This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zapodaj coś o czym myślisz
Generujesz koszty choćby będąc na emeryturze. Przeciętnie mężczyzna żyje na emeryturze 220,8 miesięcy. W ostatnich latach się to wydłużyło, ale powojenni boomerzy to w ogóle idą na rekord. Średnia emerytura mężczyzny to obecnie 3478,18 zł netto, więc całkowity koszt, jaki ponosi państwo to 767 500 zł netto. Nie licząc waloryzacji, dodatków, zmian podatkowych. W przypadku kobiet kwoty będą dość podobne, bo żyją dłużej, ale mają niższe uposażenia.

Żeby twoja matka i ojciec mieli wypłacone ich emerytury, to ty musisz płacić składki. Tak w uproszczeniu. Ty dostaniesz swoją emeryturę tylko jeśli będzie miał kto odprowadzać składki. Jak go nie spłodziłeś, to budżet oszczędził 172 800 PLN na 800+, ale jednocześnie jest ma minusie przez na twoją emeryturę, więc łącznie taka bezdzietna pani czy pan będzie kosztował społeczeństwo grubo ponad 600 000 zł w samym tylko kontekście emerytalnym (bez zdrowotnego i kosztów leczenia, gdzie znowu brak dzieci płacących składki znowu pogorszy bilans).

800+ z trójki dzieci nadal nie pokryje jednej emerytury kobiecej czy męskiej. Dopiero podatki i składki płacone przez te dzieci są w stanie to zrobić.

Adopcja nie zwiększa dzietności, ale sprawia, że osoba, która się tego podejmuje, staje się przydatna dla społeczeństwa. Przysposabia do dorosłości kolejnego podatnika, który z różnych powodów stracił rodziców. Jeśli nie chcesz lub nie możesz tworzyć nowych dzieci, to w ten sposób mógłbyś być zwolniony z karnych podatków. Nie sądzę też, żeby było dużo chętnych na ucinanie sobie jajec i wyrywanie macicy tylko po to, żeby nie płacić jakiegoś dodatkowego podatku. Jeśli po jakimś czasie ten podatek zostałby zniesiony, to zostajesz bez jajec. Coś jak ten dzieciak, co sobie pociął mordę na wzór Popka i teraz musi z tym dealować do końca życia.

I ja nie mówię tego wszystkiego, żeby to kierować konkretnie do ciebie i się czepiać. To wszystko i tak jest gdybanie, ale mówię tylko, jaka może być logika rządu w przypadku szukania zachęt lub wręcz próbowania przymusu w celu stworzenia nowych obywateli. Na ile to by było skuteczne, to nie wiadomo, pewnie dużo by i tak nie zmieniło, ale żaden rząd nie będzie siedział z założonymi rękami i czekał na utratę władzy w wyniku degradacji społecznej. Oczywiście nasz rząd, jaki by nie był, zorientuje się dopiero w ostatniej chwili, gdy będzie podstawiony pod ścianą. Jesteśmy państwem reakcyjnym, tak już od setek lat. Ja sam jestem pasożytem w oczach państwa, bo nie mam dzieci.

Gwałt pozamałżeński i małżeński był kiedyś na porządku dziennym. Ten pierwszy dawał efekt krótkoterminowy, bo dzieci z nieprawego łoża miały przerąbane, a ten drugi scalał małżeństwo. Kobieta nie mogła sprzeciwić się pożądliwemu mężowi, bo inaczej grzech, dzieci się rodziły, były pod opieką całej lokalnej społeczności. Teraz to jest przestępstwo.
Odpowiedz
Przecież całe życie odprowadzasz składki, po to by mieć emeryturę, nie dostajesz jej "za friko". Mi rząd nic nie daje, nawet do szkół chodziłem prywatnych.

Nasz rząd już widzi ten problem z demografią, całkiem dużo ludzi go dostrzega. Jak włączam yt i mówi się o problemach Polski to najważniejszym jest demografia.

Nie uciąłbym sobie jajec, za miękki jestem XD Ale zdobyć zaświadczenie od seksuologa to żaden problem - idziesz prywatnie, płacisz 250 zł i masz zaświadczenie na co tylko chcesz. Wystarczy pogooglać jakie są objawy danego schorzenia i je powtórzyć lekarzowi...

Ta, wiem, że się mnie nie czepiasz, nie sugerowałem nawet tego.
Odpowiedz
Na pewno wiesz, że moje składki nie są nigdzie akumulowane dla mnie, tylko idą na przeżarcie dla obecnych emerytów. Tak wygląda umowa społeczna, że spłacam cudze zobowiązania. To, że mam jakiś numerek na koncie w ZUS, to jest tylko wirtualna obietnica, że coś tam dostanę, jeśli obywatele wygenerują wystarczającą ilość nowych obywateli, którzy będą płacić mi. Przy niedoborze obywateli bezdzietni mogą być przerzuceni na koniec kolejki i dostać całe nic.

Wiadomo, ludzie zawsze będą kombinować, żeby wymigać się od płacenia podatków, ale na pochyłe drzewo to i Salmonella nie naleje. Będą braki w funduszach.
Odpowiedz
Nie bez powodu na ZUS mówi się, że jest to piramida finansowa. Bo taka prawda.

Będą głodowe emerytury lub dodruk, ale nawet jak nominalnie będą wysokie to wartość pieniądza będzie tak niska, że cały guzik się za to kupi...

Dlatego ja nie liczę na emeryturę, zresztą technicznie rzecz biorąc jestem w KRUS, więc zamiast 1,6k~ zł czy ile się tam teraz płaci/miesięcznie płace 1,2k zł na kwartał. No i dotacja do ziemi raz w roku zwraca mi jedną składkę.

btw. nie jestem pewien czy dokładnie 1,2k zł/kwartał płace bo matka się tym zajmuje, musiałbym zapytać ile dokładnie płaci.
Odpowiedz
Sam nawet myślę, czy się nie wmanewrować w KRUS. Kupić dwie działki rolne mniej niż hektar gdzieś na zadupiu za 30k/ha (poniżej hektara nie trzeba mieć zgody KOWR). Z łączną liczbą działek powyżej 1 ha uzyskuję numer gospodarstwa rolnego i staję się rolnikiem bez kwalifikacji (ubezpieczenie zdrowotne bodaj 1 zł na hektar przeliczeniowy), potem mija 5 lat i mam już status rolnika, bo prowadzę samodzielnie gospodarstwo rolne.

Alternatywą jest studium rolnicze (mam wyższe, więc mogę aplikować) - koszt to kilka tysięcy i dwa poświęcone semestry oraz praca+obrona. Może być też technikum rolnicze dla dorosłych, to się obejdzie bez pracy.
Odpowiedz
Zapytałem matki to 1,2k~ zł na kwartał płacę rzeczywiście, ale też dostaję 1,2k zł~ dotacji rocznie na ziemię (nieopodatkowane), wiec tak jakby za 3,6k zł/rok, czyli 300 zł miesięcznie mam ubezpieczenie i jakąś tam emeryturkę zapewnioną. Ja miałem farta bo to po babci dostałem. Miałbym 3 hektary więcej jakby ojciec nie zjebał i jak miałem 8 lat nie opierdolił tego za 5 k zł... n/c, teraz może nawet 150-300k zł byłoby to warte i większa dotacja by była. No ale zainwestował to w kupno mieszkania, więc może na dobre wyszło... ciężko powiedzieć, bo myślę, że daliby radę "złożyć" na to mieszkanie i bez tych 5k zł...
Odpowiedz
Tak odnośnie antynatalizmu i zapaści kraju, właśnie ministerstwo rozesłało wytyczne dotyczące wysokości alimentów. Przy trójce dzieci rekomendowane jest ponad 100% wypłaty, czyli jeśli zarabiasz 7000 na rękę, masz zapłacić 8000 alimentów.

Oni chyba chcą przycelować poniżej 0,5 dziecka na kobietę.
Odpowiedz
Pięknie, idziemy na rekord. Wariant koreański na horyzoncie, a kto wie, co dalej. Ulało się w mediach, więc już się wycofali z tego, ale jak już zaczęli raz, to wrócą z tym znowu za jakiś czas, tylko bardziej rozmyją sprawę, żeby nie było rozgłosu. Rzucili absurdalną propozycję, żeby zobaczyć, czy będzie reakcja. Jest reakcja, więc można się wycofać, powiedzieć, że to pomyłka i skorygować ogłaszając sukces. Ale bardziej prawdopodobne, że zrobił to jakiś głąb i wrzucił bez myślenia, bo na wyrafinowane strategie to chyba tam w ministerstwie nie ma mocy intelektualnych.
Odpowiedz
Natknąłem się na ciekawe badanie z 1996 roku, które jednoznacznie potwierdza, że najbardziej opłaca się siedzieć na dupie i brać sterydy, zamiast wygłupiać się na siłowni, bo będziesz miał 3x większe przyrosty oglądając telewizję niż targając żelastwo bez wspomagaczy.

Mężczyźni, którzy ćwiczyli bez sterydów w ciągu 10 tygodni zwiększyli swoją masę mięśniową o 3 %.
Mężczyźni, którzy NIE ĆWICZYLI ALE BRALI STERYDY w ciągu 10 tygodni zwiększyli swoją masę mięśniową o 10 %.
Mężczyźni, którzy ćwiczyli i brali sterydy w ciągu 10 tygodni zwiększyli swoją masę mięśniową o 14 %.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8637535/

W innym badaniu wykazano, że nawet po podaniu stosunkowo niskiej dawki testosteronu - 250 mg tygodniowo (w badaniu wyżej było 600 mg) - uczestnicy stracili średnio 3,40 kg tłuszczu w ciągu 12 tygodni (to wyniki już po uwzględnieniu poziomu aktywności fizycznej i diety uczestników, a więc wynikające tylko z poziomu testosteronu we krwi). Połączmy to z przyrostem masy mięśniowej i mamy transformację w kobiecy ideał bez ćwiczeń (to że nie będziemy w stanie targać tyle co normalni bywalcy siłowni, czy że będziemy upośledzeni oddechowo bo nie praktykujemy żadnego cardio to inna sprawa).

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1727963/
Odpowiedz
Tak, dla wyglądu to będzie na pewno bardzo korzystne. Czy dla zdrowia, ciężko powiedzieć. Wrzucałem te badania kiedyś na bloga.

Teścia można próbować do pewnych granic regulować naturalnie, ale to też zadziała głównie wtedy, gdy ma się jakiś konkretny niedobór pokarmowy, albo czegoś w diecie dużo za dużo. Przykładowo, wyleczenie sobie cukrzycy może dość mocno podnieść poziom.

https://www.thieme-connect.com/products/...121492.pdf

cukrzyca 310 vs zdrowi 430. No ale cudów nie ma co się spodziewać, bo w tym pierwszym badaniu co wrzuciłeś podniósł się z 500 na 2800.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości