This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Szukam, szukam i nie mogę znaleźć, kiedyś już szukałem, ale liczyłem, że coś nowego się pojawiło. Jest coś takiego, jak zespół rakowiaka - (zazwyczaj) niezłośliwe guzy, które zalewają organizm różnymi hormonami, bardzo często serotoniną. Już nie raz pisałem, że podejrzewam takie coś u siebie, w delikatnej wersji, bez tego pełnego zespołu objawów, z którymi ląduje się w szpitalu. Ale może właśnie objaw Terry'ego to wynik zbyt wysokiego poziomu serotoniny w organizmie? Ona jest mocno podniesiona we wszystkich chorobach, w których pojawia się ten objaw.

O tyle może to być przydatne, że w tym zespole pojawiają się zmiany na skórze i często są robione zdjęcia pacjentów. Jedną fotkę znaleźć, gdzie widać też paznokcie takiego pacjenta, a nie tylko klatkę piersiową...

Podobnie jest coś takiego jak zespół serotoninowy, zazwyczaj reakcja na legalne narkotyki przepisywane przez kolesi w kitlach (bo ani nie nazwę tego lekami, ani handlarzy tym czymś lekarzami). I tu też wystarczy, że ktoś jedną fotę by zrobił pacjenta z tym zespołem tak, żeby było widać paznokcie. No kurcze, musi gdzieś być...chociażby przypadkiem zrobiona...
Odpowiedz
Eh, zadzwonili i zagadali, a miałem iść spać wcześniej.

Szukam, szukam, w każdej chorobie, gdzie jest objaw Terry'ego, serotonina jest mocno podniesiona - w marskości, w niewydolności nerek, w nadczynności tarczycy. Zazwyczaj jest 2-3 razy wyższa niż u osób zdrowych.

Jakby znaleźć inną chorobę, gdzie jest podniesiona i porównać paznokcie na jakiejś focie... no ale nie ma innych takich chorób, tzn te dwie co pisałem, ale tu nie ma zdjęć.

Eh, no trudno. Zrobię badanie nie wprost, obniżając tryptofan, tylko tu jest problem, serotonina jest magazynowana w płytkach krwi i takie obniżanie być może nie wystarczy, by to zużyć.
Odpowiedz
(10-29-2024, 05:48 AM)munieslaw napisał(a):  Pompki z uchwytami same w sobie są dla mnie za słabe. Już nawet na plecy biorę krążek 5 kg i dopiero robię, tylko wkurwia mnie to, że ten krążek mi spada często.
  Kamizelka z obciążeniem jest wygodniejsza. Można kupić taką, przy której można regulować obciążenia. Możesz też podnieść nogi na podwyższenie, wtedy jest trochę trudniej.
Odpowiedz
Kurcze, przydałby się dostęp do próbek supli czy leków. Na przykład do l-dopy, bym wiedział, czy to odczucie zmęczenia które teraz mam bierze się z niskiej dopaminy, np przez tę zabawę z tryptofanem. Albo do soplówki, która podobno działa jak magia w niektórych przypadkach, szkoda jednak wydawać kasę na całe opakowanie, skoro po 3 tabletkach będzie wiadomo, czy to to. Jest bardzo dużo leków, które wpływają na rozszerzanie i zwężanie naczynek, ale na konkretny element tego zwężania, jakiś pojedynczy receptor. Takie eksperymentowanie nie bardzo mi się uśmiecha, no ale po kilku próbach może byłoby wiadomo, co konkretnie stoi za objawem Terry'ego, może nie dokładnie mechanizm, ale które receptory są zbyt mocno podrażnione.

No właśnie, znowu czuję się, jakbym miał się zaraz przewrócić i byłoby fajnie tak poleżeć ileś godzin. Odczucie zmęczenia wżerające się do kości, bez żadnego powodu, bo nic nie robiłem co mogłoby mnie zmęczyć. Wziąłem trochę tryptofanu i spróbuję zobaczyć, czy będzie po nim lepiej, czy gorzej, no ale tryptofan to też taka średnio dokładna rzecz. Powoli przechodzi do mózgu, nie zawsze, bo może być zablokowany, serotonina też nie zawsze jest produkowana.

Jest jeszcze jeden motyw, potencjalnie zbyt niski kortyzol, też to miałem testować, pijąc napar z lukrecji. Podobne odczucie zmęczenia miałem po dużych dawkach cynku, tu dość dokładnie opisano mechanizm - kortyzol leci na pysk, dlatego ludzie robią się po tym senni i niemal mdleją. I tu też jakaś tabletka konkretnie na ten przypadek dużo by wyjaśniła, bo lukrecja też tak sobie działa.
Odpowiedz
O, coś nowego

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39469357/

ale nie ma dostępu do pełnej wersji, nie wiadomo też, czy tam jest coś ciekawego.

Jako możliwą przyczynę objawu Terry'ego podają tam:

- zaburzenia estrogenów
- ogólne rozszerzenie naczyń krwionośnych
- krążenie hiperkinetyczne

Co ciekawe, zaburzenia estrogenów też są często podawane jako przyczyna bezsenności. Tylko chyba nie mam żadnych innych objawów, które powinny się pojawić.

https://journals.lww.com/cddr/fulltext/2...mic.9.aspx

cały przegląd zmian w wyglądzie paznokci w różnych chorobach

Może powinienem ogarnąć w końcu badania poziomu hormonów, nigdy nie robiłem. Widzę, że poniżej 40 zł jest estradiol, to taniej wyjdzie niż zestaw supli obniżających poziom, zresztą testowałem te suple kiedyś. Serotonina już więcej, ale też poniżej stówy. Ciekawe czy jest opcja, żeby lekarza namówić na skierowanie przynajmniej serotoniny.

No bo co jak co, ale objaw Terry'ego to najwyraźniejsza rzecz, najlepiej też opisana w prasie medycznej i tu miałbym największe szanse na złapanie tego, co jest nie tak w moim organizmie. On MUSI mieć jakąś trwałą przyczynę - jakiś hormon za wysoko, jakiś za nisko, jakaś zmiana fizyczna w naczyniach krwionośnych czy w sercu, typu walnięta zastawka. Coś się zmieniło i jest zmienione od wielu lat, o wiele mniej natężone niż na początku, gdy objaw był baaaardzo mocno widoczny, teraz jest ledwo ledwo, ale jest. Czysto teoretyczna możliwość, że to trwała zmiana typu blizny, ale w prasie medycznej opisywano, że objaw znika, zresztą nawet u mnie znika po kąpieli. To na pewno nie jest jakiś prosty niedobór pokarmowy czy coś w rodzaju zaburzenia flory jelitowej, bo nie utrzymywałoby się to przez tyle lat.

Jest opcja, że jest z tym powiązany niski GLA/DGLA, bo to akurat potrafi się tak latami utrzymywać. Nawet nie jako bezpośrednia przyczyna, ale jako coś pośredniego. Dziś kupiłem olej wiesiołkowy, wczoraj skończył się ogórecznik. No i są efekty, bo skóra głowy dalej czysta.

Czyli co, zrobić badania tych rzeczy, które w prasie medycznej łączą się z objawem Terry'ego? Estrogen, serotonina? Diagnostyka w kierunku tych guzów, które potrafią zalać organizm hormonami? Na początek mogę spróbować może zbić serotoninę, bo to nic nie kosztuje, mam wszystkie suple, które są do tego potrzebne. No ale z tym też poczekam, jeszcze parę dni będę brał małe dawki tryptofanu.
Odpowiedz
(10-30-2024, 12:36 AM)munieslaw napisał(a): O dzięki za podpowiedź. Tylko pytanie czy nie lepiej po prostu wyciskać na klatę, zamiast robić pompki. Co ciekawe po wyciskaniu na klatę miałem zakwasy nawet na plecach, czego po pompkach chyba nigdy nie uświadczyłem. Przynajmniej nie w tym samym miejscu. 
 
 Ja ćwiczę w domu, więc dla mnie kalistenika jest wygodniejsza o tyle, że nie trzeba większej ilości obciążenia. Też zawsze jest możliwość progresu to trudniejszej wersji. Pompki na kołach, na jednej ręce itp.
   Jeśli celem jest nabranie masy mięśniowej i nie jest problemem przestrzeń na ławeczkę i tam pewnie chociaż z 80 kg obciążenia, żeby dokładać przez jakiś czas ciężaru - to tak, na pewno lepiej się skupić na wyciskaniu i ogólnie ćwiczeniach ze sztangą/sztangielkami.
Odpowiedz
No i teraz nie wiem, czy to efekt lukrecji, czy czegoś innego, ale znowu gównianie spałem. Może po prostu kortyzol wywaliło pod sufit, skoro po ziołach, które mocno go podnoszą, jest mocne pogorszenie. Karnityna raczej nie pomaga, czyli można odpisać z listy tarczycę. Jeszcze dziś będę brał.

Z kortyzolem raczej nie ma żadnego supla, który mocno pomaga. Jeszcze poszukam w badaniach. No, cynk, ale to silne działanie przez godzinę czy dwie i potem powrót do wysokiego poziomu, albo nawet wyższego niż przed suplem.
Odpowiedz
Co do kortyzolu:

- bakopa obniża, jeśli jest nienaturalnie podwyższony, przynajmniej w jednym wypadku (zatrucie aluminium)
- tauryna potrafi wyraźnie obniżyć, kilkanaście procent
- betaina bardzo mocno obniża
- medytacja działa
- miesiąc witaminy C zbił z 780 na 446 https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38010274/ - to najsilniejszy efekt jaki znalazlem
- u szczurów, witamina E w formie tokoferoli prawie całkowicie powstrzymała wzrost, tokotrienole obniżyły bardzo mocno ale nie aż tak https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3309432/

Może w tym kierunku iść.
Odpowiedz
No i jeszcze takie coś - kortyzol blokuje działanie piracetamu. Ja miałem po nim poprawę, ale niekoniecznie dotyczącą pamięci, raczej samopoczucia i ogólnej sprawności umysłowej. No ale - ogólnie, pamięć to mój problem który pojawił się razem z zanikiem obłączków. Jeśli mam chronicznie podniesiony kortyzol, to mogłoby sporo wyjaśniać, on bardzo mocno wpływa na zdolności zapamiętywania.

A może źle myślę, może jakakolwiek poprawa po piracetamie świadczy o tym, że nie mam mocno podniesionego kortyzolu?
Odpowiedz
Tryptofan tak ogólnie to można odstawić, jakby miał pomóc, to by pomógł. W sensie, chyba dobrze działa na samopoczucie, ale nie pomaga na sen, a nawet chyba przeszkadza. Dziś nażrę się bobu przed snem, on jest naturalną l-dopą. Dopaminy raczej nie łączy się z bezsennością, no ale kto wie.

Ciągle mi ten objaw Terry'ego łazi po głowie. Jaki to może być mechanizm? Jakie testy można zrobić, czy badania krwi, czy załadowanie się pod korek jakimś suplementem, który wpływa na konkretną rzecz w organizmie (tak jak np duże dawki karnityny blokują tarczycę)?

Jak się kiedyś pojawił, łączyło się to z ciągłym stanem podgorączkowym, rozwolnieniami i ogólnymi objawami zaburzeń elektrolitowych, chyba tężyczką, miałem nawet lekko pomarszczone opuszki palców.

Zaraz, chwila... opuszki marszczą się pod wpływem nadaktywności jednego z układów, czy to był współczulny czy przywspółczulny, no ale tak czy tak jeden z nich. No ale bardziej stawiam na odwodnienie związane z rozwolnieniami, chociaż też czort wie.

Poszukam jeszcze, czy komuś się ten objaw zrobił od jakiejś choroby i minął po wyleczeniu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 5 gości