This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
200 ml wody (niedawno kupiłem 50 ml strzykawkę, żeby łatwiej takie rzeczy odmierzać), 200 000 mg wody.

0,2 grama albo 200 mg siarczanu cynku da stężenie 0,1%

200 ml wody wyszła pełna szklanka arcoroc Big Grin

Wyniki mogą być trochę oszukane, bo cynk reguluje smak poprzez szereg innych substancji, np wysycenie organizmu dużymi dawkami witamin z grupy B, albo witaminą A może sprawić, że poczuje się smak pomimo niedoboru.

No dobra, testujemy....


kurde, odstawiam miedź i biorę cynk, w dużych dawkach, przez miesiąc czy dwa. Czułem delikatny posmak i tyle, a biorąc pod uwagę, że mam organizm wysycony witaminami zależnymi od cynku, jest źle.
Odpowiedz
Recenzja tez podawanych przez tomakina.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9516301/
Odpowiedz
No wiadomix, że mam rację

Bardzo ładnie się poprawił stan skóry głowy. Ale jestem niemal pewien, że to po prostu efekt odstawienia ostatnio cocacoli, a nie jakiegoś supla.
Odpowiedz
60 mg cynku poszło na 4 porcje, tak sobie myślę, że cynk to absolutna podstawa wszystkich procesów w organizmie. Jeśli jakimś cudem faktycznie mam zbyt niski poziom, to wszystkie niemal moje próby z suplami mogły się o niego rozbijać, zgodnie z zasadą, że organizm pauzuje, gdy brakuje chociaż jednego składnika odżywczego. Do metabolizmu cynku niezbędna jest B6 (i vice versa), akurat jutro przyjdzie w formie p5p.

Druga rzecz, jeśli brakowało mi cynku, to miedzi faktycznie mogłem mieć aż za dużo, co mogło wpłynąć na bezsenność i nie tylko na nią.

No i bardzo ważna rzecz, cynk jest niezbędny do przemian składników aktywnych w oleju z ogórecznika. Ten olej to droga impreza i jak się go bierze, warto upewnić się, że nie przelatuje przez organizm.

Ale ale ale... ja ten cynk tyle razy brałem. Były okresy, że parę miesięcy leciałem bardzo dużymi dawkami. Jeśli już coś miałoby by być, to nie tyle niedobór w diecie, co raczej coś, co blokuje przyswajanie. Albo zwiększa wydalanie.
Odpowiedz
No, przyszły p5p i gotu kola, ciekaw jestem tej drugiej, bo zawsze jak dotąd kupowałem, to był susz, a nie ekstrakt, teraz mam w końcu coś, co ma podaną dawkę składnika aktywnego. Może dlatego nigdy nic po tym nie czułem?

Sen dziś w nocy był OK, budziłem się ze 2 czy 3 razy, ale w sumie przespałem z 10 godzin, nadrobiłem zaległości.
Odpowiedz
https://www.youtube.com/watch?v=tmORJDin_10

Genialna rzecz, może w końcu ogarnę wymowę angielską. Puszczam i powtarzam na głos. Strasznie się po chwili język plącze, ale coraz mniej i mniej.
Odpowiedz
Problem w tym, że ja się budzę w pełni aktywny, z zerową sennością i czasem z godzina mi zejdzie, zanim znowu zasnę. A jeśli wstanę zamiast próbować zasnąć, to cały dzień zmarnowany, bo nie dam rady nic ogarniać, mając np 4 godziny snu za sobą. Krótkotrwałe przebudzenia są OK, ale te moje w okresach bezsenności to jest spory problem.

Liczę na gotu kola, to podobno bardzo mocno wyluzowuje i podnosi poziom GABA. No ale to raczej działanie doraźne, a mi zależy na ustaleniu przyczyny. Z drugiej strony, jeśli jedną z przyczyn jest po prostu nerwica, wynikająca z np złej struktury psychicznej, to rozwiązaniem mogłoby być jakieś zioło brane nawet do końca życia.

Jedna z przyczyn, bo na pewno nie jedyna. Nerwica nie wywoła takich zmian, jakie mam na paznokciach.

A, czuję to, co jakiś czas temu czułem po cynku w połączeniu wtedy chyba z selenem, pisałem wtedy o tym. Wyraźnie cieplejsze palce, takie jakby... nie wiem, no ciężko to opisać. Zupełnie inaczej je czuję, niż parę dni temu. Teraz selenu nie brałem, z nowych rzeczy p5p i gotu kola, obie mogą wpłynąć na poprawę krążenia obwodowego, a to wrażenie niby-ciepła najbardziej przypomina to, co się dzieje, gdy po alkoholu rozszerzają się naczynka. Nie ma jednak żadnych widocznych zmian w kolorze skóry dłoni czy paznokci. Może być tak, że po prostu B6 w formie p5p wpłynęła na nerwy obwodowe i po prostu jestem przewrażliwiony na niektóre bodźce, w tym wypadku czuję ciepło którego nie ma. Po dużych dawkach B6 ludzie potrafią czuć nawet ból z powodu podrażnienia nerwów, a w skrajnych przypadkach tracą czucie.

Wiąże się z tym ciekawa choroba, czasem przedawkowanie B6 wywołuje zanik propriocepcji czy jak to się pisze, nie chce mi się sprawdzać. Ludzie przestają odczuwać, w jakim położeniu są ich kończyny. Żeby chodzić, muszą patrzeć na nogi. Choroba prawie zawsze mija, chociaż są przypadki, gdy jest wywołana np wirusem i wtedy potrafi być trwała.
Odpowiedz
...no własnie, znowu, czas snu bardzo dobry, wyspałem się, tylko ogólnie spędziłem w łóżku jakieś 11 godzin.
Odpowiedz
Po rozmowie z ex przypomniało mi się, że kiedyś bylicę kupiłem i miałem pić, parę razy wypiłem tylko, ale wracam teraz do tego.
Odpowiedz
Nic mądrego po wódce nie robię, a przestałem całkowicie pić po tym, jak raz prawie gościa zabiłem po pijaku. Głupia sprawa, od słowa do słowa zaczął się chwalić że jest bokserem, no to przyjacielski sparring, bez spiny, normalna przyjacielska impreza. Kilka cm dalej i złamałbym mu podstawę czaszki. Czasem się napiję jak głupio odmówić, albo mikroilości dla smaku, ale unikam upicia się. Zresztą u mnie w rodzinie jest duża skłonność do uzależnień.

Tak myślę, czy ta bylica to dobry suplement "na zawsze", z uwagi na jej działania po pierwsze wybijające gości w przewodzie pokarmowym i nie tylko (może nawet zabić toksoplazmozę w mózgu), po drugie ma kosmicznie silne działanie przeciwnowotworowe. Na tyle silne, że niekiedy działa jako monoterapia. Susz na miesiąc to jakieś nie wiem... 10 zł? Coś takiego.

https://academic.oup.com/trstmh/article-...m=fulltext

Tu w zależności od tego, kto badał, zawartość artemisininy (cholera wie, czy ta to po polsku idzie) to od 25 do nawet 100 mg / litr.

Można inaczej - 9 gramów suszu, po zaparzeniu herbaty, da około 50 mg artemisininy.

Działanie antymalaryczne w moim przypadku wystąpi przy co najmniej 150 mg artemisininy, tzn jakieś wystąpi dużo wcześniej, ale dopiero takie stężenie będzie skuteczne i da wysoką szansę wyleczenia

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3364248/

tu podali pochodną artemisininy przy raku trzustki u myszy (ludzki nowotwór po przeszczepie, nie mysi, tak się bada leki)

Jakaś super hiper zaawansowana terapia okazała się mniej skuteczna, niż zioło, ale przy połączeniu jednego z drugim dopiero było ciekawie - rozwój guza został praktycznie całkowicie zatrzymany.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22185819/

tu jest jeszcze lepiej. Monoterapia artemisiną spowodowała zanik guzów u myszy. Tyle, że zastosowano dawkę 100 mg/kg, Odpowiada to jakoś 10 mg/kg u człowieka. Szkoda, że nie badali różnych dawek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości