Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Musiałbym ją pilnować, żeby brała wszystkie dodatki do antybiotyków, o których wspominałeś w artykule na blogu. A to pilnowanie jest niewykonalne. Trudny temat.
Obawiam się, że kolejna terapia wyniszczy jelita i efekt będzie jeszcze gorszy.
Pewnie i tak zrobi tak, jak chce.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Są ludzie, co biorą antybiotyki kilka lat, czy na faktyczne choroby, czy na urojone. I większość przeżywa. Pytanie, czy problemy, na które w ogóle lekarze zaczęli ją leczyć wynikają z helicobacter, czy nie. Jeśli tak, to OK, pewnie będzie lepiej, jeśli nie, to ciągle leczą nie tę chorobę. No ale tego na forum już nie ustalimy.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Tak czy siak dziękuję za dotychczasową pomoc. Już kilka miesięcy temu dobrze mówiłeś, że gastroskopia może wykazać helico.
Witamina U i glutamina na stałe weszła do suplementacji także u mnie.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czy glutamina na stałe jest korzystna to nie wiem, różnie badania mówią. Ja biorę tylko wtedy, gdy jest nagła potrzeba, jakaś infekcja jelitowa czy coś. Z witaminą U... no raczej brałbym to na stałe, ale w mniejszych dawkach niż 1 tabletka dziennie, może 1 na tydzień. Tylko czy faktycznie w opakowaniu jest to, co piszą, że jest? Nie wiem, czy ta poprawa co mam teraz nie jest od witaminy U. Biorę, bo żołądek siadł i ciężko ocenić, czy pomogła U, czy zmiana diety, ale jest lepiej, mam z podkowy.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Zawsze robię co jakiś przerwy w suplementowaniu czegokolwiek. Więc "na stałe" oznacza to, że będę to stosował systematycznie, ale nie codziennie przez cały rok.
Coś Tobie pomogło, więc może to właśnie witamina U. Ja właśnie kończę opakowanie z Allegro z firmy Kampava, potem pewnie też kupię z podkowy.
Wysyłanie na testy do labu jest zbyt drogie, więc albo trzeba wierzyć, albo samemu wyciskać sok z surowej kapusty.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No tak czy tak glutamina pomaga tylko w ściśle określonych wypadkach, jest bardziej lekiem na choroby powiązane z jej niedoborem, niż faktycznie czymś, co poprawia ogólny stan zdrowia.
To jest trochę tak, że suple mają wyciszać niepotrzebne systemy, nikt nie będzie walczył z tygrysem, mało kto ginie od zagryzienia, nasze ciała nie muszą być na to gotowe. Podobnie infekcje, nikt niemal już na to nie umiera, a kiedyś to była najczęstsza przyczyna zgonów. Przestawienie energii z tego typu procesów na np zapobieganie nowotworom jest bardzo korzystne.
Glutamina nie ma takiej roli, ona może nawet zaszkodzić, jeśli nie jest akurat sytuacja, w której jej poziom drastycznie spada.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Dlatego właśnie glutamina to bardziej dla mojej matki, żeby naprawiać jelita. Chociaż mam tak, że każdą substancję muszę wypróbować najpierw na sobie.
Ciekawa ta teoria z suplami, nigdy o tym tak nie myślałem. System "walcz lub uciekaj" nie jest potrzebny w większości sytuacji i przytępienie go mocno poprawia jakość życia. Sam się z tym męczyłem.
Ostatnio interesuje mnie temat peptydów, bo poza psychodelikami to właśnie w nich widzę dużą szansę na lepsze życie.
- BPC-157 na regenerację organizmu
- TB-500 również na regenerację
- Epithalon - zahamowanie starzenia poprzez wydłużenie telomerów plus podobno odrastanie wypadniętych włosów
- DSIP na lepszy sen
- PT-141 na zwiększenie libido u kobiet i polepszenie erekcji u mężczyzn poprzez działanie na układ nerwowy
- PNC-27 na zabijanie komórek nowotworowych
Większość tych środków ma charakter research chemicals, a nie leków, więc się je sprzedaje jako środku do badań, ale większość nie jest nielegalna. Problemem jest tylko weryfikacja, czy to, co kupujemy, faktycznie jest peptydem o danym składzie, a nie solą fizjologiczną czy tam samą wodą bakteriostatyczną.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Większy problem jest taki, że to totalnie nieprzebadane. Do tej pory w Niemczech żyje mnóstwo ofiar jakiegoś leku... nie pamiętam, na co, ale miał ciekawy efekt uboczny, jak zażywała matka w ciąży, dzieci rodziły się bez kończyn.
Ogólnie organizm ludzki jest mniej lub bardziej doskonały i działa tak, by było wszystko optymalnie. Ale ta optymalność jest dostosowana do konkretnych wymogów ewolucyjnych, najprostszy przykład, widzisz tłuste i słone, żryj ile tylko się da, bo nie wiadomo, kiedy będzie następna okazja. Jednostki, które tak żarły w przeszłości, unikały potem śmierci z głodu. Jednostki, które tak żrą dziś, wiadomo, nie tylko nie pożyją za długo, to jeszcze mają sporo niższą szansę przekazania genów. Zioło, które po prostu hamuje apetyt, będzie przedłużać życie dziś, a skracałoby w przeszłości, albo w dystopijnej przyszłości.
Ja tam wolę skupić się na kilku prostych, oczywistych suplach, zamiast całkowicie zmieniać swoje życie (dieta + ruch), albo zamiast eksperymentować z rzeczami, po których mogą mi wyrosnąć czułki.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6308038/
https://faseb.onlinelibrary.wiley.com/do...ent.1067.6
Ciekawe w ogóle, czy D3 wpływa na leczenie wrzodów, czy mogłaby je wyleczyć sama z siebie, bez dodatkowej terapii, np bez eradykacji helicobacter. Wrzody wynikają z 2 czynników, bakterie plus osłabiona regeneracja błon śluzowych.
https://www.ijpsonline.com/articles/impa...-4515.html
tu na aftach testowali, co prawda było ich mniej i trwały krócej, ale różnica była bardzo nieznaczna.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Ciekawe. Chętnie bym to przetestował. Mama bierze D3 codziennie. O ile mi mówi prawdę. Umówiłem ją do innego lekarza na konsultację. Jeśli będzie chciał zastosować kolejną terapię antybiotyków, to dopilnuję, żeby brała wszystkie dodatkowe rzeczy, o których pisałeś.
|