Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Cały czas odnoszę wrażenie, że mi się powiększył obłączek, ten jedyny który mam. Ale to może być cofnięcie się skórki.
Po tej jelitówce zrezygnowałem z zestawu supli, który wtedy brałem, gdzie niby po czymś lepiej się poczułem i nie byłem pewien po czym, więc zacząłem brać wszystko, co tylko wtedy się jakoś przewinęło.
Wklejam, co tam się znalazło:
- B12
- inozytol
- piracetam
- biotyna
- HMB
- betaina
- bakopa
Oraz jako osłona:
- cholina
- kwas foliowy
- kreatyna
Może czas już do tego wrócić. Czyli byłoby to, co wyżej, plus w miarę możliwości 2 razy dziennie BCAA, plus raz dziennie wapń, plus raz dziennie miedź. BCAA lepiej nie łączyć z posiłkami wysokobiałkowymi, bo się nawzajem będą blokować.
Możliwe, że coś tam wymaga siebie nawzajem do działania, np zakładając, że komórki nie dzieliły mi się prawidłowo "z głodu", dostarczenie leucyny mogłoby im pomóc, ale każdy podział zużywa dużo kwasu foliowego i B12, więc to może być wąskie gardło.
No i zawieszam treningi na siłce. Aeroby sobie zrobię, jakieś bieganie czy coś. Nie chcę zużywać leucyny na budowę mięśni. Będę tylko kark, bo to mi chyba pomaga, oraz brzuch, żeby wzmocnić kręgosłup.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Pierwszy od bardzo dawna bieg. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio regularnie biegałem chociaż kilka tygodni pod rząd. Całe lata temu. Kondycja, oczywiście, fatalna. A nawet gorzej niż fatalna, 2 km nie byłem w stanie jednym ciągiem przetruchtać, na raty musiałem to brać.
Powoli trzeba będzie, co kilka dni taki mały dystans, dopiero po jakimś czasie włączyć sprinty. Już po kilkuset metrach poczułem nadszarpnięte ścięgno w biodrze. Po truchcie! Te memy mi się przypomniały, jak w wieku 15 lat po spadnięciu ze schodów na drugi dzień wstaje się jak nowo narodzony, a w wieku 50 wstaje jak inwalida, bo się nie tak poduszkę ułożyło.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Przypomniało mi się, że zobaczyłem (bo nie odczułem, poprawa była tylko w tym, co widać, zmiana koloru włosów, nie czułem się lepiej) poprawę po miedzi wtedy, gdy ją rozpuszczałem pod językiem. Od kilku dni brałem w kapslach, ale mam jeszcze ze 20 tabletek takich, które idzie rozpuścić.
Trochę MSM dorzucę, ale niezbyt wiele. No i ważna rzecz, jak już kupiłem ten probiotyk i biorę, to dorzucę babkę jajowatą. Jedno z drugim równocześnie powinno dać znacznie lepsze efekty, niż przyjmowane oddzielnie. Babka leży w szafie już od dawna, przesypałem do wygodnego pudełka.
Po biegu już się robią zakwasy, co ciekawe, na przywodzących uda. To te mięśnie, które mam niby bardzo słabe i powinienem wzmacniać. I mam rozkminę, czemu one teraz pracowały przy biegu? Kiedyś jak trenowałem długie dystanse, to nie było nigdy na nich obciążenia. Może trochę na tej zasadzie, że inne, silniejsze mięśnie przejęły ich rolę, ale prowadziło to do zaburzeń mechaniki ruchu i kontuzji? Może teraz są zakwasy, bo w końcu wyprostowałem trochę miednicę (od kilku lat codziennie się rozciągam w miejscach, których przykurcze powodują skrzywienie miednicy), może to wzmocnienie czworogłowych i dwugłowych tą ławeczką, którą kupiłem?
No tak czy tak, bardzo mnie to cieszy. To jest jedna z najczęstszych przyczyn różnych kontuzji i zwyrodnień, czy kolan, czy kręgosłupa - na skutek jakiegoś zaburzenia mechaniki ruchu, niektóre mięśnie przestają pracować, a inne przejmują ich rolę. Im mocniej próbuje się ćwiczyć, tym bardziej wzmacnia się te niewłaściwe mięśnie, a te istotne stają się w stosunku do nich coraz słabsze. Rozwiązaniem są specyficzne ćwiczenia, które po prostu uniemożliwiają niewłaściwym mięśniom przejęcie pracy, a także rozciąganie, jeśli przyczyna leży w przykurczu.
Po D3 dalej trochę mnie trzepie, ale to chyba po prostu efekt złego planowania. Powinienem codziennie brać wapń, ale kilka, nawet kilkanaście dni po zażyciu D3 wskazane jest jego odstawienie, bo jest za wysoki, zgodnie z mechanizmem, który opisałem wcześniej (zakładając, że ten mechanizm jest prawdziwy). Na razie powinienem brać głównie D3, a jak się wyrówna, zacząć codziennie wapń, ale w MAŁYCH dawkach. I ciągnąć przez miesiąc, razem z miedzią. Jeśli się nie mylę, to po takim czymś organizm powinien być nim wysycony, w efekcie możliwe będzie przyjmowanie D3 bez skutków ubocznych.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Brrr, nie wiem, czy po babce, czy po miedzi, czy po wymieszaniu jednego i drugiego, ale rzygałem jak kot.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i zmiana planów, od tej jelitówki czy co to było, ciągle przelewa mi się w bebechach, bulgocze, a po tym zatruciu to już w ogóle. Porządku z tym nie mogę zrobić. Odstawiam większość supli, skupię się na cynku i najzwyklejszej b complex. Jeszcze A dorzucę. Takim czymś dałem radę z objawami... kiedy to było, 2008? Dość podobne były. Cynk to absolutna podstawa przy jelitach i najczęstszy objaw jego niedoboru to takie właśnie historie z biegunkami i dysbiozą.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zamawiam olejek z oregano i tymiankowy, tymiankowy to raptem 14 zł. Już dawno miałem to zrobić, jako że te olejki bardzo ładnie czyszczą jelita, a objaw Terry'ego mocno wiąże się z zaburzeniami flory. Żal mi było kasy na coś, co może nic kompletnie nie dać, ale te ostatnie problemy z bebechami nie dają mi wyboru.
Dziwna sprawa, wczoraj przed biegiem miałem bardzo silny katar, jak przy infekcji, może to covid nawrócił na chwilę?
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
Olej z oregano, tymiankowy i miętowy - działają na pewno, w formie do-jelitowej. W kroplach takich efektów nie zauważyłem. Też te dwa które wybrałeś to dość mocna rzecz, można Sobie przełyk poparzyć  .
Też chciałem się podzielić, świetny film znalazłem, dość przypadkowo - o problemach z kręgosłupem:
https://www.youtube.com/watch?v=mzIgrFwhjPc
Robię Sobie sesję wszystkiego co tam wymieniają, dopiero jakiś tydzień - ale wydaje mi się, że już czuję większą stabilność. Zacząłem, kiedy mi się odnowił ból - i już po pierwszym razie czułem ulgę. Podejście dość kontr-intuicyjne, ale po obejrzeniu i wypróbowaniu - myślę, że ma to sens.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tam lewatywa od razu, są kapsułki dojelitowe. Krople siłą rzeczy działają gorzej, no ale dojelitowej mięty nigdzie po prostu nie ma, wycofana. Pozostałe też nie bardzo, bo chyba żadnego olejku eterycznego w Polsce nie wolno sprzedawać jako spożywczego, poza oregano. Pozostawałby jakiś iherb. No i lewatywa to jelito grube, a tu chodzi o cienkie.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4030608/
tu jest przykładowy skład mieszanek, które stosowali w leczeniu. Podane ile mililitrów czego. Skuteczna była między innymi mieszanka tymiankowego i oregano, plus jakieś jeszcze rzeczy, niezbyt istotne, mają tylko chronić te dwa oleje. Zwykłe kapsułki, nie dojelitowe. Szkoda, że nie zrobili czegoś na zasadzie porównania różnych mieszanek, bo tak jak to przeprowadzili nie wiadomo, która zadziałała najlepiej a która w ogóle.
Kręgosłup to złożona sprawa. Można mieć różne rodzaje zwyrodnień, co pomaga na jedno, jest wręcz zabójcze przy innym. No ale obejrzę i może spróbuję.
Kupiłem też witaminę U z tej słowackiej firmy, właśnie skończyła się ta z podkowy. Całkiem sporo wytrzymała, kupiłem jakoś na początku stycznia. Poczytałem recenzje tańszej, polskiej witaminy, ktoś ponoć otworzył kapsułkę czegoś innego a tam zbrylacz i popiół. Czort wie, czy to prawda, bo równie dobrze mogła pisać konkurencja, no ale niesmak pozostał. Dalej nie jestem zresztą pewien, czy ta z podkowy to naprawdę była U, czy jakiś wynalazek.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
A tak poza tym, mama ma bóle całego ciała, określa je jako piekące. Twierdzi, że to skutek szczepionki na koronawirusa. Co to może być? Choruje oprócz tego od 2022 na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Jestem zaskoczony, że na to zachorowała dopiero w wieku 75 lat.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurde milion rzeczy to może być, ale stawiałbym albo na jakieś powikłania tego zapalenia (o ile to to, bo w Polsce diagnostyka wiadomo jak wygląda), albo powikłania któregoś leku na to.
|