Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kiedy pisałem o tym wrażeniu lekkości
31 października 2023
28 marca 2023
2 grudnia 2022
11 września 2022
Kiedy brałem HMB
31 października 2023, tuż przed wpisem o lekkości
24 marca 2023, tuż przed wpisem o lekkości
2 trafienia na 4. Trzeba też wziąć pod uwagę, że mogłem po prostu nie zapisywać takiej rzeczy, jak HMB, teraz też wielu supli nie zapisuję. Może i brałem za każdym razem przed poprawą.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, pierwszy raz zakwasy na czwórkach po treningu na ławeczce z prasą. Takie same ciężary jak zawsze, ale nieco dynamiczniej wykonywałem. Dobry znak, bo myślałem już, że te ćwiczenia nic nie dają, nie wzmacniają czworogłowych. To, że mnie kolana przestały boleć to mógł być zbieg okoliczności. No ale najwidoczniej coś dają. Podobno 120 kg wytrzyma ta prasa, 50 kg póki co biorę ale myślę, że po dojściu do nawet 80 będę mógł wznowić przysiady ze sztangą, kolana powinny być już wtedy naprawione.
HMB bardzo mocno wpływa na mitochondria komórek mięśniowych, ale nie mogę znaleźć, czy też na inne.
No i tu jest ważna rzecz:
https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1...18.1483101
U myszy, które to dostawały, zatrzymały się procesy starzenia mózgu. To jedno jest wystarczającym powodem, by brać to całe życie w małych dawkach.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jakaś jednodniowa infekcja. Prawie się na śmierć zasmarkałem, ale minęło niemal bez śladu. Efektów HMB nie sprawdzę, bo siedzę w domu.
Coraz lepiej idzie mi granie z nut na pianinie. Piracetam robi robotę, ale to dalej nie to. Niemniej efekty są bardzo wyraźne, kontrola ruchu, dostrzeganie większej ilości rzeczy naraz, nie ma tego tunelowego spojrzenia, że mózg przyswaja tylko to, na czym się człowiek przez chwilę skupi. Pamiętam też o inozytolu, B12, biotynie i dodatkowo dorzucam bakopę. No i spróbuję pamiętać o NAC i witaminie E, może ten czat miał rację, że to mocno zwiększy przyswajanie GLA.
Sen jakiś czas temu wrócił do normy i jest cały czas dobrze, nie idealnie, bo budzę się nieco zbyt wcześnie, nie wyspany całkowicie, ale już nie jak parę tygodni temu, gdy budziłem się co godzinę i nie mogłem długo zasnąć, w efekcie w łóżku spędzałem ponad 12 godzin, a i tak funkcjonowałem na pół gwizdka.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czytam sobie, jakie ludzie testowali suple które faktycznie działały i im pomogły.
- na pierwszym miejscu soplówka. Ja to chyba kupię jednak.
- B12 przewija się i przewija, jak ludziom życie odmieniła, dosłownie "jestem teraz zupełnie innym człowiekiem, niż byłem przez ostatnie 25 lat"
- szafran, ponoć działa naprawdę silnie i naprawdę dobrze, tylko za cholerę nie wiem, jak to brać
- o betainie piszą, zaraz, ja ją ostatnio brałem... po coś, już nie pamiętam po co. Czy to nie zgrało się z tym odczuciem lekkości?
- kreatyna
- no i oczywiście magnez
No i to tyle. Kurcze, czemu ja zacząłem brać betainę? O kortyzol chodziło?
Aaaa, wiem. Jej niski poziom we krwi wiązał się z rozwojem parkinsonizmu.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kreatyna stanowczo działa, setki osób to potwierdza. A ja ciągle zapominam tego brać, chociaż stoi ciągle pod ręką.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Dobra, muszę to wypisać, żebym miał punkt odniesienia. Wszystko, co brałem przed tą poprawą, gdy poczułem lekkość ruchu.
- B12
- inozytol
- piracetam
- biotyna
- HMB
- betaina
Chyba tyle? No i to ciągle przy założeniu, że czułem lekkość ruchu, bo poprawił się dopływ krwi do mięśni, albo wykorzystanie przez nie tlenu czy glukozy. Równie dobrze mogłem tak czuć, bo nie wiem, serotonina podskoczyła i poprawiło się samopoczucie, albo podskoczyła adrenalina czy coś takiego.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Działanie kreatyny potwierdzają też badania, no jakby nie patrzeć, to podstawowy składnik reakcji w mózgu odpowiedzialnych za procesy myślenia i zapamiętywania.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, tak w ogóle, dalej czuję się jakby coś się odetkało, nie jakieś bardzo silne odczucie, ale jest. Już kiedyś opisywałem, jak się próbuje biegać w wodzie, a potem z niej wyjdzie, ma się przez jakiś czas wrażenie, jakby nogi były lekkie, same się ruszały. Jeśli to nie przypadek ani iluzja, to za takie coś mogłoby odpowiadać albo poprawienie krążenia, albo wzmocnienie samych mięśni. Tylko jeśli o krążenie idzie, nie widać żadnych efektów typu mniej blade paznokcie czy zanik objawu Terry'ego, wszystko jest jak było. Mięśnie za to mogłyby być jakimś tropem, biorąc pod uwagę, że w chorobach, gdzie występuje objaw Terry'ego, leucyna spada do krytycznie niskich wartości, a HMB jest na to najlepszym lekiem, bo dostarcza jej aktywną formę.
Brać, obserwować. A, jeszcze jedna rzecz, do listy potencjalnych przyczyn trzeba dopisać bakopę, bo też brałem jakoś tuż przed poprawą, jeśli mnie pamięć nie myli. Czyli wygląda to tak:
- B12
- inozytol
- piracetam
- biotyna
- HMB
- betaina
- bakopa
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tak sobie myślę - zauważyłem, że po kąpieli mam długo nienaturalnie podwyższone tętno, nerwowość i problemy ze snem. Kurcze noooo, może tu trzeba szukać. Może to ma związek z tym, że po kąpieli zanika objaw Terry'ego na jakiś czas.
Co tam w czasie gorącej kąpieli się dzieje... znika z organizmu trochę elektrolitów, sód, potas. Spada poziom wody, zagęszcza się krew. Zmienia się aktywność autonomicznego układu nerwowego.
Albo po prostu rośnie temperatura ciała, glicyna działa tak dobrze jak działa, bo najzwyczajniej w świecie umożliwia spadek temperatury.
Normalnie powinno być odwrotnie, gorąca kąpiel ułatwia zasypianie:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8314650/
No kurcze nie wiem no.
|