This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Wczoraj sporo o D3 poczytałem, ponoć nie przyswoi się, jeśli pacjent ma niedobór magnezu, jeśli taki ma, to trzeba podawać równocześnie i to i to.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22204799/

jak już o tryptofanie mowa w innym wątku
Odpowiedz
Dzięki. Melatonina i tryptofan. Kto by pomyślał.
Magnezu matka nie weźmie, bo źle się po nim czuje, a na pewno ma braki, bo często jej powieka skacze.
Odpowiedz
(01-21-2024, 03:55 PM)Temper napisał(a): Magnezu matka nie weźmie, bo źle się po nim czuje(...)

 Chyba trzeba powtórzyć sztuczkę z muchomorem Big Grin.
Odpowiedz
No z tym skakaniem powieki to może być tak, że magnez jest OK, ale wapnia za mało, wtedy magnez jeszcze zbije poziom wapnia i faktycznie, będzie się po nim gorzej czuć.
Odpowiedz
(01-21-2024, 05:52 PM)Nawaphon napisał(a): Chyba trzeba powtórzyć sztuczkę z muchomorem Big Grin.

Dobra myśl. Big Grin

(01-21-2024, 06:28 PM)tomakin napisał(a): No z tym skakaniem powieki to może być tak, że magnez jest OK, ale wapnia za mało, wtedy magnez jeszcze zbije poziom wapnia i faktycznie, będzie się po nim gorzej czuć.

Eh, ma u siebie multiwitaminę, ma osobno wapń, ma też melatoninę. Wszystko to jej kiedyś kupiłem. Wczoraj pojechałem i sprawdziłem, że nic z tego nie bierze. Jakby lekarz to powiedział, to by brała. Smile
Odpowiedz
Po pierwszym nieudanym kontakcie z pregabaliną moja relacja z tą substancją znacząco się poprawiła. Zacząłem od bardzo niskich dawek i po dwóch tygodniach doszedłem do 300 mg dziennie. Zacząłem widzieć pozytywne efekty. Rzeczywiście przestałem odczuwać stres w wielu sytuacjach. Wchodzę do sklepów czy innych miejsc, gdzie muszę się do kogoś odezwać i robię to na pełnym luzie. Mam wrażenie, że mógłbym nawet wejść do sex shopu i poprosić o największy możliwy korek analny i nie czuć przy tym żadnego zażenowania. Magia.
Gdy mam zadzwonić do kogoś obcego, też przestałem odczuwać strach. Jedynie chęć odłożenia tego na później nadal jest.

Robiłem to wszystko bez tego leku po prostu zmuszając się, ale ten nieprzyjemny stres cały czas występował. Odczuwam też mniejszy niepokój codzienny i mam wrażenie, że nie zaciskam tak mocno żuchwy, jak to robiłem nieświadomie cały czas. Choć bez botoksu w mięśnie żwiacze raczej się w tym roku i tak nie obejdzie. Byłem niedawno u dentysty na zabieg higienizacyjny i nie wytrzymałem z otwarciem ust. To jest tak ciężka waka ze sobą i taki ból tych mięśni, że po 10 minutach jestem cholernie wymęczony i ze łzami w oczach. Eh... gdybym każdy mięsień miał tak wyćwiczony.

Testuję też na sobie epithalon. To peptyd iniekcyjny o działaniu przeciwstarzeniowym (wydłużenie telomerów).

https://link.springer.com/article/10.102...5493705728

Dam znać, czy nie wyrosły mi po tym macki.
Odpowiedz
To po pregabalinie miałeś jazdy czy po ssri?

Jeszcze raz - jeśli po ssri miałeś takie jazdy, to warto przyjrzeć się gospodarce serotoniną, może masz ją podkręconą mocno poza skalę, to powoduje ciągłe stany lękowe i między innymi napięcie mięśni. Może być sama serotonina za wysoko, mogą być jej receptory.

Możliwe, że docelowa ingerencja w obniżenie serotoniny mogłaby sprawić, że po tygodniu byłbyś innym człowiekiem, bez tych wszystkich problemów. A takie ingerencje są czasem banalnie proste, zwykły kolagen czy nawet żelatyna mocno obniżą poziom tryptofanu, tym samym blokując nadmiar serotoniny. Tyrozyna obniży jego dostęp do mózgu, nie blokując jego dostępu do tkanek, gdzie jest potrzebny.

Skoro pregabalina dobrze działa, może lepiej przyjrzeć się po prostu GABA, które ma tę zaletę, że nie rozwala całego organizmu? Tylko działa sporo słabiej:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7527439/
Odpowiedz
Trudno powiedzieć, po czym miałem takie jazdy, bo tamtego dnia wziąłem rano 300 mg pregabaliny i popołudni 1 mg alprazolamu. Dawka uderzeniowa obu substancji. Później wziąłem jeszcze raz 300 mg pregabaliny dla testów i czułem się jak pijany, bo wszystko mi wirowało, ale miałem ochotę tańczyć i gadać cały czas.

Od około miesiąca przyjmuję 100 mg GABA 3-4 razy w tygodniu wieczorem. L-tyrozynę biorę okazjonalnie, zwykle raz w tygodniu w dawce 500 mg. Kolagen do diety mogę dorzucić. Poczytam sobie na ten temat.
Odpowiedz
No to szalejesz z tyrozyną, biorąc pod uwagę, że średnio człowiek ma jakieś 2500 mg dziennie z diety Big Grin

Sugerowałbym robić jak ja, czyli ułożyć jakiś zestaw na konkretny cel (w tym wypadku na zablokowanie serotoniny) i brać większe dawki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości