This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zapodaj coś o czym myślisz
Te problemy z dziąsłami to po prostu był szkorbut, którego nabawił się bo witamina C to spisek i szatan.

Są tysiące sposobów, by wspomagać leczenie chorób autoimmunologicznych. Dieta z memów nie znajdzie się w pierwszej 500, oni po prostu sobie ego łechtają, że znają super hiper cudowną metodę, a cały ich research to przeczytanie paru memów w internecie.
Odpowiedz
Nie, problemy z dziąsłami miał przed dietą. Brzydko tak gadać Tomakinie. Pamiętaj, o Tobie takie same głupoty będzie można pisać, gdy coś Ci się stanie. "Cysteina nie pomogła, he he he?" "Jeszcze więcej się obłączkami trzeba było zajmować, he he he" "I co, nie czytał badań na ten temat? He he he".
Wink.

Ludzie mają różna problemy, już Ty akurat na ten temat powinieneś coś wiedzieć. Sam na Swój problem szukasz rozwiązania już pewnie z 30 lat.
A tak diety oczywiście nie polecam, ale Peterson zaczął z carnivorem eksperymentować na pewno po 50-tce. Problemy zdrowotne miał na długo przed tym. Ja nie mam wątpliwości, że niektórym ludziom może ona przynieść ulgę, bo mam doświadczenie i z dietą eliminacyjną i długotrwałym postem.
Odpowiedz
Nie ma też co gościa ślepo bronić, robi rzeczy, które z najzdrowszego człowieka mogą zrobić kalekę. To, że ma problemy zdrowotne, nie usprawiedliwia go. Robi głupio i przynajmniej część jego problemów jest jego winą, nie mówię, że wszystkie, ale dużo. Coś jak ci ludzie, którzy mają lekką gorączkę i przez 20 lat biorą antybiotyki, bo przeczytali w internecie, że to borelioza.
Odpowiedz
Ja stawiam, że się lekami najbardziej dojechał. Po tym jak się uzależnił od jakichś mocnych antydepresantów parę lat temu, wozili go po klinikach na całym świecie, żeby go jakoś do normalności przywrócić. Opisywał symptomy i to naprawdę nie brzmiało ciekawie. Nie dziwi teraz powrót neurologicznych symptomów. Zresztą dla mnie on w ogóle od tamtej pory nie był całkiem Sobą.
No, ale zapalenie płuc to już się może zdarzyć w takim wieku. Chociaż dieta raczej nie pomogła, wiadomo.... Też ciekawy jestem, jak go karmią w szpitalu - i jak na to reaguje po latach samego mięcha?
Odpowiedz
A to nie jest tak, że nie poszedł do szpitala, bo woli się leczyć zaklęciami? To chyba stała historia w jego rodzinie, choruje, idzie do córki, ta go "leczy" aż już kolo ledwo ciepły, dopiero jak nie ma siły sam jeść to do szpitala? A zaklęcia, bo w tym linku nawet co podałeś laska mówi, że to wina demonów.

Tak naprawdę nie wiemy, co tam się dzieje, wiemy, że ma dietę prowadzącą do całkowitego zniszczenia organizmu, ale kto wie, czy jeszcze do tego nie ćpa czegoś mocnego?

No tak czy tak, chyba dość mocno wypromował dietę wege, pokazując, do czego prowadzi jej przeciwieństwo i w ogóle łącząc carnivore ze swoim nazwiskiem Big Grin
Odpowiedz
"A to nie jest tak, że nie poszedł do szpitala, bo woli się leczyć zaklęciami?"
On raczej nigdy nie był przeciwnikiem konwencjonalnej medycyny. Nawet tytuł podrozdziału jego książki, w rozdziale "Treat yourself like someone You are responsible for helping" to "Why won't You just take Your damn Pills?".
Na covid zresztą też się szczepił. Ostatnio przestałem go śledzić, nie dam głowy, że mu nie odwaliło, bo rzeczywiście po tych problemach zmieniła się mu trochę osobowość i trochę przykro było na to patrzeć - ale uważam to za mało prawdopodobne. Raczej pomówienia tych samych degeneratów, którzy tam pod linkiem piszą złośliwe komentarze.
To znaczy teraz w filmie jego córka mówi, że jej ojciec nie może brać większości leków ze względu na dziwne reakcje, ale to już zakładam, że jest pod opieką lekarzy na oddziale intensywnym, więc raczej nie są to jego fanaberie.

I nie, laska nie mówi, że to wina demonów. Obejrzałem jeszcze raz, bo myślałem, że coś przegapiłem... bo pod linkiem w komentarzach też to pisali, ale nie - ktoś złośliwy rzucił, inni w grupie chcieli to usłyszeć - więc "usłyszeli". Ciekawy przykład autosugestii i grupowej hipnozy. "Spiritual" to nie jest termin z gier RPG oznaczającą walkę z demonami...

Mnie bardziej w filmie zaciekawiła teoria długotrwałej ekspozycji na pleśń. To chyba jedna z Twoich teorii...
Odpowiedz
Szczerze to nie odsłuchałem filmu i z tymi demonami to z komentarzy się zasugerowałem Big Grin

No pleśń potrafi całkowicie zjechać zdrowie, czego jestem przykładem. I to nie teoria, to, że taka jednostka istnieje to fakt medyczny, teorią jest to, że u mnie odpowiada to za część objawów jeszcze dziś.
Odpowiedz
(10-06-2025, 07:53 PM)tomakin napisał(a): Cała jej szkodliwość wynika z tego, że nie da się brać w sposób kontrolowany. Substancja jako taka nie ma chyba dużej szkodliwości, to, że człowiek leży i ćpa, zapomina nawet o jedzeniu, już tak.

Znam gościa co 5 lat już bierze morfinę 2 strzały dziennie po minimum 400 mg. Czyli 2 tabsy mst, wiem że tam morfina jest w jakimś związku, chyba siarczanu + masa tabletkowa, więc dokładnie nie wiem ile tej morfiny tam jest...W każdym razie normalnie pracuje, nie widać tego po nim, no ale ma stabilne źródło, takie, że jak ma kasę to zawsze kupi.

Ja kiedyś miałem taką akcje, że zjadłem obiad normalnie trzeźwy, potem dałem sobie w żyłę morfinę i gdzieś po 12h zapaliłem sobie papierosa i wyrzygałem cały ten obiad, dosłownie się nie trawił. 12h w żołądku mi leżał. No ale potem odkryłem już torecan i było git. 

Taka ciekawostka odnośnie tolerancji nie da się bez końca tego ciągnąć, tzn. jak on weźmie 600 mg to tylko ból głowy, uczucie strucia ma i chujowa faza, kiedyś mnie to zastanawiało do jakiego poziomu można by to ciągnąć jakby mieć w teorii nieograniczoną ilość morfiny/heroiny czy fentanylu i stopniowo zwiększać tolerancje. 

btw. wiem, że kiedyś boreliozą się zajmowałeś, mnie kleszcz dziabnął i chyba to gówno złapałem bo rumień się pojawił, gorączka 38 stopni i wracałem ze spaceru jak pijany, dosłownie zamykały mi się oczy same i "przebudzałem" się np. 3m obok miejsca, w którym chciałem iść. Pojechałem potem na SOR, wypisali mi antybiotyk doksycyklinę i kazali brać 4 tygodnie. Coś jeszcze byś dodał/zmienił? Po antybiotyku gigantyczna poprawa, rumień już znikł, a cholera wie co to było, pewnie borelioza, bo co innego.
Odpowiedz
za kilka miesięcy badania zrób, kilka miesięcy bo przeciwciała będą się powoli produkować dopiero. Będziesz wiedział, czy to była borelioza, ale nie będziesz wiedział, czy całkowicie wyleczona.

Chyba tylko to, co normalnie na odporność, D3, cysteina, cynk, może ekstrakt z grzybów z beta glukanami, czosnek. Unikaj słońca po doksy, nie bierz antybiotyku razem z dużymi dawkami wapnia czy magnezu, w tym z diety (czyli nie np z serem), ze 2 godziny przerwy powinny być.

I na przyszłość kup permetrynę.
Odpowiedz
Mnie to trochę dziwi, że ludzie tacy jak Peterson i jego rodzina tak chętnie dzielą się publicznie informacjami o swoich problemach psychicznych, o uzależnieniu od leków, o pobytach w szpitalu. Instynkt samozachowawczy powinien tu zadziałać i kazać trzymanie takich informacji dla siebie, żeby nie robić sobie złej opinii.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości