This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
> ale i tak robię przynajmniej 20 tysięcy km dziennie 

[Obrazek: https://paczaizm.pl/content/wp-content/u...ra-lzy.jpg]
Odpowiedz
Ekhem, ekhem, kroków. Big Grin
Odpowiedz
A z tym olejem to też na allegro możesz kupić w proszku, tylko ostrzegam, można niezłego rozwolnienia dostać, zacznij od małych dawek. Niektórzy mają po nim BARDZO dużą poprawę zdolności intelektualnych. Inni w ogóle nie reagują, albo czują się gorzej. Zwiększa poziom bodajże ketonów we krwi, może jakoś to będzie współgrać z suplami, które bierzesz.
Odpowiedz
Czyli standardowo - jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Pozostaje testować. Dzięki.
Odpowiedz
A, jak już za angielski się bierzesz (jedna z najlepszych umiejętności w ogóle), to jest takie coś jak "English grammar in use" Murphy'ego, genialna rzecz. Nie ma żadnego porównania z innymi podręcznikami, które miałem w ręku.

Sugerowałbym metodę przerabiania po kolei wszystkich lekcji, nawet tych pozornie całkowicie oczywistych, zapisywanie sobie na kartce, które stanowiły JAKIKOLWIEK problem, nawet minimalny, nawet "no może czasem w rozmowie bym chlapnął inaczej niż powinno być", a potem przerabianie co jakiś czas tylko tych lekcji, które masz wypisane. I wykreślanie, gdy staną się oczywiste i będziesz pewny, że nigdy się nie pomylisz, nie zapomnisz.
Odpowiedz
A tak, chyba rozmawialiśmy już o tej książce, bo mam ją niedawno dodaną do ulubionych na Allegro. Twój plan jest dobry. Spróbuję włączyć gramatykę w ciągu miesiąca, max dwóch. W komputerze i w telefonie przełączyłem sobie język na angielski, żeby jak najwięcej mieć z nim styczność. Niby rozumiem 90% filmów na YT i czytanych artykułów, ale aktywny angielski mówiony i pisany jest raczej słaby, na poziomie Kali jeść, Kali spać. Czyli pewnie na A2, bo przy B1 wymagane jest już lepsze mówienie.

Mam plan wchodzenia do IT przy pomocy zdawania branżowych certyfikatów z dziedziny network, cloud i security. Daję sobie na to do dwóch lat czasu i myślę, że przy systematycznej pracy nad angielskim jest szansa wejścia na C1 w ciągu tych dwóch lat. Z czasem pewnie dobrze byłoby, żeby wszedł nauczyciel do nabrania ogłady w rozmówkach. Plus jest masa serwisów, gdzie można się umawiać na rozmówki z ludźmi z całego świata, no ale to wymaga pewnego przełamania się, więc to na daleką przyszłość. Mobilizująco może działać też uczenie się pod jakiś certyfikat językowy, choćby podstawowy Camgridge FCE, czy jak to się teraz nazywa, ale w zasadzie nie jest do konieczne poza tym, że może zapełnić dodatkowe miejsce w CV.
Odpowiedz
Z tymi serwisami do rozmów to trzeba uważać, żeby nie zacząć utrwalać błędów. To może być najlepsza metoda nauki, ale może też być najgorsza.

https://app.memrise.com/course/197810/au...wansowany/

tu masz bardzo fajny kurs słownictwa, który dodatkowo ma wymowę. Jak uczysz się słówek, to też je wymawiaj, bo skończysz jak ja, wszystko potrafi przeczytać, ale jak ma mówić to narody klękajcie Big Grin Nie wiem, ile czasu poświęcasz na takie rzeczy, ale spokojnie można 100 nowych słówek dziennie wraz z powtórzeniami zrobić, co daje 2 miesiące na cały kurs.

Z kursów, które warto ogarnąć, będą jeszcze takie:

https://app.memrise.com/course/100903/le...lar-verbs/

https://app.memrise.com/course/146854/en...positions/

https://app.memrise.com/course/1234363/a...no-typing/

https://app.memrise.com/course/61916/pre...nal-verbs/

https://app.memrise.com/course/198245/pr...-at-in-on/

https://app.memrise.com/course/950195/no...finitives/

i wybrane fragmenty

https://app.memrise.com/course/134203/le...h-grammar/

To są te elementy języka, które można (i trzeba) wbić na pamięć systemem "fiszek", reszty niestety tak się nie da.

Do tego wszystkie pasywne sposoby, masz książki o giełdzie do przeczytania? Lecisz z angielskimi, a najlepiej z audiobookami.

Memrise to coś, co przynajmniej dla mnie daje prawie zerowe "obciążenie", można to robić w kółko, niestety ma wadę, uczy tylko pewnych elementów języka, kusząca staje się perspektywa uczenia się nowych słówek, zamiast wzięcia się za gramatykę czy wymowę. Jeszcze gorsze jest "uczenie się" poprzez oglądanie filmów czy tylko czytanie książek, filmy chociaż uczą trochę rozumienia wymowy (ale audiobook zrobi to o wiele lepiej, z uwagi na zagęszczenie tekstu), książka w ogóle nic nie daje.

Jakbyś kiedyś do gier wrócił, to tam masz prawdziwe bogactwo możliwości prowadzenia rozmów, najczęściej tylko tekstem pisanym, ale czasem się ludzie na głosowych zbierają i gadają.
Odpowiedz
Ale świetna baza linków, dzięki wielkie! Rozumiem, że sam przez te kursy przechodziłeś, a ja bardzo doceniam konkretne rozwiązania, które sprawdziły się już u kogoś. Tym bardziej, że angielskiego ludzie uczą się od tak dawna, że na pewno opracowano już idealnie optymalną metodę i w zasadzie każdy o przeciętnej inteligencji jest w stanie się nauczyć, niezależnie od wieku.

Uczenie się przez oglądanie filmów w zasadzie nic nie daje. Od lat oglądam YT czy filmy bez polskich napisów i bez lektora, rozumiem większość rzeczy, ale mój angielski ani trochę się nie rozwinął. Uczyłem się angielskiego w podstawówce, uczyłem się w liceum, uczyłem na studiach, a wciąż jak mam coś powiedzieć lub samemu napisać, to jesteś na poziomie A2. Ruskiego też się uczyłem 8 lat i maturę z niego zdawałem, ale dziś już nic nie pamiętam. Nieużywany mięsień zanika.

Nie wiem, czy do gier będę wracał. W multi w zasadzie nigdy nie grałem, nie licząc rozgrywek w Unreal Tournament w sieci akademickiej. Zawsze mi się to kojarzyło z patologią, wyzwiskami i gnojeniem. No ale do rozmówek faktycznie może być dobre, bo przynajmniej nie trzeba na siłę szukać tematów.
Odpowiedz
No moja metoda na pewno nie jest idealna, po prostu memrise to coś, co - przynajmniej u mnie - nie zabiera prawie w ogóle energii, jest bardziej zabawą niż nauką czy pracą. Ale efekty są, nigdy się angielskiego w szkole nie uczyłem, nabrałem setki złych nawyków ucząc się z gier, a i tak na czatach ludzie biorą mnie czasem za native. Najwięcej dało, tak myślę, czatowanie z ludźmi, co też było bodźcem do tego, żeby uczyć się podstaw gramatyki, bo zwyczajnie wstyd mi było jak bełkoczę. Teraz jakbym miał egzamin z gramatyki zdawać, to pewnie bym pałę dostał nawet za poziom podstawowy, a rozmowy prowadzę godzinami na każdy temat, swobodnie i bez zająknięcia. Oczywiście pisemne, bo ustnie no.... lepiej nie wspominać Big Grin
Odpowiedz
A, jak na reddicie bywasz, są tam niekiedy genialne wręcz społeczności po to, żeby sobie pogadać, np

https://www.reddit.com/r/CasualConversation/

czaty są chyba trochę lepsze, bo musisz na szybko sklecić coś, co przypomina wypowiedź jak w realnym życiu, a nie jakieś mini wypracowanko jak w postach, no ale reddit nie wymaga instalacji jakiejś gry czy czegoś takiego

...już polecałem farmrpg? Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości