkami", czego też jestem ciekawy.
02-01-2024, 01:13 PM
Odkładać na IKE, IKZE, do tego jakiś ETF SP500, a resztę oszczędności trzymać w obligacjach dziesięcioletnich indeksowanych inflacją.
02-01-2024, 02:40 PM
Inwestować w suplementy diety.
(02-01-2024, 02:40 PM)tomakin napisał(a): Inwestować w suplementy diety. Żeby żyć dłużej... na głodowej emeryturze - i przyspieszyć demograficzną katastrofę .@Temper A jaka jest różnica między IKE i OFE? Poza dobrowolnością... ale od ZUS-u i OFE i tak się raczej nie ucieknie, dla większości osób. Też jeśli tam inwestują w obligacje, które Państwo będzie (od)kupować za pieniądze nasze - podatników.. przy czym im bardziej społeczeństwo będzie się starzeć, tym większy udział w tym obciążeniu podatkowym będą musieli mieć sami emeryci... to żadne rozwiązanie, przesypywanie z jednej kieszeni w drugą.
02-01-2024, 05:14 PM
Ja całkiem serio mówię, ciężko o coś, co ma lepszy zwrot niż inwestycja w zdrowie. Wczoraj na wypoku wpis laski, mąż jej się przekręcił, zapalenie wsierdzia. Statystycznie chyba tylko co 10 człowiek dożyje do emerytury i będzie na niej w na tyle dobrym zdrowiu, by z tego jakoś korzystać.
Tak, wiem. Sam wychodzę z tego założenia - już nawet zapominając na chwilę o emeryturze i oszczędnościach do przeżycia "na stare lata", nawet będąc poza systemem emerytalnym - już tylko poprzez dożycie do wieku emerytalnego, dany mężczyzna będzie w lepszej sytuacji niż 25% mężczyzn, którzy w ogóle nie dożywają emerytury, a pracując do śmierci płacili dobre 40% na podatki, "oszczędzając na emeryturę"... której nie doczekali.
Jednak ja też mówię poważnie - i z punktu widzenia Państwa, obywatel który żyje dłużej, dłużej pobiera świadczenia po odejściu z rynku pracy - to koszt, co w połączeniu z załamaniem demograficznym może spowodować załamanie systemu emerytalnego, gdy stosunek pracujących do emerytów dojdzie do poziomu, w którym ludzie w wieku produkcyjnym nie będą w stanie utrzymać grupy emerytów. Dzisiaj jest to już 1 emeryt na 1,8 pracownika. Może nam jakieś przełomy technologiczne przyjdą na pomoc, co najwyżej - ale raczej na pewno trzeba się przygotowywać albo na podniesienie wieku emerytalnego, albo po prostu konieczność pracy po emeryturze, ze względu na to, że świadczenia nie będą wystarczały na przeżycie. ...no, chyba że się uda na tyle zaoszczędzić, żeby się o nic nie martwić - ale tutaj już trzeba liczyć na siebie. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|