Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
06-16-2021, 11:39 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-16-2021, 11:40 AM przez KasiaZ.)
Doberek wszystkim,
Na początek dziękuję Tomkowi za stronę o nerwicy - w życiu bym nie wpadła na to, że mogę mieć tężyczkę!
Turlałam się z objawami nerwicy + kilkoma innymi ponad dekadę. Minęło, gdy zaszłam w ciążę, ale teraz po ponad 2 latach znowu wróciło.
Postanowiłam w końcu przestać nad sobą jojczyć i znaleźć przyczynę. Zrobiłam próbę tężyczkową - silnie dodatnia. Bingo!
Z krwi mam już sporo parametrów posprawdzanych:
Magnez w erytrocytach 2,55 przy zakresie 1,65-2,65 także pod korek. (tak, odstawiłam suplementację przed badaniami). Magnez z surowicy w normie, ale to tylko dla formalności chyba zrobiłam, bo wiem, że to mało miarodajne.
Wapń zjonizowany pod kreską 0,96 przy zakresie 0,98-1,13
Całkowity w normie, ale to też wiem, że wynik mało miarodajny.
Potas 3,9 przy zakresie 3,6-5,6 więc wg. mojej wiedzy słaby.
B12 w połowie normy, suplementuję zawsze, bo jestem na specyficznej diecie roślinna + jajka + ryby, bez innego mięsa, bez nabiału.
Ferrytyna jak zawsze niezadowalająca 22. Parametry typu hemoglobina, hematokryt eleganckie.
Glukoza na czczo mało zadowalająca 95. Myślę, że to akurat zasługa siedzenia na pupie i pracy przy komputerze. Pracuję już nad tym.
Homocysteina 6,5, więc dobra
Witamina D 38
Parathormon w normie
Kortyzol w górnej normie
TSH 1, resztę parametrów tarczycowych badam raz na 2 lata, zawsze były idealne.
Do rzeczy - jestem dietetykiem od alergii, nie od tężyczki, więc o ile temat badań ogarniam co jest dobrze, a co nie, to nie wiem czy drążyć coś jeszcze?
O wapń zadbam, planuję oprócz wyrównania w diecie dołożyć na początek 300 jonów wapnia dziennie. Wystarczy?
Magnez osłonowo myślę dorzucę jakieś 100 jonów dziennie, bo nie chce też przesadzić, skoro wyniki jak ta lala.
Żelazo dołożę 2 x 20 jonów z glukonianu, nie mogę brać dużych dawek od razu - żołądek nie współpracuje. Na glukonianie w tej dawce jest ok.
Mam w domu pochomikowane jeszcze cholinę, lizynę, bcomplex w sporej dawce, selen, cynk, lecytynę słonecznikową, jod i pewnie jeszcze sporo innych rzeczy (spaczenie zawodowe).
Biorę na stałe Omega z Olimpu i b12 200 mikro metylokobalaminy, D odstawiłam na lato, bo nie chcę windować ponad 40.
Tomek, dołożyłbyś coś jeszcze do tego zestawu?
No i czy warto coś jeszcze sobie przebadać? Dla mnie to jest nawet z samej ciekawości zawodowej dobre, więc jak myślisz, że coś jeszcze może zgrzytać przy tężyczce to chętnie sprawdzę
BTW. karmię jeszcze piersią, ale to już dwulatka, więc aż tak się nie szczypię z suplementami, ale rzeczy potencjalnie eksperymentalnych zażerać nie będę
Aaaa i jeszcze pytanie - wiem, że uważasz, że raczej tężyczka (a raczej niedobory) to powód nerwicy, ale na tężyczykowym fejsbuku upierają się wszyscy, że jest na odwrót i że to tężyczka jest jakby objawem, a przyczyna to np. nerwica albo bolerioza (co oni wszyscy z tą boreliozą?!  ) Czy myślisz, że rzeczywiście tężyczka/niedobory do niej prowadzące mogą nie być źródłem problemu? Jakie masz doświadczenie z nerwicowcami? Jak uzupełnili braki to faktycznie poszło to wszystko w czorty?
Ja wiem tylko tyle, że udawało mi się już kilka razy pacyfikować nerwicę magnezem, inozytolem, bcomplex (może coś jeszcze brałam, nie pamiętam, ale ten zestaw zawsze dawał radę).
Czekam na odzew
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Teraz rozkminiam, czy jesteś tą Kasią dietetyczką, z którą tydzień temu gadałem o stronce o nerwicy. Jesteś weganką?
Bo jeśli tak, to sprawa jest prosta. Lizyna. Na weganizmie bywają bardzo duże niedobory tego aminokwasu, co prowadzi do silnego spadku poziomu wapnia. Efektem będzie między innymi tężyczka.
Jeśli nie, to i tak warto przyjrzeć się diecie, czy nie ma w niej niedoboru lizyny. Jeśli tu wszystko jest OK, to warto poszukać głębiej, zrobić badania nerek. Bez powodu ten wapń nie spada. Czasem przyczyną jest niski poziom magnezu, ale jak widać, nie w tym wypadku, zresztą przy niskim magnezie wapń leci wysoko, tylko nie jest prawidłowo wykorzystywany na poziomie komórki.
Jak masz lizynę to super, kilka gramów dziennie powinno rozwiązać problem. Średnio weganie spożywają jakieś 2,5 grama, wszystkożercy 5 gramów, myślę, że można na początek zaryzykować nawet 4 gramy dziennie z suplementów, potem trzymać na poziomie 2-3 gramów z supli. Lizyna równocześnie z wapniem powoduje bardzo duże zwiększenie przyswajalności tego wapnia, co może być nawet groźne dla zdrowia, lepiej tego nie łączyć tylko zrobić przerwę.
Niepokoi niski potas, ale tu też ciężko powiedzieć, od czego to może być. Potas jest w jakiś sposób powiązany z lizyną, ale też nie jest to jednoznaczne. Jak to po prostu kwestia złej diety, to można potas dorzucić w formie supli, ale stawiałbym, że przyczyna będzie gdzieś indziej. Zbadaj go może jeszcze raz za miesiąc, jak unormuje się wapń i lizyna.
Ferrytyna MUSI być powyżej 50, a najlepiej powyżej 70. Też pytanie, czy to po prostu mało żelaza w diecie, za dużo kawy i herbaty, czy może na przykład niska podaż białka, przez co organizm nie jest w stanie tego żelaza wykorzystać i magazynować. Dla przykładu, w jednym z badań dopiero dodanie lizyny do suplementów żelaza pozwoliło kobietom podnieść poziom ferrytyny.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...02.01076.x
Fejsbuk to wylęgarnia debili po zawodówce, którzy się dowartościowują wmawiając innym, że znają się na chorobach. Zazwyczaj nic innego w życiu nie mają, nic nie znaczą, to są podatni na takie coś, wmówienie sobie, że jest się ekspertem od wszystkiego, bo film się obejrzało na youtube. Oczywiście, że tężyczka to PRZYCZYNA, a nie skutek, a już na pewno nie skutek żadnej choroby zakaźnej.
Nerwica wywołana niedoborami znika bez śladu, jak tylko te niedobory się uzupełni i da organizmowi czas na dojście do siebie i otrząśnięcie ze stresu. Ale oczywiście nie każda nerwica taka jest.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
(06-16-2021, 02:34 PM)tomakin napisał(a): Teraz rozkminiam, czy jesteś tą Kasią dietetyczką, z którą tydzień temu gadałem o stronce o nerwicy. Jesteś weganką?
Bo jeśli tak, to sprawa jest prosta. Lizyna. Na weganizmie bywają bardzo duże niedobory tego aminokwasu, co prowadzi do silnego spadku poziomu wapnia. Efektem będzie między innymi tężyczka.
Jeśli nie, to i tak warto przyjrzeć się diecie, czy nie ma w niej niedoboru lizyny. Jeśli tu wszystko jest OK, to warto poszukać głębiej, zrobić badania nerek. Bez powodu ten wapń nie spada. Czasem przyczyną jest niski poziom magnezu, ale jak widać, nie w tym wypadku, zresztą przy niskim magnezie wapń leci wysoko, tylko nie jest prawidłowo wykorzystywany na poziomie komórki.
Jak masz lizynę to super, kilka gramów dziennie powinno rozwiązać problem. Średnio weganie spożywają jakieś 2,5 grama, wszystkożercy 5 gramów, myślę, że można na początek zaryzykować nawet 4 gramy dziennie z suplementów, potem trzymać na poziomie 2-3 gramów z supli. Lizyna równocześnie z wapniem powoduje bardzo duże zwiększenie przyswajalności tego wapnia, co może być nawet groźne dla zdrowia, lepiej tego nie łączyć tylko zrobić przerwę.
Niepokoi niski potas, ale tu też ciężko powiedzieć, od czego to może być. Potas jest w jakiś sposób powiązany z lizyną, ale też nie jest to jednoznaczne. Jak to po prostu kwestia złej diety, to można potas dorzucić w formie supli, ale stawiałbym, że przyczyna będzie gdzieś indziej. Zbadaj go może jeszcze raz za miesiąc, jak unormuje się wapń i lizyna.
Ferrytyna MUSI być powyżej 50, a najlepiej powyżej 70. Też pytanie, czy to po prostu mało żelaza w diecie, za dużo kawy i herbaty, czy może na przykład niska podaż białka, przez co organizm nie jest w stanie tego żelaza wykorzystać i magazynować. Dla przykładu, w jednym z badań dopiero dodanie lizyny do suplementów żelaza pozwoliło kobietom podnieść poziom ferrytyny.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...02.01076.x
Fejsbuk to wylęgarnia debili po zawodówce, którzy się dowartościowują wmawiając innym, że znają się na chorobach. Zazwyczaj nic innego w życiu nie mają, nic nie znaczą, to są podatni na takie coś, wmówienie sobie, że jest się ekspertem od wszystkiego, bo film się obejrzało na youtube. Oczywiście, że tężyczka to PRZYCZYNA, a nie skutek, a już na pewno nie skutek żadnej choroby zakaźnej.
Nerwica wywołana niedoborami znika bez śladu, jak tylko te niedobory się uzupełni i da organizmowi czas na dojście do siebie i otrząśnięcie ze stresu. Ale oczywiście nie każda nerwica taka jest.
Tak to ja
Napisałam tutaj, bo pewnie się znajdą inni z tym samym problemem, to niechże zostanie ślad dla potomnych.
Mam nietypową dietę - roślinna + jajka przepiórcze + ryby. Zazwyczaj jadłospis bilansowałam sobie dobrze, ale ostatnie 2-3 miesiące było kiepsko, u mnie stres skutkuje tym, że nie jestem w stanie jeść. Zmuszam się, ale wiadomo - nie jest to żaden ideał.
Nabiału nie jem i raczej nie będę jeść, bo mam po nim ciekawe objawy alergiczne, do jajek kurzych wrócę jak przestanę karmić, bo dziecko uczulone. Przepiórcze są dla nas ok.
Lizyna może nieco leżeć (ten nieszczęsny nabiał), wylazła mi opryszczka przed pierwszym po ciąży epizodem nerwicowym. Wyjadłam wtedy po 2-3 gramy lizyny dziennie przez chyba 3 tygodnie, opryszczka po dobie już leżała i kwiczała  Ale później nie kontynuowałam, spokojnie zatem wrzucę teraz w takim razie do planu suplementacji.
Z ferrytyną wiem, że 40 to jest absolutne minimum u kobiet, po porodzie mi się rozjechała, teraz będę wyciągać w górę. Kawy i herbaty w ogóle nie piję, pamiętam o tym, że robią masakrę z wchłanianiem. Białka ilościowo mam wystarczająco, dorzucam też okresowo dobrą wegańską odżywkę białkową. Jakościowo oprócz lizyny nie podejrzewam, żeby coś mogło być jeszcze niedoborowe.
Potas mogłam sobie przez ostatnie 2 miesiące spaprać dietą, ale od tygodnia liczę ile jem i myślę, że podciągnę spokojnie bez supli. Dodatkowo biorę wziewne sterydy i wiem, że i potas i wapń mogą dostać po dupie przez to.
Ja wiem, że fejs to zbiór "ekspertów" z d...  Ja też nieraz się łapię za głowę jak czytam co wypisują w ramach mojej specjalizacji. O matko i córko!
Natomiast jak pisałam tężyczka to nie był mój konik (ale chyba czas to zmienić) i jak już 40 raz widziałam, że lekarz powiedział, że to tylko objaw to jednak się zastanawiałam jak to jest. O lekarzach i ich wiedzy też wiem, że można książkę napisać, to również prawie codziennie widzę w swojej pracy, ale zawsze ziarno niepewności zostaje zasiane.
Reasumując dokładam lizynę, polecę 2 miesiące z pełną suplementacją i oznaczę to co było kiepskie ponownie, zobaczymy czy coś się ruszy.
Swoją drogą jest to dla mnie strasznie smutne, że większość swoich problemów ze zdrowiem musiałam ogarnąć sama, bo żaden lekarz nie umiał mi pomóc. Stąd ta dietetyka
Ale nie da się przecież interesować WSZYSTKIMI zagadnieniami zdrowotnymi/dietetycznymi/fizjologicznymi. Jest tyle ciekawych badań klinicznych, tyle możliwości wspomagania organizmu, tyle korelacji między stylem życia, jedzeniem a chorobami, że choć bym chciała to nie dam rady tego wszystkiego przyswoić. I tu oczekuję współpracy z lekarzem, ale... no właśnie  W internecie jak widzę bandę szarlatanów to mi się słabo robi, tam przeczytam 3 zdania i już widzę, że nic mądrego tam nie znajdę. I człowieku lecz się sam
No zobaczymy czy teoria z lizyną się sprawdzi, sama jestem ciekawa. Dam Ci znać za jakieś 8 tygodni, może ktoś w przyszłości skorzysta z tego wątku jeszcze
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hiperwentylacja wywołana nerwicą też może w końcu doprowadzić do tęzyczki, ale to wymagane są też dodatkowe warunki, u zdrowego człowieka, czy nerwicowca czy nie, hiperwentylacja sama w sobie nie będzie wystarczająca, by doprowadzić do tężyczki.
Można tam dalej próbować się zagłębić, na diecie wege i zwłaszcza przy sterydach wziewnych mogą się porobić jakieś dodatkowe problemy, ale myślę, że nie ma co kombinować i mnożyć bytów ponad potrzebę, sprawdźmy lizynę i jak nic nie wyjdzie, będzie można myśleć o dalszych hipotezach i badaniach.
Żelazo bierze się najlepiej co 2 dni, rano, w dawce jakoś 100 mg jonów.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
06-16-2021, 06:49 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-16-2021, 07:24 PM przez tomakin.)
A, tego wapnia to też raczej więcej niż 300 mg, w końcu jak robią próby kliniczne gdzie kobiety dostają wapń by zapobiegał osteoporozie, to dostają 1000 mg albo placebo, ponad 3 razy więcej, a one nawet nie mają niedoboru czy diety niskobiałkowej.
Tylko nie wiem, na ile to bezpieczne w połączeniu z lizyną, niby tej lizyny będzie tyle co w diecie wszystkożerców, ale to jednak trochę wysokie wartości, zwracaj uwagę na objawy nadmiaru - częstomocz, suchość w ustach, zatwardzenia
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
06-16-2021, 07:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-16-2021, 07:35 PM przez KasiaZ.)
(06-16-2021, 06:49 PM)tomakin napisał(a): A, tego wapnia to też raczej więcej niż 300 mg, w końcu jak robią próby kliniczne gdzie kobiety dostają wapń by zapobiegał osteoporozie, to dostają 1000 mg albo placebo, ponad 3 razy więcej, a one nawet nie mają niedoboru czy diety niskobiałkowej.
Tylko nie wiem, na ile to bezpieczne w połączeniu z lizyną, niby tej lizyny będzie tyle co w diecie wszystkożerców, ale to jednak trochę wysokie wartości, zwracaj uwagę na objawy nadmiaru - częstomocz, suchość w ustach, zatwardzenia
Dobra, zacznę od 300 i spróbuję zwiększać do 500, bo do tego z samej wody i napojów mam 1200 spokojnie, a przecież jeszcze jem  Zwiekszyć zawsze mogę, a nie chcę też przegiąć, bo muszę gdzieś wsadzić w plan dnia żelazo. Jak po kilku tygodniach wapń nie drgnie za bardzo to dorzucę jeszcze. Widziałam to badanie z żelazem i dawką 100, ale u mnie żołądek tego nie zniesie. Muszę mieć 2x20. Już to testowałam i przy popijaniu czymś z Wit C ferrytyna szła w górę.
Liczba postów: 727
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Dietetyk pyta o dietę tomakina?
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
06-16-2021, 08:01 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-16-2021, 08:01 PM przez KasiaZ.)
Wiedziałam, że ktoś się czepnie
Nie pytam o dietę, pytam o to czy to co chcę suplementowac ma ręce i nogi. Nie uważam się za alfę i omegę, a skoro tomakin akurat te tematy zgłębia to dlaczego mialabym się nie pytać?  Ja mam swoją specjalizację i w niej jestem mocna, nerwica i tężyczka to nie moja działka. Jeśli jakiś dietetyk powie Ci kiedyś, że zajmuję się wszystkim to znaczy, że nie zna się na niczym, bo się nie da. Dietetyka to nie odchudzanie ludzi, to masa różnych specjalizacji  Żaden dyshonor przyznać się, że nie zjadło się wszystkich rozumów, czyż nie?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
subzero ma aspergera i BARDZO specyficzne podejście, radzę się przyzwyczajać
jak masz 1200 z diety, to jest OK, o ile faktycznie tyle jest, weganie czasem poniżej 500 mają, a ani jajka, ani ryby za bardzo wapnia nie zawierają
Z żelazem możesz wypróbować różne związki, ale to pewnie wiesz. Jednorazowa, duża dawka co 2 dni jest dużo łagodniejsza dla żołądka, niż kilka mniejszych. Poza tym pierwsza dawka dość mocno blokuje przyswajanie nawet na 2 dni, więc dzielenie tego na porcje może nie być zbyt skuteczne
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
(06-16-2021, 08:07 PM)tomakin napisał(a): subzero ma aspergera i BARDZO specyficzne podejście, radzę się przyzwyczajać
jak masz 1200 z diety, to jest OK, o ile faktycznie tyle jest, weganie czasem poniżej 500 mają, a ani jajka, ani ryby za bardzo wapnia nie zawierają
Z żelazem możesz wypróbować różne związki, ale to pewnie wiesz. Jednorazowa, duża dawka co 2 dni jest dużo łagodniejsza dla żołądka, niż kilka mniejszych. Poza tym pierwsza dawka dość mocno blokuje przyswajanie nawet na 2 dni, więc dzielenie tego na porcje może nie być zbyt skuteczne
No i wszystko jasne  Ja tam jestem pogodny człowiek, także mam pełen luz.
Próbowałam różnych związków, nie próbowałam elementarnego, bo glukonian był ok. Spróbuję z jedną dawką 60, jak żołądek zaakceptuje to zwiększę.
Wapnia mam tyle jeśli tylko pamiętam o napojach, a teraz już będę dbać jak cholera. 1 szklanka roślinnego z wapniem to 300 mg. Piję 2. Plus drugie tyle z wody. Zajadam tez suszone figi, karob, sezam, migdały codziennie praktycznie. Także spokojnie będzie.
|