This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zapodaj coś o czym myślisz
Zależy, gdzie masz skrzynkę i gdzie oni mają skrzynkę. Nie wiadomo, jak właściciel serwisu zareaguje na wezwanie do ujawnienia logów. Jak to jakieś duże skrzynki typu Gmail, to pewnie wszystko udostępnią na wezwanie sądu.

Cały czas walczysz z właścielką wynajmowanego mieszkania?
Odpowiedz
(06-07-2026, 08:08 PM)Temper napisał(a): Zależy, gdzie masz skrzynkę i gdzie oni mają skrzynkę. Nie wiadomo, jak właściciel serwisu zareaguje na wezwanie do ujawnienia logów. Jak to jakieś duże skrzynki typu Gmail, to pewnie wszystko udostępnią na wezwanie sądu.

Cały czas walczysz z właścielką wynajmowanego mieszkania?

Ja poprosiłem mojego dostawcę o moje logi, więc raczej musi mi je dać. 
Co do sprawy to ciągle mam z nimi 2 sprawy. Pierwsza o sekcję 8, czyli niepłacenie czynszu i tutaj moja obrona miała 94 strony i oddaliłem ją na całodzienną rozprawę gdzieś tam w przyszłości. Druga to sekcja 21, która pozwala właścicielowi domu na wyrzucenie cię z domu bez podania przyczyny.
Bardzo czysta sprawa, przyznawana z reguły z automatu. Ja napisałem obronę na 71 stron i sąd nie przyznał jej z automatu. To już był sukces. Dzisiaj miałem rozprawę i mieli po prostu sprawdzić wszystko i wyrzucić mnie z domu. Ale udało mi się znaleźć paragraf, który niedawno wchodzi w popularność i być może całkowicie likwiduje sekcję 21 na zawsze.
Sprawa jest tak nowa, że sędzia nie wiedział co zrobić i odroczył rozprawę, więc chyba duży sukces. 
Ja trochę srałem ze stresu, bo kolejny raz nie załatwili mi tłumacza, a język prawniczy jest kurewsko skomplikowany i prawie nic nie rozumiem, ale się udało mi już 2 razy i to bez prawników.
Ich adwokat mało, że się nie zesrał ze zdziwienia, był taki na luzie, a tu ... dupa.
A na dodatek chcę ich podać do sądu za ten numer z emailem, który niby mi wysłali. 
Nie mam pojęcia co im grozi, ale będę to drążył.
Moim poprzednim adwokatom też wytoczyłem 2 sprawy, tzn. zgłosiłem ich do dwóch firm, które zajmują się prawnikami. Mogą stracić przeze mnie licencję, albo zapłacić mi spore kary.
Więc też drążę.
Odpowiedz
Trochę o efektach zakazu smartfonów w norweskich szkołach:
https://www.medonet.pl/narodowy-test-zdr...60518.html
https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?...id=4735240

Choć i glosy krytyczne się pojawiają:
https://grimoiremanor.substack.com/p/did...-norwegian
Odpowiedz
Te badania to jakiś ponury żart, jakby naprawdę im zależało na pokazaniu prawdy, zamiast na udowodnieniu tego, w co wierzą, zrobiliby równolegle 2 pomiary, jeden w szkołach z całkowitym zakazem, drugi w tych gdzie tylko wyciszają, albo nawet w tych, gdzie nie ma żadnego zakazu. Tak jak jest teraz nie tylko nie wiadomo, jaki wpływ w ogóle mają smartfony, ale też nie wiadomo, czy w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniło się parę innych rzeczy, np sposób oceny czy ktoś ma problemy, metodologia oceniania uczniów etc. Jeśli taka zmiana była, to jasne, że badania wykażą efekt, ale równie dobrze można zrobić badania "wpływ wygranej Nawrockiego w Polsce na szkolnictwo w Norwegii", o proszę, wygrał, lepiej się dzieci uczą.
Odpowiedz
To prawda. Zrobiła się z tego sprawa polityczna, jak widać nie tylko w Polsce.
Odpowiedz
Tu chyba będzie dobre miejsce na zapytanie.

Co z tym całym lex szarlatan. No wiadomo, nie będzie można nawet mówić "na zdrowie", bo będzie to łamać przepisy.

ALE

Jak sprawa wygląda odnośnie już istniejących artykułów? W sensie, czy to, że utrzymuje się je na serwerze, w jakikolwiek sposób może prowadzić do problemów? Wiadomo, prawo nie działa wstecz, nikogo nie obchodzi, co kiedyś napisałem. ALE. Zupełnie inną kwestią jest to, że te teksty dalej są utrzymywane i dostępne, to już jest działanie po terminie wejścia ustawy.

To jak z zakazem posiadania narkotyków, nikogo nie obchodzi, że posiadało się je przed wejściem przepisów, ale po ich wejściu już nie można, pomimo tego, że aktywnie nie weszło się w ich posiadanie.

Myślę o tym, bo nie mam kompletnie żadnych korzyści z tych stronek i bez żalu mogę je po prostu skasować.
Odpowiedz
O ile wiem, to publikacja w sieci to z punktu widzenia prawa "działanie ciągłe", więc jeśli weszłyby nowe przepisy zakazujące publikacji pewnych treści, to fakt, że teksty wiszą na serwerze i są ogólnodostępne dzisiaj, sprawia, że podlegają pod nowe prawo. Nikogo nie będzie interesować, że napisałeś to lata temu.

Ale masz w ręku bardzo mocne argumenty, które mocno oddzielają Cię od osób, w które to lex szarlatan ma uderzyć: nie masz z tego korzyści finansowych ani żadnych innych (a jedynie koszty utrzymania jako działalność hobbistyczną) oraz to, że nie piszesz na tych stronach konkretnie "weź to, zrób to, potem tamto", a raczej streszczasz badania i wnioskujesz na ich podstawie, co powinno się robić, czyli nie narzucasz sam konkretnego działania. Linkowanie do Pubmedu i dzielenie się wiedzą naukową to wolność słowa, a nie nielegalna działalność lekarska.

Możesz zrobić tak, jak robią wszelkiej maści medyczne jutubery na początku swoich filmików, czyli dodać na górze stronek komunikat w styli: "Strona ma charakter wyłącznie informacyjny, opiera się na ogólnodostępnych badaniach (Pubmed) i nie stanowi porady medycznej ani zastępstwa dla konsultacji z lekarzem. Autor nie czerpie żadnych korzyści finansowych z publikowanych tu informacji."

Natomiast skoro prowadzisz to przede wszystkim hobbystycznie, topowinno Ci to dawać satysfakcję. Jeśli utrzymywanie tych stronek ma teraz generować wyłącznie stres i sprawiać, że będziesz śledził ustawy w strachu, to dla własnego zdrowia psychicznego po prostu kliknij usuń. Zawsze możesz zostawić samo forum (jako admin odpowiadasz głównie za to, żeby reagować na zgłoszenia ewentualnych naruszeń w postach użytkowników), a zwinąć stronki.
Odpowiedz
A widzisz, tu jest problem. W rozumieniu prawa "korzyść osobista" to wszystko, łącznie z po prostu przyjemnością. Nie trzeba mieć zysków finansowych, żeby mówić o czerpaniu korzyści. Jeden z powodów, dla których ta ustawa jest niekonstytucyjna.

No i jest też ten problem, że jednak czerpię zyski, na stronkach są reklamy (inna sprawa, że nie pokrywają kosztów serwera nawet)

No zobaczymy, prezydent prawie na pewno to zawetuje, a potem są 3 miesiące od daty ogłoszenia.
Odpowiedz
To by wychodziło, że nie będzie można w ogóle dyskutować na medyczne tematy w internecie, bo nawet zwykła rozmowa w komentarzach pod jakimś postem z tekstem typu "weź witaminę C na to przeziębienie, ja zawsze biorę i mi pomaga" może być podciągnięta pod tę ustawę. Pisząc takie zdanie nie zarabiam pieniędzy, ale mam satysfakcję, że mogłem się wypowiedzieć i popisać swoją wiedzą, słuszną czy też nie. I to już wchodzi w absurd.
Odpowiedz
No niestety, tak wygląda polskie prawo i dotyczy to większości ustaw. Ta po prostu wyróżnia się kretynizmem. Nie wolno nawet dać przeziębionemu dziecku aspiryny, ba, nie można go wcześniej do łóżka położyć, bo to już jest "działanie zmierzające od odwleczenia pomocy lekarskiej".

Tak to jest, jak krajem rządzą kartele.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości