Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Już takie pomysły testowano, nieodmiennie kończyło się tak samo. Takie rozwiązania działają tylko w mikrospołecznościach, gdzie na dodatek ludzie sami narzucają sobie zasady o wiele, wiele bardziej restrykcyjne, niż narzuca prawo. Z ciekawostek, w mikrospołeczności będzie też działał komunizm.
Nie przejmuj się, nawet Sartre złapał się na te pułapkę, że jak coś będzie działać u mnie i mojego kolegi, to na pewno będzie też działało w skali całego państwa.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
No właśnie nie wiem, czy testowano. Może w Stanach Zjednoczonych do jakiegoś momentu - ale też nie całkiem, bo wszyscy ludzie byli równi, ale biali byli równiejsi niż czarni - a też w wielu aspektach i pomijając rozwój technologii i idący za tym wzrost standardu życia, żyło się wtedy lepiej niż dzisiaj.
O Sartre wiele nie wiem. Znam go tylko z różnych fajnie brzmiących cytatów, które jednak często przeczą Sobie nawzajem (Może dlatego, że pochodzą z innych okresów jego życia/twórczości).
Myślę, że optymalnym sposobem organizacji społeczeństwa jest nie jeden ustrój, ale system federalny, gdzie istnieje jakaś wspólna baza podstawowych praw i regulacji, a większość organizuje się oddolnie, lub chociaż na niższym poziomie. Nazywa się to chyba subsydiarność - i tak mógłby być komunistyczny "Stan" Europy a obok stan libertariański, anarchiczny i wszystko pośrednie, przy swobodnym przepływie ludności.
... no, ale to już futurystyka. W krótszej perspektywie czasowej Ja skłaniam się po prostu w stronę zmniejszenia regulacji i kontroli. Rewolucje i tak niczego dobrego nie przynoszą.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
99,99% okresu historii ludzkości to czas, gdy nie było jasnych praw ustalanych na drodze wyborów demokratycznych. I zawsze rządził wtedy najsilniejszy.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze tu chyba analogia z kowidem jest bardzo dobra, ludzie widzą, że jest jakiś tam przymus szczepień, zamknięte szpitale etc, niewygoda więc protestują, ale nie są w stanie ogarnąć rozumem alternatywy.
W tych wolnościowych zapędach jest podobnie, widzą że coś ich ogranicza i uważają (pewnie słusznie), że to złe, ale nie widzą już tego, że te same przepisy ograniczają też ludzi, którzy potencjalnie mogą zabrać im 20 razy więcej wolności.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
(10-07-2023, 02:43 PM)tomakin napisał(a): 99,99% okresu historii ludzkości to czas, gdy nie było jasnych praw ustalanych na drodze wyborów demokratycznych. I zawsze rządził wtedy najsilniejszy.
Libertarianizm to jasne prawa - a ja jestem demokratą, więc też nie chcę niczego wprowadzać drogą nie-demokratyczną.
Co do rządzenia silnego - wiem, że miałeś na myśli coś innego - ale "Silni"(Raczej jako kompetentny) powinni się wybijać, to znak zdrowego społeczeństwa, merytokracja.
Ja też tego nie idealizuje, jestem realistą - uważam to po prostu za najlepszą z możliwych opcji, gdzie patologii będzie mniej, lub będą mniej dotkliwe.
Też w takim systemie żadne prywatne korporacje nie będą mieć, w najbardziej dystopijnej wizji, takiej władzy jak Państwo w Swojej najbardziej dystopijnej opcji, chociażby dlatego, że korporacje nie będą bezpośrednio kontrolować Policji, Sądów i Armii.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Najbardziej dziwi mnie to, że Nawaphan z jednej strony wydaje się cenić wiedzę medyczną tomakina, a z drugiej strony nie zaszczepił się na covid, czyli w tym jednym temacie wydaje mu się, że wie lepiej niż tomakin.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Zgadzam się, że sporo szurstwa było w wypowiedziach różnych konfiarzy. Nie rozumiem też, skąd tak ciepłe wypowiedzi na temat Rosji niektórych członków. Mam zupełnie przeciwne zdanie do nich.
Ale mimo tych dziwacznych wypowiedzi i w zasadzie całej mieszanki różnych frakcji wchodzących w skład Konfy, udało im się wypracować konsensus w kwestii programu gospodarczego. I ja na ten konkretny program głosuję, bo jest w większości zgodny z moimi poglądami. Jeśli będą mieli możliwość go realizować, to będę ich za to rozliczał. Nie ma dla mnie znaczenia, jaka partia będzie go realizować i jacy ludzie, więc mogą sobie chodzić do kościoła lub wierzyć w krasnoludki. Jest punkt po punkcie spisane, co trzeba zrobić i tego będę oczekiwał. Nie zamierzam bronić Konfy, bo jako partyjniaków mam ich gdzieś. Niech się tym bawią choćby ludziki na Wykopie, którzy lubią bicie piany.
Jakby jakieś inne ugrupowanie miało taki program, to też bym na ten program głosował, no chyba że byliby to ludzie, którzy mnie w przeszłości oszukali. Program Konfy to prawie jeden do jeden program PO z 2005 roku. Wtedy to była partia dla ludzi młodych, nowoczesnych. Z tamtych ideałów nic już nie zostało, PO mnie zawiodło kilkukrotnie, więc już na nich nie zagłosuję. W tej chwili uważam ich za partię dla starych babć i boomerów. A mentalnego boomerstwa nie znoszę. IMO Konfa obecnie przejęła pałeczkę partii dla młodych i nowoczesnych. Ewentualnie jeszcze Trzecią Drogę bym mógł postawić w tym towarzystwie, ale mam tu mimo wszystko trochę krytycznych wątpliwości.
Wydaje mi się dość sensowne szukanie w wyborach konkretów i oczekiwanie tych konkretów. Oczywiście nie ma pewności, że Konfa cokolwiek dowiezie, ale takiej pewności nie ma w przypadku żadnej partii i żadnego polityka. Ci, którzy mnie zawiedli, są skreśleni. Ci, którzy są niezgodni z moimi poglądami, są skreśleni. Konfa jeszcze nie rządziła, więc skoro zgadzam się z ich programem, to logicznym dla mnie krokiem jest danie im szansy odrzucając wróżenie z fusów, że na pewno nie dadzą sobie radę, bo mają różnych oszołomów w swoim składzie. Jeśli nie dowiozą, zmienią zdanie, sprzedadzą się itp, to już nigdy mojego głosu nie dostaną.
Sądzę, że nikt z nas nie życzy źle Polsce i nikt nie głosuje tak, żeby było gorzej. Każdy z nas kieruje się dobrymi intencjami i bierze pod uwagę przede wszystkim to, na czym się zna. Ty, Tomakin, znasz się na medycynie i popierasz ruchy chroniące zwierzęta, więc rozumiem, że te aspekty będą wysoko przy szukaniu partii dla siebie. Z tego, co piszesz, to chyba ciężko Ci wybrać i chyba nastawiasz się na "mniejsze zło".
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ja się nastawiam, żeby nie iść na wybory, ewentualnie żeby oddać głos na kogoś, kogo lubi moja matula, niech ma coś z życia
No i ja się właśnie ich programu gospodarczego czepiam, nie dlatego, że ten program w ogóle czytałem (bo nie czytałem), ale dlatego, że to ludzie po prostu GŁUPI, więc siłą rzeczy takie będą ich decyzje sterujące gospodarką.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
10-07-2023, 06:12 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2023, 06:12 PM przez Nawaphon.)
Programem, w całości, można by się "martwić", jeśli mowa byłaby o możliwej większości dla Konfederacji, a to nie jest realne nie tylko w najbliższych wyborach, no w ogóle w dającej się do przewidzenia przyszłości, moim zdaniem.
To nie jest też tak, że oni tam Sobie sami własną ekonomię - jak dziedzinę - od zera tworzą. Wszędzie na świecie u ludzi o podobnych poglądach kierunek jest podobny. Niższe podatki, mniej regulacji, rozwiązania bardziej rynkowe. Mają swoich doktorów ekonomii i doradców podatkowych, ogarną to - tym bardziej, że w mniejszości ich pomysły i tak będą podlegały wetu jednej z większych partii i ich ekonomistów.
Konfederacja w granicach 9-10(to bardziej realistyczne), czy tam 15(W wariancie mega-optymistycznym) to nie jest głos na żadną rewolucję, a raczej po prostu przyhamowanie pewnego kierunku. Ewentualnie, jeśli się z kimś dogadają w ramach niewygodnej, chwiejnej koalicji - może uda im się przepchnąć parę sztandarowych postulatów, które też będą musiały być do zaakceptowania dla jednej z dwóch większych partii.
|