12-11-2024, 11:42 AM
Mam od dłuższego czasu witaminę U od słowackiej firmy na K. Smaku praktycznie nie czuć, bo to są kapsułki, a nie prasowane tabletki.
 
 
|
Obłączki
|
|
12-11-2024, 11:42 AM
Mam od dłuższego czasu witaminę U od słowackiej firmy na K. Smaku praktycznie nie czuć, bo to są kapsułki, a nie prasowane tabletki.
12-11-2024, 12:11 PM
Zawsze można to otworzyć, co planuję zrobić. I zważę, czy to się chociaż zgadza. Zawsze mam schizy, że w opakowaniu jest talk czy mąka. Chyba się paczkomat zapchał, bo od rana "wydana do doręczenia". No trudno, w nocy odbiorę.
Olejek z oregano jak się okazuje jest rozcieńczony, w efekcie nie starczy na tyle, na ile myślałem, że starczy. Ale może i dobrze, nawet rozcieńczony pali w gębę ogniem. Powinno się na olej brać i tak pić, mi się nie chce to na kawałek bułki zakraplam i to żuję. Tymiankowego na razie wziąłem jedną kroplę. No ale tego nawet zalecają góra dwie, nie więcej. Żyję, nie ma reakcji alergicznej ani nic. Nie mogę znaleźć nigdzie żadnego porządnego opracowania, jak melatonina chroni żołądek, w sensie czy jednorazowa wysoka dawka jest tak samo dobra, jak kilka mniejszych. Bo że chroni to wiadomo. Znalazłem inne badanie, gdzie kwercetynę porównano z melatoniną i skuteczność była identyczna. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7816780/ No i mi się przypomniało, że przecież kwercetynę kupiłem. I miałem brać razem z cynkiem, bo ona bardzo silnie reguluje przyswajanie cynku na poziomie komórki.
12-11-2024, 12:16 PM
...parę razy lotkami rzuciłem i się kontuzja odnowiła, no to teraz wiem na pewno, że to od tego. Wiem chociaż, jak temu przeciwdziałać - ćwiczenia na biceps chwytem młotkowym, prowadzone przy ciele. To wzmacnia mięsień, który jest szarpany przy rzucie lotką.
W sensie, tak naprawdę kontuzje mam ciągle z powodu słabej regeneracji, a z czego wynika ta słaba regeneracja to już pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Pewnie powód jest ten sam, który odpowiada za objaw Terry'ego i pośrednio zanik obłączków.
12-12-2024, 01:02 AM
No, smak i zapach praktycznie ten sam, czyli bardzo duże prawdopodobieństwo, że jedno i drugie to faktycznie witamina U.
Znowu wraca bezsenność i znowu po dużych dawkach cynku. Już kiedyś podejrzewałem, że to może być to, zablokowanie miedzi albo wysycenie jakiegoś szlaku metabolicznego, który np produkuje adrenalinę. Co gorsza, wracają też stany lękowe. Może po prostu magnez schodzi albo coś, cynk i b complex mogą wyssać magnez z krwi, a jeszcze wcześniej D3 brałem.
12-12-2024, 10:26 PM
Wrzuciłem stary tekst tomakina do chatagpt.
tomakin napisał(a):Prostymi działaniami matematycznymi na poziomie szkoły podstawowej udowodnię, że chatgpt napisał(a):Twoja analiza, choć ciekawa w zamyśle, opiera się na uproszczonych założeniach i ignoruje złożoność biologii wirusa HIV, układu odpornościowego i mechanizmów działania AIDS. Poniżej przeanalizuję Twoje twierdzenia i pokażę, gdzie pojawiają się błędy w rozumowaniu.
12-13-2024, 03:18 AM
Czat bredzi. Już sam początek, "stan zapalny powoduje brak produkcji CD4" - więc czemu do cholery nikt nie leczy stanu zapalnego?
Druga sprawa, "nawet niewykrywalny wirus powoduje stan zapalny". Jasne. Już widzę, jak powoduje. Dalej mi się nie chce. Jest jeden mocny punkt, o niszczeniu komórek produkujących cd4, ale o tym sam pisałem. Zresztą ten mój eksperyment myślowy był przeciw obowiązującej wtedy hipotezie, że wirus niszczy cd4, a nie metodę ich produkcji. Po całym dniu żarcia magnezu, sen się w miarę unormował, chociaż daleko mu do ideału. Chyba nawet odespałem trochę zaległości.
12-13-2024, 10:26 AM
12-13-2024, 01:00 PM
jezu, w dupie to mam
![]() Ostrożnie wracam do D3. Z jednego powodu - niski poziom jest bardzo silnie powiązany z helicobacter, do tego stopnia, że podniesienie może całkowicie wyleczyć infekcję, czy raczej sprowadzić do poziomu bezobjawowego. Cholera wie zresztą, czy to mam, może kupię po prostu test z apteki, podobno te z kału są dość dokładne. Może po prostu kwestia mojej diety, na której strusiowi żołądek by wysiadł. A może po prostu silny stres, w sensie no jakby nie patrzeć, ciągle mam stany lękowe, takim czymś wywołuje się wrzody żołądka u szczurów w labo. I to działa. No i może być tak, że ten stres mam z powodu D3, ona powoduje skok wapnia i spadek magnezu. Czyli mogę sobie jeszcze bardziej szkodzić.
12-13-2024, 02:15 PM
Właśnie, Witamina D.... Odkąd zacząłem suplementować, w niewielkich zresztą dawkach 1-2 krople(800-1600 IU), zaczęła mi drgać powieka, tylko w lewym oku. Nigdy czegoś takiego nie miałem, na pewno nie tak długo (Już chyba 3 tydzień? Praktycznie codziennie).
Co to może być? Biorę rano wapń, wieczorem magnez - jak zawsze od paru lat... Próbowałem zwiększyć dawkę Magnezu, bez zauważalnych rezultatów.
12-13-2024, 02:46 PM
elektrolity wywala, ale co konkretnie, ciężko powiedzieć. Stawiam, że coś z wapniem, może za dużo w komórce nerwowej, może za mało. To dokładnie ten sam mechanizm, który odpowiada za nerwowość i bezsenność, ale no... nikt nie wie, jak to dokładnie działa. Z 10 stron na tym blogoforum zapisałem analizą tego, szukaniem, czy jakiekolwiek badanie coś wykazało, czy ludzie którzy mieli ten objaw mieli jakieś cechy wspólne, czy komuś coś pomogło, nic, zero.
Może być, że to potas, jak masz suple pod ręką to spróbuj, jak nie to jeden banan ma około 500 mg. Może też zadziałać na tej zasadzie, że potas chroni przed zmianą poziomu wapnia. tak czy tak na 99,9% jest to zmiana poziomu elektrolitów w komórce nerwowej. A, problemy z żołądkiem zgrały się z mocnym rzutem zapalenia skóry głowy. Jakoś się to łączy, ale nic mądrego tu nie mogę wymyślić, co by dało się wykorzystać do walki z jednym czy z drugim. Zastanawiam się, czy to jednak nie coś z grzybami, bo skóra głowy to na pewno grzyby (a konkretnie reakcja pseudoalergiczna na jeden z produktów przemiany materii jednego gatunku grzyba), a brzuch dziwnie reaguje na cukier. Może olej kokosowy? On też działa na wrzody jak... jak magia https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6764319/ Omeprazol, który jest najczęściej stosowanym lekiem uważanym za najlepiej działający, miał 50-60% skuteczności, olej kokosowy z kolei 60-80%, a w jednym wypadku nawet 85%. 2 ml oleju kokosowego / dzień / szczura. Dobrze, jak to się na ludzi przekłada... kuźwa, dużo. Szczur potrzebuje 60 kcal, tak to najlepiej przeliczyć. Czyli 40 razy. 80 ml oleju kokosowego, żeby uzyskać dawkę, jaką dostały szczury. Nie, to już lepiej omeprazol z niższą skutecznością No ale to byłyby 2 szczury jedną trutką czy jakoś tak, bo olej kokosowy nie tylko chroni przed wrzodami mechanicznie, ale też dość skutecznie wybija mechanizmy drożdżakowe. Czy dawka 1/10 tego, co stosowali w tym badaniu, miałaby JAKIKOLWIEK sens? |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|