Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
10-24-2025, 12:55 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-24-2025, 12:55 AM przez tomakin.)
W opakowaniu jest 250 tabletek, pewnie ponad 200 zostało, dużo tego nie brałem. W sumie... mógłbym przez miesiąc brać 4-5 dziennie. To ciągle bezpieczny limit, toksyczność wymaga znacznie większych dawek. No ale jest toksyczność, jest też zwiększenie ryzyka różnych chorób przez nadmiar, który nie jest toksycznością. Tak duże dawki nie są obojętne dla zdrowia, co więcej, wysoki poziom będzie się potem utrzymywał może nawet latami, więc decyzja zostanie ze mną na długo.
Nie mam najbardziej charakterystycznego objawu niedoboru, "ropuszej skóry", niby jest możliwość, że te wszystkie suple, które biorę, zapobiegają mu. No ale też ten objaw pojawia się przy naprawdę skrajnym niedoborze, na dodatek nie u każdego. Nie mają go osoby, u których niedobór wiąże się z różnymi chorobami o których tutaj piszę - z nerwicą, marskością wątroby, chorobami żołądka.
No dobra, zrobię tak. Jakiś czas będę brał 40 000 dziennie, dziś już wziąłem. Zobaczę, czy będzie zmiana w 2 rzeczach, pierwsza to stan skóry, czy dentystka miała rację, druga to żołądek. Efekty powinny być bardzo szybkie, jeśli to faktycznie niedobór, co prawda poziom we krwi podnosi się pomału, ale np tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6654626/
3 x 50 000 wystarczyło. Szkoda, że nie ma pełnej wersji, nie widać, jak duża była zmiana.
Oooo, jest jakieś badanie
https://www.researchgate.net/publication...tric_ulcer
Hmm. dokładnie to, pod inną nazwą. Pierwsza grupa dostała tylko odkwaszacze, 19% całkowicie wyleczyło wrzody, rozmiar zmniejszył się do 49. Druga i trzecia dostały dodatkowo witaminę A, no i trzecia jeszcze jakiś lek, ale widzę, że on w ogóle nie jest stosowany w leczeniu wrzodów (i nie dał zresztą w badaniu żadnego efektu). W grupach z witaminą A pełne wyleczenie było 39 i 36 procent, czyli praktycznie 2 razy wyższe, rozmiar zmniejszył się do 21-22, czyli też ponad dwukrotnie w porównaniu do grupy bez witaminy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/5112074/
Oooo... no to już jest naprawdę duży wynik, wrzody wywołane stresem pojawiły się u prawie 70% pacjentów z grupy kontrolnej, a tylko u 15% pacjentów którzy dostali witaminę A. Stresem były zabiegi chirurgiczne, oparzenia etc, jak się okazuje, wywołują one bardzo silny spadek poziomu witaminy, wręcz dramatyczny i do tego bardzo szybki. I to jej niedobór wydaje się być główną przyczyną uszkodzeń śluzówki żołądka.
Czyli... niedobór może pojawić się bardzo szybko i być bardzo duży, wystarczy, że organizm musi coś zregenerować.
No i może jest tak, że moje zapalenie skóry głowy nie jest skutkiem niedoboru, ale PRZYCZYNĄ? Bo ja tam mam ciągle uszkodzenia, które muszą być naprawiane. Podobno przerost flory jelitowej też prowadzi do problemów z przyswajaniem, ale z tych badań wynika, że może też prowadzić do ucieczki poprzez konieczność napraw ścianki jelit.
Zobaczymy, póki co nie wiem nawet, czy niedobór mam, no ale przynajmniej znalazłem logiczne wyjaśnienie, czemu mógłbym mieć.
A, w tym badaniu stosowali nawet 400 000 jednostek dziennie. Dopiero takie dawki pozwalały podnieść poziom we krwi.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Ale jak możliwe jest nabycie niedoboru witamina A, jak ona jest bardzo powszechna nawet w niezdrowej żywności?
Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
(10-23-2025, 09:57 PM)tomakin napisał(a): Ja tak czekałem z ukruszonym zębem, covid był i po prostu nie szło się dostać do dentysty, czekałem i było na granicy kanałowego, w sumie dalej nie wiem, czy nie będzie, bo czasem tam coś czuję. Z zębami się nie czeka. Idź prywatnie, do innego miasta może, jak w Twoim nie ma przyjęć.
Nie było źle, biorąc pod uwagę, że to był dość skomplikowany zabieg, ułamało się pod dziąsłem, więc trzeba było najpierw 24 godziny chodzić z opatrunkiem, który dziąsło odciągał w bok, potem zakładać takie coś, co się pod dziąsło dość mocno wciska, a potem powoli budować warstwę za warstwą, 3/4 zęba to wypełnienie. No, ogólnie wesoło 
Wiesz to jest ząb mądrości, nie wróżę mu długiej przyszłości. Mam 3 opcje: zapisać się prywatnie i będzie zrobione od ręki ale 1,2k zł pójdzie. Druga opcja to pójść do takiej przychodni, tylko tam trzeba być gdzieś o 2 giej w nocy i czekać do 10-11 rano i 5 ludzi za free leczą. Trzecia opcja i to chyba ta, na którą przystanę to poczekam, aż zwolni się jakiś termin, na razie na ten 2026 jestem zapisany. Ale nie śpieszy mi się, bo ząb bolał tylko raz, po płukaniu Eludrillem całkowicie minęło.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
1.2 za plombę? Ja 400 teraz płaciłem i to była duża robota. 1.2 to za kanał. Rwałem też kiedyś ząb mądrości i było mniej, niż za plombę, fakt, że górny i dość łatwy był do usunięcia.
Konrados, od cholery jest badań, gdzie w określonych chorobach poziom A jest o połowę niższy niż u zdrowej populacji. Przyczyn masz od cholery, do koloru, do wyboru, może być zła dieta, może być genetyczna niezdolność przemiany karotenu, słabsze przyswajanie w jelitach z wielu powodów, zużycie na skutek stresu oksydacyjnego, zużycie na skutek uszkodzeń tkanek co prowadzi do jej wykorzystania do napraw i pewnie jeszcze sporo takich, o których nie wiem albo teraz nie pamiętam.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czytam sobie na reddicie, czy ludziom się cokolwiek zmieniało po witaminie A, ogólnie - raczej nikomu na nic tak naprawdę mocno nie pomogła, nie licząc poprawy wzroku, która była bardzo częsta i bardzo duża, jednemu gościowi w ogóle skorygowało wadę wymagającą okularów.
No ale nie o tym, nagle jakiś wpis, że niedobór nie istnieje, że naprawdę duży problem to zatrucia, że on od dawna zmaga się z zatruciem suplementami, ma rozwalony organizm. Plusują, plusują, aż w końcu ktoś zapytał, ile on brał, że się zatruł. Okazało się, że 50 000 przez rok. No kurde... to ja tu się zastanawiam, czy 40 000 brać przez tydzień i uważanie obserwować, a potem ewentualnie kolejne parę tygodni aż będzie cały miesiąc, a tu gość tak o sobie przez rok bierze. I potem jeszcze pisze, że suplementy to zło i szatan, zamiast po prostu napisać wprost, że to on jest kretynem.
Tak myślę jeszcze, czy u mnie mogło dojść do niedoboru i czy mogło to być bez wyraźnych objawów ze strony skóry. Niby witamina D3 zwiększa zapotrzebowanie, niby niski poziom cynku sprawia, że A nie jest transportowana i wykorzystywana. Właśnie, cynk sobie zjem. No ale ogólnie po prostu nie ma wyraźnych objawów niedoboru, a testy są dość drogie, 171 zł u mnie w mieście, podczas gdy suplement to jakieś 30 zł, wielokrotnie taniej wychodzi kupić, brać i zobaczyć, czy jest poprawa.
Tylko jest ten problem, co pisałem wcześniej, jeśli jest niedobór, to jego uzupełnienie wymaga bardzo wysokich dawek, branych dość długo. Trochę ryzykuje się lekkim zatruciem.
Zobaczymy, póki co pęknięta dolna warga dalej jest pęknięta.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, czytam, że przy covid poziom dość szybko i bardzo mocno spada, a utrzymanie wysokiego poziomu pozwala zapobiegać dużej części powikłań choroby.
Gdzieś są jakieś wzmianki, że chroniczne wystawienie na zarodniki pleśni bardzo mocno zużywa witaminę A, ale nie mogę znaleźć nigdzie potwierdzenia.
Covid by się zgadzał, bo od niego mam większe problemy z układem trawiennym, ale z tymi pleśniami to chyba sobie ktoś wymyślił.
Jedna rzecz się zgadza, zawsze miałem problemy z witaminą D3, nawet małe dawki powodowały bezsenność i nerwicę, a temu podobno zapobiega odpowiedni poziom witaminy A. Podobnie gospodarka wapniem i magnezem jest w dużym stopniu regulowana przez A.
No nic, będę obserwował, czy nagle nie zacznę widzieć w nocy, czy nagle nie znikną problemy z żołądkiem, czy skóra nie zrobi się czysta i gładka.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(10-22-2025, 09:53 PM)tomakin napisał(a): Ooo, nie wcisnąłem wyślij i zamknąłem przeglądarkę, się rozpisałem a tu nic.
Nie ma jasnej odpowiedzi. Są badania, gdzie zwiększa ryzyko nowotworów, są gdzie zmniejsza Na pewno zmniejsza stres oksydacyjny, raczej nie ma długotrwałych skutków ubocznych. Leczyli tym Trumpa, gdy miał covid, ma też wykazane działanie przy grypie. Ani szczególnie na plus, ani na minus, jak pomaga spać to bierz i tyle.
Kwestia na ile i jak szybko uzależnia. Wczoraj zrobiłem pierwszy raz przerwę odkąd biorę, czyli od 5 bodajże dni. Efekt taki, że miałem problem ze zaśnięciem przez kilkanaście minut, trochę się wierciłem, ale to też przez te kurwy, które puszczały fajerwerki za oknem.
Ale rano sprawdziłem parametry z nocy i były ok, a nawet niektóre o niebo lepsze. Np. odcinki bez poruszania się w nocy były dłuższe. Gdybym nie wiedział, że nie brałem melatoniny, to pewnie bym się nie domyślił. Serce było na tych samych parametrach. Ale z drugiej strony kręgosłup przestał mnie nawalać i może po prostu lepiej spałem.
No nic, poeksperymentuję jeszcze trochę.
Posprawdzam jeszcze kilka dni brania na przemian, jak to działa.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zawsze miałem przy witaminie A wątpliwości, czy faktycznie lepiej widzę w nocy, czy tylko mi się wydaje. No to zapiszę miejsce i parametry. Ścieżka do lidla, za blokiem, całkowita ciemność po zachodzie słońca, lekko tylko widoczne chmury, od których delikatnie odbija się światło, czyli są bardzo wysoko i nie powodują efektu doświetlenia przez odbicie, brak księżyca. Czyli prawie tak ciemno, jak tylko może być. Nie widziałem kompletnie nic, czarna ściana, nic pod nogami, tylko zarysy mijanych drzew czy ogrodzenia.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Jestem zdziwiony, że ktokolwiek poza osobami skrajnie niedożywionymi ma niedobór witaminy A.
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
0
(10-24-2025, 06:56 PM)neko1witek napisał(a): (10-22-2025, 09:53 PM)tomakin napisał(a): Ooo, nie wcisnąłem wyślij i zamknąłem przeglądarkę, się rozpisałem a tu nic.
Nie ma jasnej odpowiedzi. Są badania, gdzie zwiększa ryzyko nowotworów, są gdzie zmniejsza Na pewno zmniejsza stres oksydacyjny, raczej nie ma długotrwałych skutków ubocznych. Leczyli tym Trumpa, gdy miał covid, ma też wykazane działanie przy grypie. Ani szczególnie na plus, ani na minus, jak pomaga spać to bierz i tyle.
Kwestia na ile i jak szybko uzależnia. Wczoraj zrobiłem pierwszy raz przerwę odkąd biorę, czyli od 5 bodajże dni. Efekt taki, że miałem problem ze zaśnięciem przez kilkanaście minut, trochę się wierciłem, ale to też przez te kurwy, które puszczały fajerwerki za oknem.
Ale rano sprawdziłem parametry z nocy i były ok, a nawet niektóre o niebo lepsze. Np. odcinki bez poruszania się w nocy były dłuższe. Gdybym nie wiedział, że nie brałem melatoniny, to pewnie bym się nie domyślił. Serce było na tych samych parametrach. Ale z drugiej strony kręgosłup przestał mnie nawalać i może po prostu lepiej spałem.
No nic, poeksperymentuję jeszcze trochę.
Posprawdzam jeszcze kilka dni brania na przemian, jak to działa.
Biorę 1mg codziennie od co najmniej 7 lat i działa niezmiennie tak samo, nie musiałam zwiększać dawki, a i tak dawka jest bardzo mała. Na mnie działa wyraźnie, nie ma mowy o placebo, bo co jakiś czas zdarza się, że nie mogę zasnąć z powodu jakiejś gonitwy myśli, dokładnie tak jak było zanim zaczęłam ją brać i okazuje się, że zapomniałam o tabletce. Na początku po paru tygodniach w ogóle przestałam brać, stwierdziłam, że nie działa, bo brałam 30 minut przed snem, a potem gdzieś wyczytałam, że to za krótko, przetestowałam różne czasy i 1,5-2h i jest idealnie tzn. przynajmniej na mnie działa dopiero po mniej więcej 2h. Ale znam osoby, na które melatonina nie działa nawet w 5x większej dawce, no ale to pewnie zależy od przyczyny problemów ze snem.
|