This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pospinanie mięsnie klatki
#1
Hejka w niedziele Miałem taki kurewski Atak Paniki jakiego nie miałem już 5 lat,że ciągnie się za Mną do tej pory.
Podkusiło Mnie coś na większą ilość piwa.
teraz bolą Mnie plecy klatka łydki i łeb jeszcze się nie zregenerował.
Tomakin pamiętam gdzieś wrzucałeś dobre ćwiczenie na rozluźnienie klatki,ale nie mogę go zlokalizować.podrzucisz??
Docelowo jestem umówiony do Fizjoterapeuty.

a Może to kortyzol jeszcze kręci się po organizmie po tak silnym stresie??może trzeba go wypierniczyć jakimś krótkim bieganiem 5-6 km.??
Odpowiedz
#2
To nie było na rozluźnienie, tylko na osłabienie mięśni pleców, zdarza się ludziom którzy ciągle pracują przy kompie, wtedy od ciągłego garbienia się dosłownie miażdżą sobie mostek

https://www.youtube.com/watch?v=KNbWAi-V434

coś takiego, są tego dziesiątki odmian.Można po prostu leżeć na brzuchu na ziemi, można dorzucić czwartą opcję, gdzie ręce są całkiem z tyłu, lekko tylko odchylone od tułowia, takie odwrócone V.

Po alkoholu leci potas, może w tym kierunku? Do tego witamina B1, która też mocno po nim spada? Jeśli po kilku piwach masz taką reakcję, to coś w organizmie jest na granicy. Ostatnio sporo o stresie oksydacyjnym czytam, były te badania, gdzie przy wysokim poziomie wolnych rodników, przez błony komórkowe uciekało 2,5 razy więcej potasu.
Odpowiedz
#3
(02-24-2022, 01:09 AM)tomakin napisał(a): To nie było na rozluźnienie, tylko na osłabienie mięśni pleców, zdarza się ludziom którzy ciągle pracują przy kompie, wtedy od ciągłego garbienia się dosłownie miażdżą sobie mostek

https://www.youtube.com/watch?v=KNbWAi-V434

coś takiego, są tego dziesiątki odmian.Można po prostu leżeć na brzuchu na ziemi, można dorzucić czwartą opcję, gdzie ręce są całkiem z tyłu, lekko tylko odchylone od tułowia, takie odwrócone V.

Po alkoholu leci potas, może w tym kierunku? Do tego witamina B1, która też mocno po nim spada? Jeśli po kilku piwach masz taką reakcję, to coś w organizmie jest na granicy. Ostatnio sporo o stresie oksydacyjnym czytam, były te badania, gdzie przy wysokim poziomie wolnych rodników, przez błony komórkowe uciekało 2,5 razy więcej potasu.

No ja pracuje właśnie przy kompie. No po kilku tzn wypiłem chyba z 6. 
Dzięki za link.
No może być coś na rzeczy, że jest na granicy. zauważyłem jakiś czas temu że jak np wypiłem np 3 piwa w weekend gdzie np często chodziłem sikać to na drugi dzień to samopoczucie było gorsze, i automatycznie mam sucha skórę na twarzy. Dlatego te ostatnio nie piłem, aż do niedzieli. Mam benfogamme i spróbuję spożywać dużo więcej potasu zobaczymy. Podobnie mam nie raz jak się gdzieś zestresuje i chodzę też co chwilę sikać. ale bez ataków Paniki. To też na drugi dzień sucha skóra twarzy. Dlatego też się zastanawiałem czy to nie ma związku z A i E alkohol ponoć wstrzymuje wchłanianie.
Odpowiedz
#4
A i E jest magazynowane w organizmie na długie miesiące, a czasem nawet lata. Wchłanianie może mieć znaczenie tylko w tym sensie, że po iluś latach picia będziesz miał niedobory, a nie że pojawią się na drugi dzień.

Coś musi być z elektrolitami i odwodnieniem, ale może też być, że z hormonami, bo to hormony kontrolują poziom elektrolitów w organizmie.

No i z tym potasem to naprawdę może być dużo na rzeczy, szkoda, że nigdy tego nie zbadali w próbie klinicznej

https://naturalneleczenie.com.pl/2021/11...nerwicach/
Odpowiedz
#5
no właśnie ostatnio jak badałem Potas we krwi to miałem go w górnej granicy.Co prawda wtedy jadłem sporo bananów i soki pomidorowe, ale jak zobaczyłem że jest przy górnej granicy to przestałem spożywać potas, a w sumie tak jak jest napisane w artykule badanie krwi nie jest wiarygodne. Więc może to normalne, że był w górnej granicy? może poprostu trzeba go tak utrzymywać, żeby pomału się wchłaniał w komórki??
Odpowiedz
#6
To, ile masz we krwi zależy od poziomu hormonów regulujących poziom we krwi, a nie od tego, ile go zjadłeś. No chyba że zjadłeś coś godzinę przed badaniem.

Nie wiem, tu nie ma badań i można tylko zgadywać, jakbym musiał to bym powiedział, że bardziej prawdopodobny jest niski poziom magnezu wewnątrz komórek, co prowadzi do problemów z wykorzystaniem przez nie potasu. Teoretycznie niski magnez można uzupełnić w kilka dni, ale niski magnez już wymaga wielu miesięcy, a jeśli do tego są jakieś inne czynniki, na przykład brak w organizmie selenu czy witaminy E, to czasem w ogóle nie udaje się tego magnezu podnieść.
Odpowiedz
#7
(02-24-2022, 09:13 AM)tomakin napisał(a): To, ile masz we krwi zależy od poziomu hormonów regulujących poziom we krwi, a nie od tego, ile go zjadłeś. No chyba że zjadłeś coś godzinę przed badaniem.

Nie wiem, tu nie ma badań i można tylko zgadywać, jakbym musiał to bym powiedział, że bardziej prawdopodobny jest niski poziom magnezu wewnątrz komórek, co prowadzi do problemów z wykorzystaniem przez nie potasu. Teoretycznie niski magnez można uzupełnić w kilka dni, ale niski magnez już wymaga wielu miesięcy, a jeśli do tego są jakieś inne czynniki, na przykład brak w organizmie selenu czy witaminy E, to czasem w ogóle nie udaje się tego magnezu podnieść.
Selen uzupełniałem kiedyś miesiąc. Jedyne chyba czego nie próbowałem to witamina E. Nie próbowałem. Znaczy kupiłem ostatnia ta co pisałeś. I zaczynam próbować
Odpowiedz
#8
I jeszcze A, o niej nie zapomnij.
Odpowiedz
#9
Mój zestaw na picie po przeczytaniu książki o mitochondriach to:
przed piciem: NAC, B1, C
po piciu: Magnez, Potas, Q10, i oczywiście wspomagacze wątrobowe: krople ostropestu, krople mniszka lekarskiego.
Odpowiedz
#10
(02-24-2022, 12:58 PM)neko1witek napisał(a): Mój zestaw na picie po przeczytaniu książki o mitochondriach to:
przed piciem: NAC, B1, C
po piciu: Magnez, Potas, Q10, i oczywiście wspomagacze wątrobowe: krople ostropestu, krople mniszka lekarskiego.

Wszystko biore Smileznaczy nie przed piciem nac i c profilaktycznie b1 też niedawno brałem. 
jedynie q10 nie brałem

(02-24-2022, 12:42 PM)tomakin napisał(a): I jeszcze A, o niej nie zapomnij.

A biorę a jak nie biorę to zajadam wątrobke ;P wiem że co za dużo to nie zdrowo, ale w sumie Lubie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości