Liczba postów: 984
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Jak na razie nie odczuwam specjalnie żadnych zmian przy braniu podskórnie NAD+, ale to dopiero trzeci tydzień (na początku codziennie po 25 mg, teraz po nasyceniu 2 razy w tygodniu). Czasem trochę mdłości na początku czuć, ale dwie łyżeczki soku z imbiru to niwelują. Zobaczymy, co dalej.
Przeglądałem sobie znowu badania mówiące o tym, że przyjmowanie teścia zwiększało masę mięśniową nawet bez ćwiczeń i myślę sobie, czy nie spróbować jakiegoś w miarę lekkiego cyklu TRT typu 300 mg tygodniowo rozbitego na dwie dawki plus może 2 UI HGH. Ćwiczę sobie, ale szału nie ma, więc można by się trochę podbić. Mam jednak pewne wątpliwości. Hormony mam w normie, teść jak na mój wiek całkiem ok, więc teoretycznie nie potrzebuję żadnych wspomagaczy. Trzeba potem jeszcze pamiętać o odbloku, żeby zachować płodność, choć dzieci po czterdziestce to już i tak słaby pomysł. Na razie włosów nie tracę i zakola się trzymają od lat na podobnym poziomie, ale nigdy nie wiadomo, co będzie po cyklu. Trzeba by brać finasteryd, a po nim zdarzają się przypadki, że kuśka nie staje, w tym nawet po odstawieniu (choć to niby bardzo rzadkie). No nie może być za dobrze. Muszę się jeszcze zastanowić.
No i zrobiłem sobie prawko na ciężarówkę. Zrezygnowałem z pchania się w IT, bo to dzisiaj zbyt ryzykowne. Mam już kwity na koparki, teraz będę też pewnie jeździł w trasy. Trzy lata temu bałem się jeździć w ogóle po drodze czymkolwiek. I w sumie nadal się boję, jak wsiadam za jakiekolwiek kółko, ale to nie jest już strach nakazujący ucieczkę. Pewne lęki są tak głęboko wdrukowane, że będą się manifestować chyba już na zawsze.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Parę osób radziło mi prawko na jakieś busy czy ciężarowe, ale to już nawet nie o agorafobię chodzi, tylko o to, że nigdy nie będę dobrym kierowcą i najzwyczajniej nie chcę ryzykować życia innych ludzi, jeżdżąc czymś ciężkim.
Kumpela na tirach jeździ, no jest kasa, ale z drugiej strony, domu nie widzi. Straciła kontakt ze wszystkimi znajomymi. Nie wiem, pewnie niektórym lepiej się tak żyje, no ale ten wybór ma duże wady.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
05-11-2026, 06:53 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2026, 06:56 AM przez yugon.)
Mam znajomego co pracuje jako kierowca ciężarówki, podobno 2-2,5k euro/miesiąc wyciąga. Tankowanie tam po 900 l, heh
(04-22-2026, 08:26 PM)tomakin napisał(a): Dosłownie godzinę temu czytałem o powikłaniach po zastrzyku na reddicie, ale tam raczej poszło o zbyt szybkie przenikanie, ktoś pewnie sobie to w żyłę podał, nie w brzuch. Kurcze nie wiem, czy dałbym radę sobie w bebech igłę wbić.
Ja sobie robiłem zastrzyki w brzuch jak miałem nogę złamaną, aż taki bojaźliwy jesteś? Oczywiście to było zalecone przez lekarza.
Liczba postów: 984
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
U polskiego pracodawcy można zarobić na ciężarówkach 10 tysięcy złotych netto i więcej. Zależy, czy jazda po kraju, czy po Europie. Dla niemieckich lub holenderskich przewoźników to już 4-6 tysięcy euro przy rozliczeniach B2B na działalności założonej w Polsce. Nie jest to wymarzona praca, ma sporo minusów, ale planuję się przemęczyć chociaż trochę, żeby dostać kredyt na mieszkanie. Obecnie nie mam niestety wystarczającej zdolności mimo pracy w hucie szkła na 4-brygadówce i dorabianiu na mini koparce. Huta też zbyt mocno niszczy zdrowie.
Zastrzyki podskórne w brzuch czy w udo w ogóle się nie czuje, bo to mała cienka igła, trzeba tylko przełamać opór psychiczny. Zastrzyki domięśniowe pewnie są mniej przyjemne.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jakiś taki uraz mam do zastrzyków, nie wiem, może jakbym musiał to bym zrobił bez problemu, ale coś mnie psychicznie powstrzymuje. A już szczególnie gdy w bebech trzeba  Jak ktoś mi robi to zero problemów.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
05-12-2026, 05:33 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2026, 05:36 AM przez yugon.)
Ktoś, bynajmniej nie ja mógłby to nazwać byciem mimozą. Fakt, że też się kiedyś bałem pająków, teraz czuje wstręt, ale to chyba naturalne, mało kto je lubi.
(05-11-2026, 11:22 AM)Temper napisał(a): U polskiego pracodawcy można zarobić na ciężarówkach 10 tysięcy złotych netto i więcej. Zależy, czy jazda po kraju, czy po Europie. Dla niemieckich lub holenderskich przewoźników to już 4-6 tysięcy euro przy rozliczeniach B2B na działalności założonej w Polsce. Nie jest to wymarzona praca, ma sporo minusów, ale planuję się przemęczyć chociaż trochę, żeby dostać kredyt na mieszkanie. Obecnie nie mam niestety wystarczającej zdolności mimo pracy w hucie szkła na 4-brygadówce i dorabianiu na mini koparce. Huta też zbyt mocno niszczy zdrowie.
Zastrzyki podskórne w brzuch czy w udo w ogóle się nie czuje, bo to mała cienka igła, trzeba tylko przełamać opór psychiczny. Zastrzyki domięśniowe pewnie są mniej przyjemne. Tylko wybierz dobrą miejscówkę na mieszkanko, jakieś miasto z 1kk ludzi + i dobrą dzielnice, w razie czego obniżysz cenę o 2% i sprzedasz szybko. Jak to mówią amerykanie w przypadku nieruchomości: "lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja".
Liczba postów: 984
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Najpewniej będzie to Poznań, bo tutaj teraz wynajmuję i pracuję. Chyba że nie będzie mnie stać, to wtedy rozejrzę się w mojej rodzinnej powiatówce 80 km od Poznania i najwyżej będę dojeżdżał.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Spójrz na to tak, że inflacja będzie dewaluować dług o 5-10% rocznie, a jak kupisz w dobrym miejscu mieszkanie może rosnąć nawet 20-30% rocznie. Dlatego kupienie czegoś 80 km od Poznania to raczej głupi pomysł. Myśl - będzie to rosło na wartości, będzie tam przybywać ludzi? A Poznań zawsze będzie "w modzie". Ale to raczej zabawa w 1kk+, ciężko będzie taki kredyt wziąć, zwłaszcza przy aktualnych stopach. Tak czy siak masz jeszcze czas aż nazbierasz swój wkład własny i liczyć na to, że stopy i inflacja spadną, chociaż patrząc na to co się dzieje na świecie nie zdziwi mnie bardzo jak pierdolnie w nas inflacja jak za Balcerowicza.
Liczba postów: 984
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Zdaję sobie sprawę, że miasto wojewódzkie jest zawsze lepsze, niż małe powiatowe. Poznań jest dla mnie całkiem w porządku miastem, blisko do Berlina, Warszawy, Wrocławia i Gdańska. Wszystko jednak zależy od ceny i zdolności kredytowej. Przekroczyłem czterdziestkę, więc kredytu na 30 lat już nie dostanę, a przy krótszym okresie raty będą większe. Mam jeszcze matkę, która wynajmuje w rodzinnym mieście i o niej też muszę myśleć. Zbieram powoli wkład, ale jak zmienię pracę, to ruszy to szybciej. Trzeba się przemęczyć trochę, żeby kupić najdroższą rzecz w życiu.
Poczytałem trochę o finasterydzie i wychodzi na to, że skutki uboczne w postaci osłabienia libido i problemów z erekcją są dość rzadkie. 1,5 do 2 %. W większości znikają po odstawieniu, a u bardzo małego ułamka pechowców zostają na stałe. Więc może warto będzie spróbować razem z minoksidylem jako prewencja androgenowego wypadania włosów.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nie myślałeś, żeby kupić dom z kawałem ziemi i mieć wywalone jajca na cały świat?
|